Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
TROPIKALNA ALASKA
Wiedza i Życie nr 12/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1997

Około 80 mln lat temu, u schyłku ery mezozoicznej znanej nam przede wszystkim jako okres występowania dinozaurów, Alaska nie była skutą lodem krainą, ponieważ znajdowała się prawie na równiku. Tak przynajmniej uważa amerykański paleontolog Peter Ward. Swoje twierdzenia opiera na znalezionych przez siebie skamieniałościach dwu wymarłych organizmów morskich, identycznych z analogicznymi okazami z terenu obecnego Meksyku i południowej Kalifornii.

To odkrycie potwierdza dane otrzymane przez geofizyków zajmujących się paleomagnetyzmem skał. Jest to zjawisko polegające na "zapamiętywaniu" przez skałę położenia biegunów magnetycznych Ziemi. Gdy roztopione minerały powoli zastygają w skały magmowe lub w oceanie tworzą się skały osadowe, drobiny związków żelaza ustawiają się zgodnie z liniami sił ziemskiego pola magnetycznego. Przy zastosowaniu precyzyjnej aparatury pomiarowej można określić kierunek geograficzny wskazywany przez namagnesowanie skały, a, znając położenie bieguna magnetycznego w czasie powstania skały, można dość dokładnie określić miejsce na kuli ziemskiej, gdzie w owym momencie znajdował się badany obszar. Różnice w poprzednim i obecnym położeniu wielu miejsc na Ziemi wynikają z wędrówki kontynentów, którą wymusza tektonika płyt. Metoda badań paleomagnetyzmu nie cieszy się całkowitym poparciem geologów, ponieważ zachowanie spójności w obrazie wyłaniającym się z wyników pomiarów geofizycznych wymaga częstokroć karkołomnych interpretacji geologicznych, niekiedy wysoce nieprawdopodobnych. Tym większe znaczenie ma więc znalezisko Petera Warda.

Fot. Internet

Wyniki badań paleomagnetycznych przeprowadzonych przez geofizyka José M. Hurtado, współpracownika Warda, wskazują, że Alaska przewędrowała 3 tys. km wzdłuż brzegu kontynentu północnoamerykańskiego w ciągu "zaledwie"
15 mln lat, co oznacza 20 cm rocznie. Dla porównania, uskok San Andreas w Kalifornii przesuwa się niecałe
4 cm rocznie. Tak duża prędkość budzi kontrowersje w świecie naukowym, mimo że podobne wartości otrzymywano już dla niektórych stref tektonicznych wschodniej Azji.

Płyta tektoniczna Alaski jest uważana za część większej, hipotetycznej struktury, która istniała kiedyś na Pacyfiku. Podążając za powszechnym zwyczajem, nadano jej nazwę Rangalia. Według przypuszczeń geofizyków, przybliżała się ona najpierw stopniowo do kontynentu amerykańskiego, po czym około
90 mln lat temu nastąpiło zderzenie z jego zachodnią krawędzią. W efekcie część Rangalii została wepchnięta pod Amerykę, a jej reszta w postaci Alaski rozpoczęła podróż na północ, przechodząc z tropików do zimnej Arktyki.

"Science", 5332/1997