Twoja wyszukiwarka

JÓZEF DULAK
Z ANTYBIOTYKAMI NA MIAŻDŻYCĘ?
Wiedza i Życie nr 12/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1997

Dieta bogata w tłuszcze, prowadząca do nadmiernego wzrostu poziomu cholesterolu we krwi, palenie tytoniu, brak ruchu, a także otyłość to powszechnie znane czynniki przyczyniające się do rozwoju miażdżycy. Dodatkowo, wszechobecny stres sprawia, że choroby serca i układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów.

Sposób zapobiegania temu niekorzystnemu zjawisku wydaje się prosty - wystarczy unikać czynników ryzyka. Sprawa może być jednak nieco bardziej skomplikowana. Czym wytłumaczyć bowiem fakt, iż u niektórych ludzi z wysokim poziomem cholesterolu we krwi zwężają się trzy tętnice wieńcowe, podczas gdy u innych osób wcale nie dochodzi do rozwoju blaszki miażdżycowej?

Ostatnie badania wskazują na silny związek pomiędzy występowaniem choroby wieńcowej serca a obecnością w tętnicach małego wewnątrzkomórkowego mikroorganizmu, Chlamydia pneumoniae. (O związku nadciśnienia z zakażeniem tą bakterią pisaliśmy w "WiŻ" nr 12/1996 w rubryce Sygnały). Powstało zatem pytanie: czy leczenie antybiotykami, nie praktykowane dotychczas w chorobie wieńcowej serca, może zmniejszyć ryzyko powikłań po zawale, a nawet zapobiegać śmierci pacjentów? Opublikowane ostatnio wyniki dwóch niezależnych badań zdają się potwierdzać takie przypuszczenie. Czyżby więc do niemałego arsenału leków, zażywanych przez pacjentów po zawale serca, doszły jeszcze antybiotyki, zwłaszcza że o współudział w rozwoju miażdżycy podejrzewa się jeszcze inne mikroorganizmy?

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(12/96) ZŁAPAĆ NADCIŚNIENIE
(12/97) IN VINO SANITAS