Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA FIKUS
PO FESTIWALU - PRZED FESTIWALEM
Wiedza i Życie nr 12/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1997

W dniach 26-28 września br. odbył się w Warszawie pierwszy Festiwal Nauki, którego program opublikowaliśmy we wrześniowym numerze. W czterech panelach dyskusyjnych: Stereotypy i tolerancja, Czym jest nauka?, Sąd nad biotechnologią i Człowiek wobec informacji, uczestniczyło blisko 1.5 tys. osób. W warsztatach, pokazach, doświadczeniach, wykładach, wycieczkach i innych spotkaniach wzięło udział prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy. Wiele imprez lokalnych powtarzano wielokrotnie, ze względu na dużą liczbę chętnych, często spoza Warszawy.

Oto wypowiedzi uczestników, wybrane z księgi pamiątkowej:

Mam 9.5 roku, jestem uczniem 3 klasy. Rano byłem na wykładzie o ultrasonografii, potem na pokazie doświadczeń fizycznych. Teraz jestem na dyskusji o tym, czym jest nauka, mimo że mało rozumiem - nie nudzę się. Myślę, iż nauka jest wspaniała i chciałbym się zajmować nią w przyszłości. Zrozumiałem, że muszę się uczyć od początku, żeby zostać naukowcem (Maciej Wroński).

Życzę, aby to, co cenne, a już w Polsce zapoczątkowane, przetrwało i pomyślnie się rozwijało. Uczestniczę z synami i cieszę się z tej możliwości (E.B. absolwentka UW, matka studiujących synów).

Za rok znowu przyjdziemy (Ola i Ania).

Zastanawiam się, czy słuszne jest zarysowanie Festiwalu w tak szerokich ramach tematycznych. Czy nie byłoby bardziej pożyteczne organizowanie festiwali węższych, ale umożliwiających głębsze potraktowanie tematów? (Kazimierz L.).

Fot. Karol Sabath

My też już myślimy o rozszerzeniu, również w czasie, naszej oferty. W tym roku było mało humanistyki, a już zupełnie nie znaczący udział uczelni i instytutów technicznych. Może organizować Festiwale różne w różnych latach? Może we wszystkie weekendy września?

Mam zastrzeżenia do organizacji: imprezy pokrywają się czasowo. Nie każdy zainteresowany jest tylko jedną dziedziną (Katarzyna K., studentka).

Oby częściej droga od (dobrego) pomysłu do (sprawnej) realizacji była równie szybka i efektywna jak w wypadku Festiwalu Nauki (Jan M.).

Impreza powinna trwać dłużej, żeby więcej osób mogło się szerzej zapoznać z większą liczbą pokazów i dyskusji. Trzeba też uczynić Festiwal bardziej "rodzinnym" (Jan K.).

Pomysł Festiwalu jako imprezy rodzinnej bardzo nam odpowiada. Początki widzieliśmy już w tym roku. Na zajęcia wnuk przyprowadził swojego 72-letniego dziadka i obaj "bawili się z chemią", bo tak zatytułowali swoje pokazy studenci i asystenci Wydziału Chemii UW. Dzieci przyszły z rodzicami "bawić się z fizyką" na Wydział Fizyki UW i "bawić się z biologią" do Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN oraz Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN.

Całe rodziny odwiedzały oba ogrody botaniczne UW i PAN, Instytut Badawczy Leśnictwa, Muzeum Ewolucji PAN (zdjęcie powyżej), Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu oraz Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt PAN w Jabłonnie. Dorośli i dzieci przyszli obejrzeć i sfotografować się z polskim pierzastym dinozaurem w Muzeum Państwowego Instytutu Geologicznego, którego Anna Lesyng, sekretarz Festiwalu, ochrzciła mianem "Dyzia" i tak już się w Warszawie o nim mówi.

Zastosujcie manipulacje genetyczne na piłkarzach Legii, żeby biegali szybciej oraz częściej trafiali w bramkę. (Z.R.).

No, to do DNA! (Piotr P., student UŚl.).

Czy specjaliści mogliby zainteresować problemem analiz materiału genetycznego policję, do wykrywania ciężkich przestępstw? (Rubens F.).

Nie każdy wie, że polska policja przeprowadza już analizy DNA w szczególnie trudnych kryminalnych postępowaniach, a wynik badania materiału genetycznego domniemanych rodziców i dziecka dopuszczany jest jako material dowodowy w postępowaniu o ustalenie ojcostwa. Może w przyszłym roku zechcą to pokazać na Festiwalu?

Trzeba coś zrobić, żeby impreza dotarła do kręgu odbiorców z "prowincji", regionów odległych od Warszawy. Młodzieży z Warszawy łatwiej uzyskać dostęp do instytucji naukowych. Może znalazłby się pomysł na to, aby młodzież z małych miast i wsi też mogła uczestniczyć w takich imprezach? (Katarzyna J. z Legnicy).

Fot. Bogdan Lesyng

Na Festiwal przyjechali ludzie z całego kraju. Festiwal wzbudził także zainteresowanie w wielu środowiskach naukowych Wrocławia, Krakowa, Katowic, Torunia. Może za rok Festiwal odbywać się będzie jednocześnie w wielu miastach?

Cieszę się, że w Festiwalu nie zabrakło miejsca, obok dyskusji na tematy "fizyczne", na zajęcie się duchowością człowieka (Dariusz P.).

Fantastycznie przekazali konkretną wiedzę przedstawiciele Instytutu Orientalistyki. Bardzo dobrze prowadzono dyskusje o genetyce i o informacji. Świetnie bawiłem się przez ostatnie dwa dni. Chciałbym Festiwalu w rozszerzonej formie w następnym roku (Mateusz S., student I roku UW).

Bardzo ciekawe zajęcia! Radiochemia 10 ćwiczeń - ekstra. Sąd nad biotechnologią - ekstrasąd. Pokazy na Trojdena 4 - ekstra (bez podpisu).

Cieszy nas określenie: "bawiłem się". Tak właśnie chcieliśmy pokazać naukę! A student UWjest niewątpliwie naszym ekstraodbiorcą.

Festiwal pozwala postawić sobie setki dotychczas nie zadanych pytań, poznać umysły naukowców i ich osobowość. Jak nauczyć ludzi myślenia? Jak podać wiedzę w pigułce, dodając narzędzia zarządzania sobą. To mój pomysł na życie (J.).

Jestem uczniem II klasy liceum i chociaż przyszedłem z powodu oceny w szkole, to w przyszłym roku zamierzam znaleźć się tu jedynie z własnej woli (Mateusz N.).

Chcę pochwalić: cyklotron, pokazy ultrasonografii i echokardiografii, wykład o polskich dinozaurach, modele w ICM, szczególnie wykład prof. Michała Różyczki z Centrum Astronomii na Bartyckiej (Ewa L.).

Bardzo chętnie pomogłabym w organizowaniu takiego Festiwalu (u- czennica z LO im. Czackiego).

W Biurze Festiwalu czekamy na takich jak Ty. Macie szanse zaproponować i zorganizować w przyszłym roku dyskusje, pokazy, warsztaty, dokładnie takie, jakie sami wymyślicie, zaprosić ludzi, z którymi sami będziecie chcieli się spotkać.

I jeszcze propozycja z naszej strony: napiszcie pod adresem Biura Festiwalu Nauki (festiwal@icm.edu.pl albo ICM, ul.Pawińskiego 5A, 02-106 Warszawa) o swoich wrażeniach z Festiwalu i propozycjach na przyszłość. Na autorów najciekawszych wypowiedzi czeka 15 nagród książkowych, ufundowanych przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka oraz Wydawnictwo Naukowe PWN.

Wynik głosowania na zakończenie panelu "Sąd nad biotechnologią":

1. Czy popierasz zakaz modyfikacji rozrodczych komórek człowieka? TAK - 78.

2. Czy jesteś za pełną dopuszczalnością modyfikacji genetycznych rozrodczych komórek człowieka? TAK - 26.

3. Czy jesteś za dopuszczalnością takich modyfikacji w pewnych, określonych ustawowo warunkach? TAK - 290.

14 głosów nieważnych.