Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
DŹWIĘK W SIECI
Wiedza i Życie nr 1/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1998

Wędrujący po Internecie - jeśli mają odpowiednio wyposażony komputer - mogą w niektórych witrynach otrzymać nie tylko informację wizualną (tekst, obraz, animacja), ale również dźwiękową, przede wszystkim w postaci muzyki. Często, szczególnie gdy jest to muzyka klasyczna, wprawne ucho dosłyszy w tych dźwiękach coś odrobinę nienaturalnego, jakąś - jak by to powiedzieć - elektronikę. No i tak właśnie jest; są to dźwięki przetworzone komputerowo na tzw. format MIDI, używany zresztą nie tylko w komputerach, ale i w nowoczesnych instrumentach elektronicznych.

Nie jest to przy tym żadna nowinka, bowiem format ów powstał w 1983 roku jako pewien standard cyfrowego zapisu muzyki, ustalony przez pięć największych firm światowych, produkujących syntezatory. Można powiedzieć, że MIDI to wspólny język muzyczny komputerów i instrumentów elektronicznych.

A teraz - pierwszy adres. Jest on w formie częściowo cyfrowej, z numerem identyfikacyjnym komputera - po to, by łatwiej go było zapamiętać, ale i po to, by Państwa przekonać, że i tej postaci można używać z powodzeniem. Tak więc, oto ten adres:

http://198.68.188.62/midi.htm

Jest tu gigantyczne archiwum muzyki klasycznej właśnie w formacie MIDI, skąd można sobie muzykę tę ściągnąć albo po prostu jej posłuchać; sam mam w domu zdobyte tą drogą niezłe zasoby i - na przykład - gdy dokonuję defragmentacji dysku, komputer gra mi ulubione fragmenty Vivaldiego...

Ściąganie trwa bardzo krótko, bowiem pliki dźwiękowe w formacie MIDI nie są zbyt wielkie, co jest - naturalnie - ich ogromną zaletą. Przy okazji: witrynę tę warto odwiedzić nie tylko z powodów muzycznych, ale i dla jej wielkiej urody graficznej i niezwykle przemyślanej, bardzo wygodnej dla użytkownika organizacji.

Chuck Berry - portret z witryny Altmana

Drugim bardzo ciekawym źródłem dźwięku jest w Internecie witryna o adresie http://www.realaudio.com

Tu znajdują się podłączenia do kilku amerykańskich radiostacji sieciowych, czyli - skorzystawszy z nich - można z komputerowych głośników wysłuchać na przykład ostatnich wiadomości stacji ABC. Stąd również można ściągnąć bezpłatne oprogramowanie dla komputera - ściślej, są to specjalne dodatki do przeglądarek typu Netscape czy Internet Explorer - które umożliwią słuchanie tych audycji.

Również Polskie Radio - "Trójka" - jest słyszalne w Sieci, ale dla nas w Polsce jest to, oczywiście, tylko ciekawostka - radia słuchamy przecież bezpośrednio i nie ma sensu używać do tego komputera, chyba dla zabawy. Ale z Polakami, podłączonymi do Sieci gdzieś na końcu świata, sytuacja ma się inaczej; dla nich może to być nawet jedyny kontakt z polską radiofonią. Gdzieś w niedostępnych zakamarkach świata możemy nie mieć do dyspozycji anteny satelitarnej - nie mówiąc już o kablówce - ale będzie jakaś mniej lub bardziej skomplikowana łączność telefoniczna. I już wtedy za pomocą komputera otrzymujemy radio...

Telewizję zresztą też. Oto prosty adres pierwszej w dziejach Sieci internetowej stacji telewizyjnej o nazwie "First TV", czyli "Pierwsza Telewizja": http://www.first-tv.com

Pierwsza telewizja internetowa

Gdy się z nim połączymy, należy przede wszystkim ściągnąć specjalny program - niezbyt długi, około 600 KB - który umożliwi naszej przeglądarce odbiór tej stacji; trzeba przy tym podać swoje dane włącznie z adresem elektronicznym. Potem już możemy oglądać telewizję: na ekranie pojawi się maleńki, niewiele większy od znaczka pocztowego obrazek, wmontowany chytrze w wizerunek staroświeckiego odbiornika telewizyjnego. Mamy do dyspozycji kilka programów - m.in. wiadomości dnia, kilkuminutowy program kobiecy itd. Jakość obrazu i dźwięku pozostawia jeszcze wiele do życzenia, ale pierwszy krok został zrobiony...

No, ale młodsi Czytelnicy mogą być troszkę zawiedzeni. Radio, telewizja, muzyka klasyczna - a gdzie to, co lubią naprawdę? Gdzie muzyka rockowa czy - ogólniej - młodzieżowa? Gdzie informacja o niej?

Otóż jest tego w Internecie, rzecz jasna, niesłychane mnóstwo. Poczynając od produkcji słynnej stacji MTV, która ma w Sieci nadzwyczaj prosty adres: http://www.mtv.com

ale, prawdę mówiąc, nawet zagorzałym fanom tej stacji telewizyjnej odradzam wizytę na owej witrynie. Jest przeładowana grafiką i dlatego straszliwie powolna w obsłudze i działaniu. Poza tym mnóstwo tu reklam, co odstręcza mnie w zupełności.

Dlatego zarekomenduję młodszym słuchaczom coś innego. Niechaj wezmą pod uwagę adres: http://www.cea.edu/robert/

gdzie znajdą mnóstwo wspaniałej jakości dokumentacji fotograficznej historii muzyki rockowej (głównie jednak tej "muzealnej", czyli z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych) i wiele ciekawych anegdot z nią związanych. Strona jest dziełem Roberta Altmana; jednak nie chodzi tu o sławnego reżysera filmowego, ale grafika, który przygotowuje okładki płyt dla "Rolling Stonesów" i nie jest żadnym krewnym poprzedniego.

Coś dla miłośników rocka

Inna ciekawa witryna ma adres: http://www.rockhall.com

a nazywa się "Rockandrollowa Świątynia Sławy". Znajdziemy tu ogromny zasób encyklopedycznych wiadomości o wielkich muzykach rockowych.

I jeszcze jeden adres, szalenie prosty, ale dla miłośników rocka ważny. Oto on: http://ubl.com

I jeszcze coś dla miłośników muzyki pop i rock

Litery ubl to skrót od "The Ultimate Band List", co dałoby się przełożyć mniej więcej jako "Zupełna Lista Zespołów". Są tu informacje o setkach zespołów, przy czym - co ogromnie ważne - na witrynie tej jest mnóstwo odnośników do innych witryn rockowych. Miłej rozrywki!

Grafika: Internet