Twoja wyszukiwarka

JOANNA KOMOROWSKA
MÓZG A SEKS CZY SEKS A MÓZG
Wiedza i Życie nr 2/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1998

Już od kilku lat wiadomo, że informacja o płci oraz preferencjach płciowych jest wyryta nawet w tak, wydawałoby się, "aseksualnym" organie jak mózg. Zaskakujące odkrycie, że przednia część podwzgórza kobiet oraz homoseksualistów jest mniejsza niż ten sam obszar mózgowy mężczyzn heteroseksualnych, wzięte zostało przez wielu naukowców za dowód biologicznego podłoża orientacji seksualnej. Przyczyn międzygrupowego zróżnicowania w budowie mózgu dopatrywano się więc w genach lub hormonach, upodobania seksualne traktując jako następstwo uwarunkowań fizycznych. Wygląda jednak na to, że jest dokładnie odwrotnie: to doświadczenia seksualne decydują o budowie anatomicznej wybranych obszarów ośrodkowego układu nerwowego.

Jak wskazują najnowsze doniesienia Marca Breedlove'a z University of California w Berkeley, wielkość pewnych połączeń neuronalnych z rdzenia kręgowego szczurzych samców uzależniona jest od częstości kopulacji, które zwierzęta odbyły w swoim życiu. Badane przez uczonego obszary rdzeniowe okazały się większe u samców przebywających w towarzystwie nie zainteresowanych amorami partnerek, a mniejsze u tych osobników, którym towarzyszyły samice w rui i w związku z tym kopulowały często i bez ograniczeń. Ponieważ stężenie testosteronu utrzymane było u wszystkich badanych zwierząt na tym samym poziomie, jedynym czynnikiem, który mógł wywołać zauważone różnice, były osobnicze doświadczenia seksualne.

Eksperymentalne wykrycie podobnych współzależności w przypadku ludzi będzie już zapewne trudniejsze - doniesienia o tak intymnym aspekcie własnego życia, jak aktywność płciowa, nie należą bowiem do najbardziej wiarygodnych. Kobiety zwykle zaniżają częstość swoich kontaktów seksualnych, podczas gdy mężczyźni są pod tym względem skłonni do przechwałek.

"Nature", 6653/1997