Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW P. ZAGÓRSKI
IMPLANTY ZĘBÓW STARE JAK ŚWIAT
Wiedza i Życie nr 4/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/1998

Już starożytni Rzymianie... zwykło się zaczynać porządne wypracowanie z historii czegokolwiek. Nikt nie próbowałby wykorzystać takiej preambuły, opisując historie implantów zębowych, które nawet jeszcze dziś są kontrowersyjne. Tymczasem dowiadujemy się, że grupa antropologów francuskich, grzebiąc w galo-romańskiej nekropolii Chantambre (Essonne, Francja), znalazła czaszkę ponad 30-letniego mężczyzny z dobrze zachowanym implantem górnej piątki. Sztuczny ząb przedtrzonowy został starannie na miarę wykuty z żelaza przez kowala. Operację przeprowadzono prawdopodobnie dość wcześnie po utracie oryginalnego zęba, a implant świetnie zintegrował się z kością szczęki, co uwidoczniło się na zdjęciu rentgenowskim.

Analiza chemiczna wykazała znaczne utlenienie sztucznego zęba, które nastąpiło już po pochówku. "Pacjent" zmarł co najmniej rok po implantacji, ale nic nie wskazuje na to, że z powodu zabiegu, który wówczas być może był już stosowany rutynowo.

Tak więc początki implantacji sztucznego uzębienia trzeba zatem przesunąć o 19 stuleci, co niewątpliwie wbije w dumę Francuzów. Chyba że, prześwietlając mumie egipskie, ktoś odnajdzie jeszcze starsze ślady działalności starożytnych stomatologów.

"Nature", 6662/ 1998