Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ KOZŁOWSKI
ZAZDROŚĆ W PTASICH PIÓRKACH
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

Fot. Grzegorz i Tomasz Kłosowscy

Zazdrość to problem nie tylko ludzki. Samce trzciniaków (Acrocephalus arundinaceus) - dość pospolitych ptaków z rodziny pokrzewkowatych, zamieszkujących trzcinowiska -- mogą mieć po kilka partnerek gniazdujących na ich terytorium. Nie są jednak troskliwymi ojcami wszystkich swoich dzieci - pomagają w wykarmieniu piskląt tylko jednej samicy, której młode wykluły się najwcześniej. Ornitolodzy często znajdują gniazda trzciniaków ze zniszczonym lęgiem.

S. Bensch i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Lund, w Szwecji od dawna podejrzewali, że niektóre samice, chcąc zostać "tymi pierwszymi", rozbijają jaja rywalek. By przetestować tę teorię, badacze posunęli się do drobnego oszustwa.

Wczesną wiosną, przed przylotem trzciniaków, umieścili gniazda na znanych im z poprzednich lat terytoriach samców i włożyli do nich jaja z plasteliny. Przypuszczali, że nowo przybyłe samice będą próbowały zniszczyć atrapy, biorąc je za jaja rywalek, które wróciły z ciepłych krajów wcześniej. Plastelina miała ułatwić identyfikację wandala, gdyż, jak sądzono, pozostanie w niej wyraźny odcisk dzioba.

Sposób okazał się skuteczny. Jedna trzecia zniszczonych plastelinowych lęgów nosiła ślady świadczące na niekorzyść trzciniaków. C. Catchpole - etolog z Royal Holoway University w Londynie twierdzi, że przyłapanie niszczyciela lęgów to iście detektywistyczna robota. Ocenia metodę fałszywych jaj jako pomysłową i jak do tej pory najskuteczniejszą.

Podobieństwa niektórych zachowań zwierząt i człowieka są zadziwiające. Oczywiście jest to tylko wynik działania "ślepego" doboru naturalnego. Samice, które "lubią" niszczyć jaja innych samic, pozostawiają po sobie więcej potomstwa, bo w jego wychowaniu pomaga im samiec. Jeżeli w dodatku owo upodobanie będzie dziedziczne, po pewnej liczbie pokoleń większość samic będzie miała skłonność do tego procederu. Ludzka zazdrość także nie bierze się z intelektu, ma raczej podłoże w dziedziczonych instynktach. Przypomnijmy sobie, o co najczęściej bywamy zazdrośni... czyżby wspólny przodek nasz i trzciniaków wiedział już, co to zazdrość?

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(05/96) NAJPIĘKNIEJSZA JEST PRZECIĘTNA
(01/98) PAN ĆMA SZUKA ŻONY
(03/98) PTASZKI, PSZCZÓŁKI I DROŻDŻE
(03/98) W PREZENCIE OD EGOISTY