Twoja wyszukiwarka

JAROSŁAW WŁODARCZYK
CZARNA DZIURA Z DYSKIEM
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

Obserwacje centrum galaktyki aktywnej NGC 6251, wykonane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przez Philippe'a Crane'a i Joela Verneta z ESO (Europejskie Obserwatorium Południowe), ujawniły niezwykły kształt gazowo-pyłowego dysku wirującego wokół czarnej dziury.

Z lewej: wykonane ziemskim teleskopem zdjęcie galaktyki NGC 6251 doskonale tłumaczy, dlaczego zaklasyfikowano ją do galaktyk eliptycznych. Z prawej: złożenie dwóch zdjęć galaktyki, wykonanych przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a w świetle widzialnym (kolor czerwony) i ultrafiolecie (kolor niebieski); jasne promieniowanie ultrafioletowe z sąsiedztwa czarnej dziury (biała plama w centrum) oświetla jedną stronę dysku

Fot. P. Crane/J. Vernet/ESO/NASA

Na ziemskim niebie NGC 6251 jest galaktyką eliptyczną o jasności 13 wielkości gwiazdowych, widoczną jako mglista plamka w gwiazdozbiorze Panny. Tak naprawdę znajduje się około 300 mln lat świetlnych od nas i zalicza się do klasy galaktyk aktywnych. Oznacza to, iż wielkie ilości energii, emitowane przez galaktykę aktywną, nie są wyświecane przez gwiazdy (a zatem nie powstają w wyniku reakcji termojądrowych), lecz są wytwarzane w tajemniczych procesach, zachodzących w jej centrum. Większość astronomów sądzi, iż za gwałtowną produkcję energii w galaktykach aktywnych odpowiedzialne są masywne czarne dziury, wsysające materię ze swego otoczenia. Najnowsze obserwacje zdają się potwierdzać tę hipotezę.

Materia wpadająca do czarnej dziury powinna tworzyć wokół niej dość gruby dysk (można też mówić o torusie, czyli obwarzanku z czarną dziurą w środku). Tym samym o obecności i masie czarnej dziury można wnioskować przede wszystkim na podstawie analizy prędkości wirowania materii w dysku. I kilka takich przypadków udało się już dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Hubble'a zaobserwować.

Niezwykłość NGC 6251 polega na tym, że tkwiąca w jej środku czarna dziura jest niejako "widoczna": promieniowanie ultrafioletowe z jej bezpośredniego sąsiedztwa nie zostało przesłonięte przez gruby dysk, lecz wyraźnie oświetla jedną jego stronę. Oznacza to, że dysk, mający średnicę około 1000 lat świetlnych, nie jest płaski, lecz wygięty "do góry" jak rondo kapelusza. Za tę deformację dysku mogą być odpowiedzialne grawitacyjne zaburzenia w jądrze NGC 6251 lub precesja osi obrotu czarnej dziury względem osi obrotu galaktyki.