Twoja wyszukiwarka

EWA BARTNIK
UNIWERSALNY PILOT
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

Oto skończył się mój kieszonkowy kalendarzyk i trzeba przepisać z niego telefony, adresy i wiele, wiele innych informacji. Podziwiam ludzi noszących "kombajny", do których można wkładać wymienne kartki, ale sam wolę coś małego, co mieści się w kieszeni. Kilka lat temu kupiłem elektroniczny kalendarzyk, w którym mogłem zapisywać notatki, daty i adresy. Miał on miniaturową klawiaturkę i wyświetlacz ciekłokrystaliczny na 4 linijki. Głównym kryterium wyboru była wielkość i wygoda użycia.

Tak więc z zaciekawieniem zapoznałem się z Pilotem firmy US Robotics. Jest to pudełeczko rozmiarów 12 cm x 8 cm, o grubości około 1.5 cm i ważące 100 g. Doskonale mieści się w kieszonce koszuli, pełniąc rolę elektronicznego kalendarzyka.

Wybrano bardzo oryginalne rozwiązanie: mamy do dyspozycji tylko ekran ciekłokrystaliczny, zajmujący prawie całą powierzchnię, poletko do pisania rysikiem i 7 klawiszy. Duży wyświetlacz (podświetlany!) pozwala na wygodne przeglądanie informacji: różne funkcje (kalendarz terminów, telefony i adresy, notatnik i lista rzeczy do zrobienia) zachowują się podobnie jak analogiczne aplikacje pod Windows. A jak wprowadzamy dane? Pilot ma specjalny rysik, którym wskazujemy różne rzeczy i piszemy. Pisanie odbywa się przez rysowanie liter i cyfr na specjalnym poletku. Jednak ja korzystałem raczej z drugiej możliwości: można na ekranie wywołać miniaturową klawiaturę i wskazywać kolejne litery.

Oczywiście, możemy Pilotowi nakazać ostrzeganie nas brzęczykiem przed nadchodzącym ważnym terminem. Dane, a nawet włączenie Pilota możemy zabezpieczyć hasłem.

Drugą ważną własnością sprzętu jest integracja z komputerem osobistym. Potrzebny jest PC z 8 MB RAM, działający pod Windows. Dostarczone oprogramowanie duplikuje wszystkie funkcje naszego podręcznego przyjaciela i pozwala na synchronizację danych Pilota i zapisanych na dysku twardym. Dane możemy więc przygotować w komfortowych warunkach pracy na komputerze, wydrukować itd.

Można dokupić oprogramowanie pozwalające na komunikację z popularnymi programami do Windows, np. Lotus Organizer lub Excel. Pilot potrafi zapamiętać np. 2500 adresów, 2400 dat i 500 notatek (Pilot Personal - 0.5 MB RAM) lub dwa razy więcej (Pilot Professional - 1 MB RAM). Posiadając dwa modemy, można nawet połączyć Pilota z komputerem za pomocą linii telefonicznej.

Ale to nie wszystko. Pilot to także komputer, na który jest już sporo aplikacji. Ładujemy je z naszego PC, a same programy (wiele z nich to shareware) znajdziemy np. pod adresem: http://www.pilotzone.com. Jednak najbardziej podniecający jest dostęp do Internetu. Wystarczy modem (szybszy niż 9600 baudów) i Pilot odbierze naszą pocztę elektroniczną, faks, a nawet pokaże strony WWW! Jest nawet adapter do telefonii komórkowej.

W sumie jest to doskonale pomyślany i solidnie wykonany sprzęt wart każdej złotówki na niego wydanej. Jedyny mankament to - jak na razie - brak polskich znaków i opisu po polsku.