Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ KAJETAN WRÓBLEWSKI
NAWET ZA KRATKAMI
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

Miasteczko Dolomieu w dawnej prowincji Dauphiné trudno znaleźć nawet na dokładnych mapach Francji. Tam właśnie, 23 czerwca 1750 roku, urodził się chłopiec, któremu dano imię Dieudonné (zwano go także Déodat). Był on jednym z jedenaściorga dzieci François de Gratet, markiza de Dolomieu.

Kiedy Dieudonné miał dwa lata, oddano go do zakonu rycerskiego joannitów (kawalerów maltańskich). Chłopiec od dzieciństwa wykazywał zainteresowanie przyrodą, toteż wysłano go do Paryża, by zdobył wykształcenie przed wstąpieniem do szkoły wojskowej.

Jego kariera wśród kawalerów maltańskich była pełna dramatycznych wydarzeń. W 1768 roku Dieudonné zabił w pojedynku swego towarzysza zakonnego, za co skazano go na dożywotnie więzienie. Po interwencji samego papieża Klemensa XIII został jednak ułaskawiony. Wprawdzie awansował, zostając w 1778 roku rycerzem, w 1779 - kapitanem, a w 1780 - komendantem, ale ciągłe utarczki z przełożonymi w kwestiach prawnych sprawiły, że w końcu rozczarowany Dieudonné Dolomieu wystąpił z zakonu. Posądzano go potem o chęć zemsty na kawalerach maltańskich. Istotnie, odegrał pewną rolę w zdobyciu Malty przez Napoleona w 1798 roku.

Wiedzę przyrodniczą zaczął Dolomieu zdobywać wcześnie, jeszcze w latach 1771-1774, kiedy stacjonował w Metzu. Tamtejszy uczony aptekarz Jean-Baptiste Thyrion wprowadzał młodzieńca w tajniki fizyki i chemii. Dzięki protekcji księcia Louisa-Alexandre'a de La Rochefoucauld Dolomieu odbył pierwsze podróże po Francji, a następnie po Włoszech. W tym czasie miał już dobrze skrystalizowane zainteresowania skałami i minerałami. W 1776 roku wybrał się badać Wezuwiusza, a potem skały w Portugalii, kiedy służył tam w ambasadzie zakonu. W kolejnych podróżach badawczych po Hiszpanii, Włoszech, Alpach oraz Sycylii i Korsyce Dolomieu zebrał bogatą kolekcję mineralogiczną. W 1791 roku opisał minerał, węglan wapnia i magnezu, nazwany potem ku jego czci dolomitem.

Napoleon włączył Dolomieu do grupy uczonych, którzy towarzyszyli mu w wyprawie do Egiptu. Uczony ze względu na zły stan zdrowia skrócił pobyt, ale statek, którym wracał do Francji, ze względu na silną burzę musiał zawinąć do portu w Tarencie. Tam został opanowany przez kontrrewolucjonistów kalabryjskich, toteż Dolomieu z towarzyszami znalazł się w więzieniu w Messynie. Przebywając tam przez 21 miesięcy, w niezwykły sposób napisał swoje wielkie dzieło Traité sur la Philosophie Minéralogique et sur l'espèce minéralogique. Sporządził mianowicie z drewienek prymitywne pióra i, używając sadzy z lampy, pisał na marginesach Biblii, jedynego dostępnego źródła papieru. Po uwolnieniu powrócił do Paryża w marcu 1801 roku, opublikował swe dzieło i został profesorem mineralogii w Muzeum Historii Naturalnej. Niestety, pobyt w ciężkich warunkach więziennych tak nadszarpnął jego zdrowie, że zmarł w listopadzie tegoż roku.

Podobne przejścia miał także wybitny francuski matematyk Jean-Victor Poncelet (1788-1867). Ukończywszy w 1810 roku École Polytechnique w Paryżu wstąpił do szkoły saperów w Me- tzu, którą ukończył w 1812 roku, akurat by dołączyć w randze porucznika do szeregów Wielkiej Armii, kiedy Napoleon rozpoczął wojnę z Rosją. W czasie trudnego odwrotu Poncelet służył pod rozkazami marszałka Neya, którego korpus, nękany atakami oddziałów rosyjskich, stanowił tylną straż. Podczas przegranej bitwy w Krasnoj Poncelet 18 listopada 1812 roku został ciężko ranny. Uznano go za zabitego i pozostawiono na pobojowisku. Przeszukujący je Rosjanie zwrócili uwagę na mundur oficera wojsk inżynieryjnych i zauważyli, że człowiek jeszcze daje znaki życia. Zabrano go więc do sztabu w celu przesłuchania.

Jeńców francuskich czekał zwykły los. W czasie niezwykle ostrej zimy pędzono ich pieszo przez ponad cztery miesiące do obozów i więzień na południu Rosji. Wielu towarzyszy Ponceleta pozostało na drodze, jednak jego silny organizm zniósł wszystko. W marcu 1813 roku Poncelet znalazł się wreszcie w więzieniu w Saratowie nad Wołgą. Kiedy nieco zregenerował siły, postanowił nie załamywać się i wykorzystać przymusowe odosobnienie na rozmyślania matematyczne.

Swoje przeżycia opisał potem w przedmowie do drugiego wydania swego epokowego dzieła Traité des propriétés projectives des figures. Początkowo nie miał żadnych przyborów ani papieru. Wykorzystując odłamki węgli z pieca, którym ogrzewano celę, pisał i rysował na jej ścianach, chcąc odtworzyć wiedzę matematyczną nabytą podczas studiów. Wspominał potem, że mógł sobie przypomnieć tylko fundamentalne zasady, podczas gdy cała wiedza szczegółowa i skomplikowane dowodzenia jakby wyparowały z jego umysłu. Wkrótce jednak Poncelet odtworzył sobie wystarczająco dużo i namówił zrezygnowanych towarzyszy niedoli do nauki matematyki, by aktywne działanie pozwoliło im przetrwać uwięzienie.

We wrześniu 1814 roku zwolniony z niewoli wrócił do Francji, niosąc jak wielki skarb siedem notatników wypełnionych nowymi treściami geometrycznymi. Publikacja ich sprawiła, że autor, mający dopiero 24 lata i zupełnie przedtem nieznany, wszedł do grona największych matematyków jako współtwórca (a właściwie główny twórca) geometrii rzutowej, której początki sięgają prac Blaise'a Pascala i Gérarda Desarguesa z XVII wieku. Dodajmy jako ciekawostkę, że Poncelet przywiózł też z sobą liczydło, wówczas w Rosji bardzo rozpowszechnione, a na Zachodzie zupełnie zapomniane.

Osiągnięcia młodego sapera przyniosły mu rozgłos. W 1831 roku Poncelet został wybrany na członka Akademii Nauk w Paryżu, kiedy zwolniło się tam miejsce po śmierci Laplace'a, ale - ze względów politycznych - wyboru tego nie chciał przyjąć jeszcze przez następne trzy lata.

Jego kariera rozwijała się szybko. W 1844 roku był już pułkownikiem, a w 1848 roku został komendantem École Polytechnique i awansowany do stopnia generała. Był także deputowanym do Konstytucyjnego Zgromadzenia Narodowego. Kiedy powstało II Cesarstwo, Poncelet odmówił dalszej służby w wojsku i w 1852 roku przeszedł w stan spoczynku. Zmarł w 1867 roku w Paryżu, zachowując do końca życia wielką aktywność naukową.