Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF KAFEL
Z MATURĄ W ŚWIAT
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

DYPLOM MATURY MIĘDZYNARODOWEJ, OTWIERAJĄCY DRZWI DO NAJSŁAWNIEJSZYCH UCZELNI NA CAŁYM ŚWIECIE, W DWÓCH POLSKICH SZKOŁACH ZDOBYŁO JUŻ PONAD 150 UCZNIÓW.

Od kilku lat, w pierwszych dniach lipca media donoszą o polskich rekordzistach świata w maturze międzynarodowej. Maturzyści otrzymują listy gratulacyjne i nagrody od prezydentów, premierów i ministrów. Pomimo nie kwestionowanych sukcesów młodych Polaków wiedza o ich osiągnięciach w naszym społeczeństwie jest raczej niewielka.

W tym roku mija 30 rocznica powstania Organizacji Matury Międzynarodowej (International Baccalaureate Organization). Inicjatorem powołania jej do życia był wspierany przez UNESCO zespół ekspertów zajmujący się edukacją w różnych krajach, związany z Międzynarodową Szkołą w Genewie. Ta placówka oświatowa powstała w 1924 roku. Obecnie liczy 2800 uczniów reprezentujących 114 narodowości, pobierających naukę w językach angielskim i francuskim. Ich rodzice pracują w agendach ONZ i innych organizacjach międzynarodowych oraz przedsiębiorstwach ponadnarodowych.

Organizacja Matury Międzynarodowej ma główną siedzibę w Genewie; tutaj też urzęduje jej Dyrektor Generalny. Jest ona fundacją działającą zgodnie z ustawodawstwem szwajcarskim. Zarządza nią Rada Fundacji (Council of Foundation), licząca 30 członków, złożona m.in. z przedstawicieli rządów różnych państw (Standing Conference of Governments), dyrektorów szkół należących do IBO (Standing Conference of Heads of IB Schools), członków określanych mianem ad personam, czyli byłych polityków, biznesmenów, a także arystokracji z różnych krajów.

Uniwersytety w Oksfordzie i w Cambridge czekają na polskich rekordzistów świata w maturze międzynarodowej

Fot. Monika Nowakowska

Główne biura IBO koordynujące funkcjonowanie szkół zlokalizowane są w Nowym Jorku, Genewie, Buenos Aires i Singapurze, a wspomagają je oddziały w Sydney, Bombaju, Jokohamie, Ammanie, Nairobi, Meksyku, Moskwie oraz w Sztokholmie (gdzie urzęduje osoba odpowiedzialna za sprawy szkół IB w krajach skandynawskich, krajach Europy Środkowej i Wschodniej). Wydział zajmujący się sprawami tworzenia i reformowania programów nauczania, a także główne biuro egzaminacyjne znajduje się w Cardiff w Wielkiej Brytanii.

Na całym świecie w 85 krajach jest około 700 szkół, kształcących według programu Organizacji Matury Międzynarodowej. Najwięcej (około połowy) znajduje się w Ameryce Północnej - w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Tłumaczyć to można tym, że poziom kształcenia w szkolnictwie amerykańskim nie jest najwyższy, a szkoły realizujące program IB dają uczniom większą gwarancję uzyskania wiadomości i umiejętności przydatnych na kolejnych etapach nauki. Z ogólnej liczby szkół IB na świecie prawie połowa to szkoły państwowe - najwięcej jest ich w krajach skandynawskich, Europie Środkowo-Wschodniej, Wielkiej Brytanii, Holandii i Hiszpanii.

Dwuletni program nauczania IB nie jest odwzorowaniem programu kształcenia obowiązującego w jakimkolwiek innym państwie - to wynik wyważonego kompromisu między nauczaniem bardzo specjalistycznym (kilkanaście przedmiotów obowiązujących na egzaminie), spotykanym w niektórych krajach, a nauczaniem bardziej ogólnym (bloki przedmiotowe) preferowanym w innych.

Zgodnie z założeniami twórców Organizacji Matury Międzynarodowej - szkoła w niej zrzeszona, przygotowująca do matury, powinna wyposażyć uczniów w stosowną wiedzę (z zachowaniem właściwych proporcji między niezbędną ilością przyswajanych informacji a umiejętnością operowania nimi), a także umożliwić im "geograficzną i kulturową mobilność", a więc przybliżyć sprawy świata, człowieka i jego kultury. Jednym z celów Organizacji i zrzeszonych w niej szkół jest wykorzystywanie wspólnych doświadczeń edukacyjnych do pogłębiania wzajemnego zrozumienia między narodami.

Fot. Jacek Marczewski/Agencja Gazeta

System oceniania uczniów w Organizacji Matury Międzynarodowej jest bardzo rozbudowany i wciąż doskonalony. Zasadą regulującą jego działanie jest ocenianie oparte na jasno sformułowanych kryteriach, co oznacza, że osiągnięcia ucznia konfrontowane są z wcześniej sprecyzowanymi kryteriami i standardami, a nie z wynikami innych uczniów. Dla IBO pracuje około 2600 egzaminatorów na całym świecie. Są to wybitni fachowcy zajmujący się wykładanymi w szkołach IB przedmiotami, wywodzący się bardzo często ze środowisk akademickich.

Procedura egzaminacyjna jest bardzo złożona, gdyż jednym z podstawowych celów jest dążenie do maksymalnego obiektywizmu w ocenianiu uzyskiwanych przez uczniów wyników. Ponieważ szkoły realizujące program IB znajdują się na obydwu półkulach, egzaminy są organizowane w dwóch terminach - wiosennym na półkuli północnej oraz jesiennym na półkuli południowej. Egzamin z danego przedmiotu odbywa się we wszystkich szkołach w tym samym dniu i o tej samej godzinie. Prace maturalne w ciągu 24 godzin muszą zostać wysłane do egzaminatorów (najszybszą możliwą pocztą). Ich nazwiska zna tylko jedna osoba - koordynator programu w szkole; po wysłaniu prac nie wolno mu się kontaktować z egzaminatorem. Każdego roku szkoła wysyła prace do innych egzaminatorów - na przykład w maju 1997 roku prace polskich uczniów trafiły w tak odległe zakątki naszego globu, jak Singapur, Australia, USA, Kanada, Chile, Argentyna, Republika Południowej Afryki, a także nieco bliżej - do Wielkiej Brytanii, Norwegii i Szwecji.

Fot. Monika Nowakowska

Za każdy z 6 przedmiotów maturzysta otrzymuje od 1 do 7 punktów. Za prace pisemne, które oceniane są poza granicami jego macierzystego kraju, uczeń może uzyskać 42 punkty. Dodatkowe trzy punkty zdobywa za napisanie pracy dyplomowej oraz zaliczenie przedmiotu teoria wiedzy. Maksymalna liczba punktów wynosi więc 45.

Aby otrzymać dyplom IB, uczeń powinien uzyskać co najmniej 24 punkty oraz spełnić kilka innych dodatkowych wymagań - nie powinien mieć 3 punktów z przedmiotu na poziomie wyższym i 2 punktów na poziomie niższym. Taka sytuacja może być zrekompensowana 5 punktami z innego przedmiotu na tym samym poziomie (wyższym bądź niższym) lub uzyskaną sumą co najmniej 28 punktów. Każdego roku na całym świecie około 30 tys. uczniów zdaje egzamin oceniany według standardów i kryteriów stworzonych przez IBO - około 80% z nich uzyskuje ten cenny dyplom.

Dyplomy IB są honorowane w większości krajów świata i przez najbardziej prestiżowe uniwersytety. Uniwersytet w Oksfordzie przyjmuje kandydatów, którzy na maturze otrzymali więcej niż 36 punktów, podobnie Uniwersytet w Cambridge. W obu uczelniach dodatkowym warunkiem jest uzyskanie przez maturzystę 6 lub 7 punktów z przedmiotów higher level.

Aleksandra Jaeschke, absolwentka XXXIII Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika w Warszawie, naukę ukończyła w 1996 roku, otrzymując z matury międzynarodowej 39 punktów. Dostała stypendium Dyrektora Generalnego IBO i obecnie studiuje w American College of London oraz na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Na zdjęciu od lewej: Albert Stoma - dyrektor Liceum, Aleksandra Jaeschke, Monika Flodman - dyrektor IBO na Europę Środkowo-Wschodnią i kraje skandynawskie oraz Ian Hill - dyrektor IBO na Europę

Fot. Włodzimierz Zielicz

W 1993 roku ówczesny minister edukacji narodowej wyraził zgodę na wprowadzenie, na prawach eksperymentu, programu IB w dwóch polskich szkołach: XXXIII Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Warszawie oraz w III Liceum Ogólnokształcącym im. Marynarki Wojennej w Gdyni. Do klas z maturą międzynarodową w obydwu szkołach przyjmowani są uczniowie z całej Polski, którzy ukończyli drugą klasę szkoły średniej. Poza tym muszą oni zdać dodatkowy egzamin wstępny, sprawdzający znajomość języka wykładowego - w Polsce jest to język angielski* - oraz opanowanie wiadomości i umiejętności przewidzianych w programie nauczania dwóch pierwszych klas liceum ogólnokształcącego. Kandydata do klas IB czeka też rozmowa z komisją egzaminacyjną, służąca poznaniu jego zainteresowań, oczekiwań i predyspozycji do nauki według programu tak odmiennego od obowiązujących w Polsce. W naszym kraju nauka według dwuletniego programu nauczania jest bezpłatna, ale za egzamin trzeba już płacić IBO.

Po przełomowych zmianach ustrojowych w Polsce nasiliły się dyskusje nad koniecznością reformy naszego systemu oświaty, w tym również egzaminu maturalnego, obciążonego wieloma znanymi wszystkim mankamentami. Wybranie szkół desygnowanych do realizacji programu IB nie było kwestią przypadku - wcześniej miały one konkretne doświadczenia, działając jako szkoły z wykładowym językiem angielskim, z kadrą nauczycieli mających już kontakty z innymi programami międzynarodowymi. Decyzja o akredytacji do struktur IBO należała do kierownictwa tej organizacji. Jej przedstawiciele kilkakrotnie wizytowali każdą z kandydujących szkół, sprawdzając kwalifikacje nauczycieli, wyposażenie pracowni, laboratoriów i bibliotek.

Sukcesy mamy na pewno - wyniki niektórych uczniów (którzy otrzymywali nawet 43-45 punktów) były traktowane przez media jako nasz polski rekord świata. Ale pamiętajmy o tym, że takich uczniów wśród 30 tys. zdających na całym świecie było zawsze około 30-40, oraz o tym, że celem IBO nigdy nie było tworzenie rankingu uczniów (czyli porządkowanie ich wyników od najlepszego do najgorszego, jak to ma miejsce w przypadku międzynarodowych olimpiad przedmiotowych).

Po co nam matura międzynarodowa? Reformujemy nasz system oświaty. Pewne rozwiązania, takie jak formułowanie przejrzystych i czytelnych kryteriów oceny prac uczniów, sprawdzanie i ocenianie prac maturalnych poza szkołą macierzystą ucznia, stało się istotą programu "Nowa matura", który zacznie obowiązywać w Polsce za kilka lat.

Leszek Aleksander Kołodziejczyk, absolwent III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki Wojennej w Gdyni; ukończył szkołę w ub.r., w maturze międzynarodowej osiągając maksymalną liczbę punktów - 45 na 45 możliwych. Studiuje w Warszawie na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych

Fot. Piotr Mazur/Agencja Gazeta

Coraz częściej mówimy też o integracji z Europą, a nawet ze światem. Przepływ ludzi, kapitału, siły roboczej między państwami stanie się faktem. Jak reagują nasze szkoły wyższe na nowe wyzwanie (uwagi te odnoszę przede wszystkim do uczelni państwowych)? Kolejni ministrowie edukacji apelowali do rektorów i senatów o rozważenie możliwości przyjmowania naszych (ale nie tylko) posiadaczy dyplomów IB bez egzaminu wstępnego, jeżeli tylko uzyskali określoną liczbę punktów i przedmioty wybrane przez nich na egzaminie maturalnym korespondowały z kierunkiem studiów. Reakcje są bardzo różne - wiele z szacownych uczelni zareagowało pozytywnie, inne niestety nie.

Dziwi więc to, że posiadacz dyplomu IB może bez przeszkód podjąć studia w MIT, Oksfordzie, na Sorbonie lub w Heidelbergu, natomiast na niektórych polskich uczelniach musi zdać egzamin wstępny. Należy jedynie żywić nadzieję, że odpowiednio nagłaśniane sukcesy naszych uczniów w IB, a także wprowadzenie programu "Nowa matura", wymuszą na władzach uczelni inne podejście do posiadaczy dyplomów IB. Nie tylko polskiej narodowości, ale i tych, którzy z dyplomem (zawsze wydawanym dla wszystkich w Genewie) szkół w Albanii, Etiopii, Holandii lub Stanach Zjednoczonych zapragną studiować w naszym kraju. Niektórzy absolwenci naszych szkół z dyplomem IB wyjechali z kraju i studiują za granicą - jedni otrzymali stypendia na przykład w American College of London, inni zaś dzięki temu dyplomowi i przy wsparciu materialnym rodziców mogli podjąć studia w renomowanej London School of Economics. Z ponad 150 naszych absolwentów kilkunastu studiuje poza granicami kraju.

Organizacja matury międzynarodowej nadal się rozwija. Od 1992 roku wprowadzono tzw. Middle Years Program (MYP), przeznaczony dla uczniów w wieku 11-15 lat. Jesienią ub.r. do dwóch polskich wspomnianych szkół dołączyło V Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu. Władze tego miasta chcą stworzyć interesującą ofertę edukacyjną dla dzieci obywateli innych krajów, przebywających tam na kilkuletnich kontraktach, zapewniając kształcenie dzieci od 11 roku życia aż do dyplomu IB.

Wiele polskich szkół prywatnych (niepublicznych), jak i państwowych jest zainteresowanych uzyskaniem uprawnień do realizowania programu IB. Muszą jednak reprezentować odpowiedni poziom kształcenia i posiadać ugruntowaną tradycję (co nie jest sprawą tak oczywistą w przypadku szkół niepublicznych, funkcjonujących zaledwie od kilku lat). Ostateczna decyzja należy do władz IBO. Jestem przekonany, że im bogatsza i bardziej zróżnicowana jest oferta edukacyjna w danym kraju, tym lepiej służyć to może nie tylko jednostkom, ale i całemu społeczeństwu. Anglosasi określają to jako investment in human capital.

* W Polsce językiem wykładowym jest język angielski. Co prawda, Organizacja Matury Międzynarodowej posługuje się trzema językami oficjalnymi: angielskim, francuskim i hiszpańskim, ale - według dostępnych mi statystyk z 1992 roku - w 87% szkół językiem wykładowym był angielski, w 3% francuski, w 10% hiszpański.

Zainteresowani maturami międzynarodowymi mogą skontaktować się ze szkołami. Oto ich adresy: III Liceum Ogólnokształcące im. Marynarki Wojennej, 81-405 Gdynia, ul. Legionów 27, tel. (0-58) 622-18-33, tel./fax 622--15-29; XXXIII Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika, 01-225 Warszawa, ul. Bema 76, tel. (0-22) 632-75-70, tel./fax 632-33-31.

Dr KRZYSZTOF KAFEL pracuje w Departamencie Kształcenia i Wychowania MEN, w latach 1992-1995 był członkiem Council of Foundation IBO.