Twoja wyszukiwarka

MARIA SUPRANOWICZ
ŁATWIEJ RAZEM
Wiedza i Życie nr 5/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1998

CZY REFORMA ORTOGRAFII UPROŚCI NASZĄ PISOWNIĘ, UŚCIŚLI NIEKTÓRE PRZEPISY I UPORZĄDKUJE REGUŁY?

Dla osób, które muszą znać zasady pisowni, jednym z najtrudniejszych problemów jest to, kiedy należy łączyć nie z imiesłowami przymiotnikowymi. Weźmy przykład dwu zdań: Jej wiedza z chemii była niewystarczająca i Nauczyciel podawał nie wystarczające argumenty, aby przekonać uczniów.

Dlaczego stosujemy różną pisownię nie z imiesłowami przymiotnikowymi? Ze wstępu do Nowego słownika ortograficznego PWN (1996 r.) dowiadujemy się, że partykułę nie piszemy łącznie z imiesłowami przymiotnikowymi (czynnymi i biernymi), jeśli użyte są nie w znaczeniu czasownikowym, lecz przymiotnikowym, np. niedościgniony, niekłamany, niepalący (nie mający zwyczaju palenia, abstynent), niepohamowany, nieugięty. Jeżeli imiesłów jest używany w dwu znaczeniach: przymiotnikowym i czasownikowym (na oznaczenie wyraźnej czynności), wtedy ma on w połączeniu z nie podwójną pisownię - łączną przy pełnieniu funkcji przymiotnikowej i rozdzielną przy pełnieniu funkcji czasownikowej, np. nieoceniony (bezcenny, zasługujący na najwyższą ocenę) - nieoceniony pracownik; nie oceniony (taki, którego nie oceniono) - obraz nie oceniony jeszcze przez jury konkursu [...].

Niewiele osób korzysta ze słowników ortograficznych. Ponadto podawane we wstępach reguły bardzo często są zbyt skomplikowane, by mógł je pojąć przeciętny użytkownik języka, ich zrozumienie wymaga bowiem dość dobrej znajomości gramatyki - a kto ją pamięta ze szkoły? Zobaczmy, na przykład, czy jasna jest zasada pisowni nie z imiesłowami - spróbujmy ułożyć zdania z wyrażeniami nienaruszony i nie naruszony. Dla ułatwienia podaję, że w pierwszym wypadku to coś całego, nie uszczuplonego, a w drugim - nie poruszonego, nie tkniętego. Prawda, że nie jest to łatwe zadanie?

We wspomnianym słowniku ortograficznym istnieje jednak zalecenie, aby w razie wątpliwości, jak napisać dany imiesłów przymiotnikowy z partykułą nie - stosować pisownię łączną. Z tym zaleceniem, będącym nowością wobec przepisów zawartych we wcześniej publikowanych słownikach ortograficznych, nauczyciele, uczniowie, redaktorzy zaczęli wiązać nadzieję, że może jest to pierwszy krok do ujednolicenia tej "niesfornej" pisowni.

W tym samym roku, kiedy wydano Nowy słownik ortograficzny PWN, Prezydium Polskiej Akademii Nauk powołało Radę Języka Polskiego, której przewodniczącym został prof. Walery Pisarek. W skład Rady wszedł m.in. prof. Edward Polański, redaktor naukowy słownika. Na jednym z posiedzeń plenarnych Rady, w grudniu ub.r., przedstawił on propozycje zmian w pisowni łącznej i rozdzielnej - ze szczególnym uwzględnieniem pisowni nie. Jak wykazały ankiety przeprowadzone przez zespół prof. Polańskiego - obowiązująca zasada pisowni łącznej i rozdzielnej nie z imiesłowami przymiotnikowymi jest niejasna nawet dla nauczycieli polonistów.

I tak w grudniu ub.r. Rada Języka Polskiego przyjęła uchwałę o pisaniu nie z imiesłowami odmiennymi łącznie, jednak z dopuszczalnością świadomej pisowni rozdzielnej. Znaczy to, że istnieje możliwość pisowni wariantywnej - nie będzie błędem łączenie nie z imiesłowami przymiotnikowymi, podobnie jak oddzielanie tej partykuły przy imiesłowach o znaczeniu czasownikowym.

Pisownia łączna zacznie obowiązywać, gdy informacja opublikowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej znajdzie się w nowym słowniku ortograficznym lub w kolejnej edycji już istniejącego.

Warto przy okazji przypomnieć - za prof. Polańskim - że już ponad 30 lat temu, w 1961 roku, Komisja Kultury Języka Polskiej Akademii Nauk podjęła decyzję o wprowadzeniu pisowni łącznej partykuły nie z imiesłowami przymiotnikowymi bez względu na to, czy pełnią one funkcję przymiotnikową, czy czasownikową. Postanowienia Komisji zostały uwzględnione w wydrukowanej Pisowni polskiej. Przypisy - słownik (wyd. XIII, Wrocław 1963). Jednak w wyniku decyzji administracyjnej książki tej nie dopuszczono do sprzedaży.

Posiedzenia plenarne Rady odbywają się co parę miesięcy. Na każdym z nich omawiane są wątpliwości użytkowników języka polskiego. Wątpliwości tych jest bardzo dużo, nieraz przecież zastanawiamy się, dlaczego jakiś wyraz tak właśnie należy pisać lub w ten, a nie inny sposób trzeba go odmieniać. Nie tylko cudzoziemcy uczący się naszego języka, ale i rodacy często chwytają się za głowę - ależ ten polski jest trudny! Bo czasem nasza pisownia potrafi zaburzyć nawet jasność komunikatu językowego. Jak na przykład zapisać nazwisko amerykańskiego filozofa, logika i matematyka, które w miejscowniku ma formę o Charlesie Peirsie, albo nazwisko francuskiego pisarza, które w narzędniku przybiera postać z François Mauriakiem?

Wśród propozycji zmian w pisowni łącznej i rozłącznej, przygotowanych przez prof. E. Polańskiego na grudniowe posiedzenie Rady Języka Polskiego, znalazły się też inne projekty: na przykład pisowni cząstki -by łącznie ze wszystkimi formami czasownika oraz z czasownikami niefleksyjnymi (chciałaby, robićby, naprawionoby, wartoby), a także z zaimkami przysłownymi (kiedyby, wtedyby). Rada ustaliła jednak, aby do czasu całościowego zreformowania pisowni polskiej nie wprowadzać zmian - oprócz wspomnianej pisowni łącznej imiesłowów odmiennych z nie. Prace nad reformą trwałyby około 5 lat. Podczas posiedzenia Rady zapowiedziano, że zmiany dotyczyć mogłyby jednak tylko reguł mających charakter konwencjonalny (pisownia łączna i rozdzielna, wielkie i małe litery itp.), nie zaś tych, które wynikają z historii języka i jego morfologii.