Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
GEN MIGOTANIA KOMÓR
Wiedza i Życie nr 6/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1998

Co roku ponad 300 tys. Amerykanów umiera nagle z powodu migotania komór. Pojawia się ono wtedy, gdy włókna mięśnia sercowego kurczą się w sposób nie zsynchronizowany, tak że serce przestaje pompować krew; tętno zanika, chory traci przytomność. Jeśli nie przerwie się migotania komór, następuje śmierć. Niekiedy, żeby powstrzymać atak, wystarczy uderzenie pięścią w klatkę piersiową, w okolicy mostka, ale czasu na takie działanie jest bardzo mało, zaledwie kilka sekund.

Być może niektóre nie wyjaśnione dotąd zgony w wyniku migotania komór (jest ich około 10%) da się powiązać z mutacją genu SCN5A, odpowiedzialnego za kanał sodowy - ważną strukturę w błonie komórkowej komórki serca. Okazuje się, że zarówno zbyt wysoka aktywność kanału sodowego, jak i brak jego aktywności mogą dawać u ludzi z pozornie zdrowym sercem ten sam skutek - migotanie komór. Jeśli wyniki zostaną potwierdzone, pojawi się szansa na wczesne wykrywanie za pomocą testów genetycznych osób zagrożonych, a być może także na ulepszenie terapii zaburzeń rytmu.

"Nature", 6673/1998