Twoja wyszukiwarka

ARKADIUSZ SOŁTYSIAK PIOTR JASKULSKI
WYKOPALISKA W KOMPUTERZE
Wiedza i Życie nr 6/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1998

ROMANTYCZNY OBRAZ ARCHEOLOGA PRZEMIERZAJĄCEGO PUSTKOWIA, BY W JAKIMŚ MIEJSCU WBIĆ W ZIEMIĘ ŁOPATĘ I PO CHWILI WYKOPAĆ GARNIEC ZE ZŁOTEM, POWOLI ODCHODZI W PRZESZŁOŚĆ. WSPÓŁCZESNA ARCHEOLOGIA STAJE SIĘ NAUKĄ ŚCISŁĄ KORZYSTAJĄCĄ Z OSIĄGNIĘĆ FIZYKI, MATEMATYKI, GEOLOGII CZY BIOLOGII. CORAZ CZĘŚCIEJ OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE MOŻNA PROWADZIĆ BADAŃ WYKOPALISKOWYCH BEZ UŻYCIA KAMIENIA FILOZOFICZNEGO NASZEJ EPOKI - KOMPUTERA.

Komputer towarzyszy archeologowi od pierwszej fazy badań - rozpoznania terenu, aż po ostatnią - prezentację wyników wykopalisk. W krótkim z konieczności artykule nie sposób przedstawić wszystkich możliwości wykorzystania technik informatycznych w archeologii; pragniemy więc pokazać jedynie najciekawsze ich przykłady.

METODY GEOFIZYCZNE

Zazwyczaj stanowisko archeologiczne ukryte jest pod ziemią i tylko nieliczne rozproszone ślady na powierzchni, na przykład fragmenty ceramiki, świadczą o jego istnieniu, wskazując na przybliżone rozmiary. Nader rzadko zdarza się, by widoczne fragmenty murów lub innych konstrukcji pokazywały badaczowi, w którym miejscu najlepiej rozpocząć prace wykopaliskowe.

Komputerowa rekonstrukcja zewnętrznego wyglądu świątyni, oznaczonej przez archeologów symbolem B700; starożytna Napata, VII wiek p.n.e. (obecnie Dżebel Barkal, Sudan)

Š Learning Sites, Inc. 1996

Intuicja badacza jest obecnie wspomagana geofizycznymi metodami prospekcji, które pozwalają na odtworzenie planu lub nawet zbudowanie trójwymiarowego modelu stanowiska bez ingerencji łopaty i kilofa. Metod tych jest wiele, a wszystkie opierają się na założeniu, że wszelkie przejawy działalności człowieka zaburzają naturalną strukturę podłoża i powodują lokalne zmiany jego fizycznych właściwości. Zmiany te można wykryć za pomocą odpowiedniej aparatury.

Najmodniejszym dziś urządzeniem służącym do pomiarów geofizycznych jest radar interferencyjny - GPR (Ground Penetrating Radar), który generuje wiązkę fal o częstotliwości zbliżonej do UKF. Na styku środowisk o różnych fizycznych właściwościach fale te są częściowo odbijane i mogą być następnie przechwycone i przetworzone. Na ogół w celu uzyskania większej dokładności stosuje się szereg pomiarów tworzących profile lub przekroje horyzontalne, które następnie przy zastosowaniu odpowiedniego oprogramowania mogą być przetworzone w trójwymiarowy model stanowiska. Badania nad zastosowaniem GPR w archeologii prowadzone są w wielu ośrodkach; jak dotąd, najlepsze wyniki osiągnęła Computing Archaeology Research Group ze Stafford University. Analogiczna do GPR jest metoda akustyczna - ADT (Acoustic Diffraction Tomography), w której wiązkę fal o częstotliwości zbliżonej do UKF zastąpiono falami akustycznymi. Ponieważ te drugie rozchodzą się znacznie wolniej, ich detekcja wymaga użycia dużo prostszej aparatury pomiarowej. Ze względu na mniejszą dokładność, ADT służy wyłącznie do wykrywania większych struktur archeologicznych, na przykład kompleksów budynków.

Widok pylonu świątyni Dżebel Barkal; fresk przedstawia króla Senkamaniskena, gnębiącego wrogów przed obliczem bóstwa; VII wiek p.n.e.

Š Learning Sites, Inc. 1996

Kolejną popularną metodą geofizyczną jest magnetometria protonowa, która wykorzystuje różnice w natężeniu pola magnetycznego na stanowisku archeologicznym, świadczące na ogół o występowaniu murów oraz wyrobów z gliny. Dla zwiększenia skuteczności najpierw bada się właściwości magnetyczne podłoża, a następnie systematycznie (zwykle co metr) mierzy lokalne natężenia pola magnetycznego. W ten sposób powstaje siatka punktów, którą następnie można przekształcić w mapę magnetyczną stanowiska, stosując liniową interpolację. Zwykle używa się do tego celu systemów GIS (Geographical Information Systems), które ułatwiają również późniejszą analizę. Zmiany odcieni kolorów stosowanych do obrazowania natężenia pola magnetycznego pozwalają na uwypuklenie pewnych tendencji i wykrycie nawet słabo wyrażonych anomalii "krajobrazu magnetycznego" - na przykład bardzo zniszczonych fundamentów.

Magnetometrię protonową zastosowano na wielką skalę na stanowisku Navan Fort w północnej Irlandii, gdzie w latach 1994- -1995 naukowcy z Centre for Remote Sensing wykonali szereg pomiarów radarem interferencyjnym oraz bardzo dokładnym magnetometrem cezowym - CVM (Caesium Vapor Magnetometer). Uzyskano dokładny plan stanowiska, a nawet udało się wyodrębnić poszczególne fazy osadnictwa. Magnetometr cezowy został wykorzystany także w roku 1988 w Troi przez ekspedycję niemiecką z Uniwersytetu w Tybindze. Na obszarze dwudziestu hektarów na południe od słynnego stanowiska odkrytego przez H. Schliemanna dokonano pomiarów, stosując siatkę o półmetrowej gęstości. W wyniku obróbki cyfrowej uzyskano dokładny plan rzymskiego miasta oraz fragmentów murów z epoki brązu.

Dająca mniej spektakularne wyniki, ale i mniej kosztowna, jest metoda elektrooporowa - badanie zmian oporności gruntu, które mogłyby świadczyć o występowaniu ukrytych śladów działalności człowieka. Polega ona na pomiarze oporności między umieszczoną w ziemi parą elektrod odległych od siebie od kilkudziesięciu centymetrów do kilku metrów. Im bardziej elektrody są od siebie oddalone, tym głębsze warstwy można w ten sposób przebadać, choć pomiary stają się równocześnie coraz mniej dokładne. Niemniej uzyskane wyniki pozwalają na odtworzenie ogólnego planu stanowiska, a komputery umożliwiają łatwiejszą ich interpretację. Badania tego typu już od wielu lat prowadzone są przez polskich naukowców (m.in. prace Polskiej Ekipy Archeologiczno-Geofizycznej na terenie Kartaginy, badania na Krymie).

Zdjęcia wirtualnej rekonstrukcji domostwa w pobliżu Wari, południowy wschód Grecji. Z prawej - ukazane jest wnętrze domu tak, jak mogło wyglądać w czasach starożytnych, na przełomie IV
i III wieku p.n.e. Z lewej - jedno z pomieszczeń domostwa; obiekty znalezione w czasie wykopalisk pomogły odtworzyć wygląd domu z okresu zasiedlenia

Š Learning Sites, Inc. 1997

Znacznie rzadziej wykorzystywane są metody powierzchniowe - zdjęcia w podczerwieni lub analiza termiczna. Ta ostatnia jest stosowana w archeologii lotniczej; francuskie Laboratorium Meteorologii Dynamicznej opracowało cyfrowy system pomiaru temperatury z powietrza, który pozwala na osiągnięcie rozdzielczości rzędu jednego metra, a więc porównywalnej z rozdzielczością uzyskiwaną podczas pomiarów magnetometrycznych. Wykorzystuje się tutaj zjawisko polegające na tym, że ukryte tuż pod powierzchnią ziemi resztki murów lub inne sztuczne struktury wywołują nieznaczne wahania temperatury otoczenia. Również zdjęcia termiczne są przetwarzane za pomocą GIS-ów.

Dość rzadko stosowana jest metoda refrakcji sejsmicznej, która wprawdzie pozwala uzyskać informacje na temat głębszych warstw i daje lepszy obraz stratygrafii, ale zbyt dużo kosztuje.

Jak już wspomniano, dane uzyskane dzięki wymienionym metodom geofizycznym są przetwarzane przy użyciu systemów GIS lub innych programów (na przykład EIS - Electrical Imaging System) do postaci planu stanowiska lub nawet jego trójwymiarowego modelu, dzięki któremu archeolog dokładnie wie, czego może się spodziewać, zakładając wykop w wybranym miejscu. Zresztą coraz częściej postuluje się przeprowadzanie wyłącznie "wykopalisk nieinwazyjnych", ograniczonych do odtworzenia planu stanowiska i jego przybliżonej stratygrafii za pomocą metod geofizycznych. Dzięki temu stanowisko nie ulega nieodwracalnemu zniszczeniu, jak w przypadku wykopalisk klasycznych. Mark Noel i Biwen Xu z Durham University stworzyli program InSite, umożliwiający automatyczną cyfrową obróbkę danych magnetometrycznych, a zwłaszcza ich wizualizację. Z uwagi na często rozmyty i nieostry obraz uzyskany przy użyciu metod geofizycznych powstają coraz dokładniejsze programy służące do odszukiwania anomalii i rekonstruowania prawdziwych kształtów i rozmiarów poszukiwanych obiektów; kwestią czasu jest wykorzystanie w nich sieci neuronowych. Dobre efekty może dać połączenie danych uzyskanych z różnych źródeł.

ANALIZA PRZESTRZENNA, GIS, MODELE 3D

Mapy i plany są jednym z ważniejszych narzędzi służących do przedstawiania otaczającego nas świata i od początków archeologii towarzyszą naukowcom. Bez dokładnych planów stanowiska i jego okolic niemożliwe byłoby prowadzenie rzetelnych prac wykopaliskowych. Dużym problemem stałaby się również późniejsza analiza uzyskanych znalezisk. Zastosowanie komputerów dało wiele nowych możliwości, przede wszystkim zaś pozwoliło na prowadzenie trójwymiarowej dokumentacji stanowiska archeologicznego.

Ryc. Piotr Jaskulski

Systemy komputerowe zawierające informacje geograficzne w postaci elektronicznych map i powiązanych z nimi danych zaczęły powstawać już w latach sześćdziesiątych. Zwano je Geograficznymi Systemami Informacyjnymi (GIS) i początkowo tworzono na użytek rolnictwa i leśnictwa (ewidencja gruntów itp.). Obecnie stosowane są szeroko także w wielu innych dziedzinach gospodarki i nauki. Można śmiało powiedzeć, iż większość obecnie realizowanych projektów informatycznych w archeologii jest związana z tworzeniem systemów GIS i różnego rodzaju przestrzenną analizą danych. Wydaje się też, że ich znaczenie w badaniach archeologicznych jako inteligentnych wirtualnych map będzie systematycznie wzrastać, wraz ze zwiększającymi się możliwościami komputerów osobistych i ich oprogramowania. Od przeszło dwudziestu lat prowadzony jest amerykański projekt dotyczący stworzenia systemu GIS dla terenu doliny rzeki Arroux w Burgundii (Francja). Zespół badawczy Scotta Madry'ego z Center for Remote Sensing and Spatial Analysis z Rutgers University używa metod wielopoziomowej analizy relacji zachodzących między środowiskiem a człowiekiem w ciągu ostatnich 2000 lat historii tego regionu. System zbudowano na bazie programu GRASS (Geographic Resources Analysis Support System), który pierwotnie stworzono dla armii amerykańskiej. Przy jego tworzeniu wykorzystano dane pochodzące z analizy zdjęć satelitarnych, lotniczych i innych nieinwazyjnych technik badań archeologicznych, o których wspomniano powyżej. Użyto także znanych z wcześniejszych badań infomacji dotyczących rozmieszczenia stanowisk archeologicznych, sieci starożytnych i współczesnych dróg, struktur geologicznych oraz danych z zachowanych map historycznych z XVII i XVIII wieku.

Stanowisko archeologiczne jest trójwymiarową strukturą stanowiącą jednak świadectwo czterowymiarowego rozwoju. Dotychczas praca archeologa polegała na jak najlepszym przedstawieniu badanego miejsca w postaci dwuwymiarowych przekrojów poziomych lub pionowych. Jednak wraz z rozwojem technologii komputerowych pojawiła się możliwość stworzenia trójwymiarowego odwzorowania, w którym relacje przestrzenne pomiędzy poszczególnymi obiektami będą zachowane.

Systemem mającym na celu interaktywną wizualizację danych archeologicznych w ich geograficznym kontekście jest VisTA będąca dziełem Rieko Kadobayashiego, Eduardo Neetera i Kenjiego Mase z laboratorium ATR w Kioto i przeznaczona głównie do wspierania archeologów badających rozwój osadnictwa na danym stanowisku. VisTA jest właściwie programem umożliwiającym modelowanie czterowymiarowe - trójwymiarowe obrazy stanowiska z poszczególnych faz osadniczych łączone są w sekwencje chronologiczne. Można więc nie tylko poruszać się po poszczególnych wirtualnych budynkach, ale również śledzić ich dzieje.

Projektem innego rodzaju jest IDEA (Integrated Database for Excavation Analysis) autorstwa Jensa Andresena z Uniwersytetu w Aarhus. Właściwie nie różni się ona od zwykłych baz danych zawierających opis poszczególnych wykopywanych na stanowisku obiektów - tyle tylko, że oddaje dodatkowo charakterystykę ich kształtu i położenia w postaci wektorowej. Dzięki temu jednocześnie mogą być wyświetlane informacje graficzne i opisowe, których dobór zależy tylko od użytkownika; jest to bardzo wygodne na przykład do analizy przestrzennej kilku tylko wybranych struktur.

Największa i najciekawsza strona internetowa poświęcona archeologii - ArchNet (adres w ramce)

Prehistoryczny świat odkopany podczas badań w terenie, wielokrotnie pomierzony i przeanalizowany w laboratorium, wreszcie opisany w publikacjach naukowych, chciałoby się w końcu zobaczyć, i to nie tylko oczami wyobraźni. Rozwój grafiki komputerowej stwarza obecnie taką możliwość. Rekonstrukcje starożytnych obiektów architektonicznych i całych stanowisk archeologicznych są dziś coraz częstsze. Podstawą przy ich tworzeniu jest szkieletowy model terenu i poszczególnych obiektów stworzony za pomocą programów CAD (Computer Aided Design). Modele te poddawane są późniejszej obróbce przy użyciu programów do tworzenia realistycznej trójwymiarowej grafiki - 3D. Ostateczny efekt ma oczywiście bardziej znaczenie popularyzatorskie i edukacyjne niż naukowe. Aktywną odmianą takich rekonstrukcji, związaną przede wszystkim z Internetem, są modele VRML (Virtual Reality Modeling Language). Modele te, a właściwie wirtualne światy 3D, umożliwiają nie tylko oglądanie raz wymodelowanego obrazka, ale także interaktywne poruszanie się wśród jego obiektów. Obecne możliwości techniczne sieci komputerowych nie pozwalają jeszcze na osiągnięcie wysokiej jakości oglądanego poprzez sieć obrazu (ograniczeniem jest tu wielkość pliku), jednakże sama idea "spaceru" np. wśród megalitów Stonehenge jest niezwykle atrakcyjna.

Wirtualny model Stonehenge jest jednym z ciekawszych przykładów VRML. Powstał przy współpracy English Heritage oraz firm Intel i VR Solutions. Przy rekonstrukcji wykorzystano dane z istniejącego systemu GIS, fotografie lotnicze i fotogrametrię. Publikowane w sieci światy, opisane za pomocą VRML, są coraz popularniejsze - adresy niektórych z nich zamieszczamy w ramce na s. 51.

Duże osiągnięcia w tworzeniu wirtualnych światów i trójwymiarowych rekonstrukcji mają zwłaszcza Bill Riseman i Donald H. Sanders z firmy Learning Sites, Inc., którzy połączyli jak najwięcej modeli starożytnych miast i budowli i stworzyli jednolity system wspomagający pracę archeologów oraz udostępniający opinii publicznej atrakcyjne wizje przeszłości. Riseman i Sanders wykonali w latach 1989-1995 sześć modeli, w tym pięć różnych budowli ze starożytnej Nubii i Egiptu oraz świątyni w Nemrud Dagi, wzniesionej przez Antiocha I z Kommageny. Obecnie pracują nad cyfrowym raportem z wykopalisk w starożytnej Nemei w Grecji oraz nad trójwymiarową rekonstrukcją pierwotnego wyglądu pałacu w starożytnym Kalchu, jednej ze stolic państwa asyryjskiego.

BAZY DANYCH

Bazy danych są najbardziej uniwersalnym narzędziem stosowanym na wszystkich etapach prac archeologicznych. Podczas prospekcji terenowej służą do rejestrowania śladów osadnictwa, podczas wykopalisk do rejestrowania warstw, obiektów i znalezionych przedmiotów, w końcu do prezentowania wyników badań. Często również są sprzęgane z systemami wizualizacji i publikowane w Internecie.

Przykładowa ilustracja z pakietu edukacyjnego, opartego na rzeczywistości wirtualnej i dotyczącego domostwa w pobliżu Wari w starożytnej Grecji; przełom IV i III wieku p.n.e.

Š Learning Sites, Inc. 1998

Spośród baz danych zawierających informacje o wszystkich znanych stanowiskach z określonego terytorium wymienić warto zwłaszcza projekt nadzorowany przez Królewską Komisję Starożytnych i Historycznych Zabytków Szkocji (RCAHMS, Royal Commision on Ancient and Historical Monuments of Scotland), która od 1908 roku zajmuje się rejestracją wszelkiego rodzaju stanowisk archeologicznych oraz historycznych budowli na terenie Szkocji. Do 1990 roku archiwum zawierające ponad 120 tys. rekordów zostało przeniesione do komputerowej bazy danych pracującej w systemie Oracle. Obecnie jest ona regularnie uzupełniana i do 2000 roku prawdopodobnie będzie zawierać niemal 200 tys. rekordów, z których każdy obejmuje informacje dotyczące lokalizacji, opis, raporty terenowe, odnośnik do archiwum oraz bibliografię. W 1992 roku rozpoczęły się przygotowania do sprzęgnięcia bazy danych z systemem GIS; w tym celu opracowano standard opisu danych przestrzennych, który umożliwia dołączenie także zdjęć lotniczych. Do obsłu-gi bazy danych opracowano wiele aplikacji narzędziowych: program ICARUS służący do indeksowania kolekcji ponad miliona fotografii lotniczych i generowania na ich podstawie mapy, program ARTEMIS pozwalający na wyszukiwanie określonych informacji w bazie danych i łączenia ich z systemem GIS, program PANDORA służący do lokalizowania stanowisk na mapie oraz program MIDAS mający na celu łączenie danych pochodzących z różnych źródeł i przekształcanie ich w warstwy mapy.

W Polsce natomiast od 1978 roku trwa program badań powierzchniowych pod nazwą Archeologiczne Zdjęcie Polski. Dane uzyskane po rozpoznaniu terenu każdej z prostokątnych sekcji o powierzchni 35 km2, na które podzielono kraj, wprowadzane są do ogólnopolskiej bazy danych. W ten sposób po zakończeniu programu AZP naukowcy dysponować będą bazą zawierającą informacje o wszystkich dotychczas odkrytych stanowiskach archeologicznych, co niezwykle ułatwi planowanie badań wykopaliskowych i przeprowadzanie szczegółowych analiz prehistorycznego osadnictwa w poszczególnych regionach kraju.

ARCHEOASTRONOMIA

Archeoastronomia to stosunkowo młoda dziedzina nauki z pogranicza astronomii, archeologii i antropologii kulturowej. Archeoastronomowie zajmują się rekonstruowaniem możliwego astronomicznego znaczenia orientacji starożytnych budowli lub innych obiektów. Działalność taka wymaga nie tylko stworzenia przynajmniej schematycznego trójwymiarowego modelu stanowiska, ale również powiązania go z otoczeniem geograficznym w granicach określonych przez horyzont, a także odniesienia do wydarzeń na sferze niebieskiej. Pojawia się tutaj ogromne pole zastosowań dla informatyki.

Jednym z pierwszych programów napisanych z myślą o badaniach archeoastronomicznych jest SIC (Survey In Comfort) autorstwa Davida S.P. Dearborna (Lawrence Livermore National Laboratory) i Bernarda Bella (Optical Sciences Center, University of Arizona). Program powstał w 1984 roku, w czasach, kiedy archeologom jeszcze nie śniło się o systemach GIS. Choć współcześnie wydaje się dość prymitywny i trudny w obsłudze, mimo to wciąż godny jest uwagi.

SIC, napisany w języku BASIC początkowo dla komputerów Apple II, jest właściwie zintegrowanym pakietem kilku aplikacji służących do tworzenia planów i orientowania struktur oraz wyznaczania lokalnego horyzontu. Jeden z modułów pozwala generować trójwymiarowe symulacje umożliwiające oglądanie budowli pod dowolnym kątem na tle horyzontu i sprawdzanie, czy w określonym punkcie tuż nad horyzontem nastąpiło jakieś zdarzenie astronomiczne - na przykład zachód Słońca w dniu przesilenia. Ważne jest, że dla różnych budowli mogły być ustalane różne horyzonty lokalne.

Obraz Wschodniego Tarasu w sanktuarium w Nemrud Dagi (Turcja), pochodzący z opracowywanej właśnie trójwymiarowej symulacji stanowiska. Świątynia znajdowała się na jednym z najwyższych szczytów gór Antytaurus i została zbudowana w połowie I wieku p.n.e. przez króla Antiocha I z Kommageny. Model pochodzi z publikacji autorstwa Donalda H. Sandersa

Š Learning Sites, Inc. 1996

W programie zastosowano bardzo nowoczesny w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych sposób wprowadzania danych dotyczących horyzontu. Tylko kilka wybranych charakterystycznych punktów odmierza się za pomocą teodolitu; cała linia horyzontu jest fotografowana i wprowadzana do pamięci komputera poprzez digitizer (jest to przyrząd do digitalizacji, przetwarzania dokumentów papierowych na dane cyfrowe do dalszej obróbki za pomocą komputera). Wbudowany algorytm umożliwia ustalenie kierunku północnego na podstawie obserwacji Słońca lub innych gwiazd. Natomiast dane dotyczące struktury stanowiska muszą być wprowadzone ręcznie: plan za pomocą triangulacji, zaś struktura trójwymiarowa jako zespół czworościanów.

Współcześni archeoastronomowie posługują się przede wszystkim systemami GIS oraz GPS (Global Positioning System). GPS jest to sposób określania pozycji obserwatora, wykorzystujący system satelitów umieszczonych na wysokich orbitach nad ziemią. Dokładność określonej w ten sposób pozycji waha się od 150 m do 1 cm, zależnie od typu i jakości odbiornika.

Dobrym przykładem stosowania GIS w archeoastronomii jest projekt North Mull w Szkocji, kierowany od 1987 roku przez Clive'a Rugglesa z Leicester University. GIS służy tu do określenia, bez konieczności wychodzenia w teren, które elementy krajobrazu mogą być widoczne z miejsca uznanego za punkt obserwacyjny i jak przebiega lokalna linia horyzontu, a zwłaszcza, czy można na niej wyróżnić punkty charakterystyczne, szczególnie w miejscach przecięcia horyzontu z linią wyznaczoną przez oś grupy kamieni lub innego obiektu o przypuszczalnej orientacji astronomicznej. Ponadto system GIS może udzielić odpowiedzi na pytanie, w którym miejscu były najlepsze teoretycznie warunki do założenia obserwatorium - w ten sposób poszukiwania nowych stanowisk stają się bardziej efektywne.

Specyfika badań archeoastronomicznych wymaga ponadto stosowania specjalistycznych programów astronomicznych oraz kalendarzowych. Przykładem aplikacji tego rodzaju jest Pohualli, symulacja systemu kalendarzowego ludów prekolumbijskiej Mezoameryki stanowiąca rodzaj kalkulatora m.in. używanego do obliczeń chronologicznych, opracowana przez Arnolda Lebeufa (Uniwersytet Jagielloński) oraz jednego z autorów tego artykułu.

Komputery zadomowiły się na dobre w badaniach archeologicznych końca lat dziewięćdziesiątych, co dało naukowcom zupełnie nowe możliwości przeprowadzania analiz danych pozyskiwanych w terenie czy też planowania nowych kampanii wykopaliskowych. Trudno precyzyjnie określić, jaka będzie rola tych urządzeń w archeologii za 10 i więcej lat. Przewidywanie przyszłości jest bowiem niełatwą sztuką, zwłaszcza jeśli nie ma się (jak autorzy niniejszego tekstu) właściwych ku temu predyspozycji. W dodatku wróżenie w dziedzinie informatyki jest szczególnie trudne ze względu na jej burzliwy rozwój. Praktycznie pewne jest stopniowe rozwijanie systemów informacji terenowej dla poszczególnych regionów. Zinformatyzowana przyszłość czeka także muzea archeologiczne w związku z nieuniknioną komputeryzacją przy katalogowaniu zbiorów. Podjęte zostaną zapewne próby udostępnienia przynajmniej części zabytków w postaci wirtualnej poprzez sieci komputerowe. Otwarta pozostaje kwestia przyszłości Internetu. Czy w zalewie mniej lub bardziej wartościowych informacji i coraz większym obciążeniu łącz możliwe będzie sensowne wykorzystanie go dla badań naukowych, czy też konieczne stanie się rozwijanie Internetu Bis, dostępnego tylko dla placówek uniwersyteckich i badawczych, pokażą najbliższe lata. Pewne jest, że będą to lata niezwykle ciekawe i obfitujące w nowe możliwości wykorzystania zaawansowanych technik informatycznych w odkrywaniu tajemnic przeszłości.

Ilustracje zostały opublikowane za zgodą Learning Sites, Inc.

ARKADIUSZ SOŁTYSIAK jest studentem V roku archeologii i pracownikiem Zakładu Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Mgr PIOTR JASKULSKI jest absolwentem tego Zakładu.