Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI
PRZECHOWALNIA ŻYCIA
Wiedza i Życie nr 7/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1998

Dzięki ostatnim doniesieniom naukowców badających próbki głębokiego lodu z Antarktydy wzrosły szanse na istnienie życia poza Ziemią. Richard Hoover z NASA Marshall Space Flight Center oraz S.S. Abyzow z Rosyjskiej Akademii Nauk odkryli bogate ślady mikroskopijnego życia w lodzie, którego wiek sięga 400 tys. lat. Choć większość mikroorganizmów udało się zidentyfikować za pomocą mikroskopu elektronowego, wiele z pozostałych występuje w formach, jakich nigdy dotąd nie widziano. Naukowcy wierzą jednak, że po dokładniejszym zbadaniu uda im się zakwalifikować te okazy do znanych grup organizmów.

W próbkach lodu, uzyskanych z wiercenia na stacji Wostok, stwierdzono występowanie grzybów, glonów, bakterii (w tym cyjanobakterii i nanobakterii), a także zarodników i pyłku roślin oraz kilku fragmentów ptasich piór, gąbek i okrzemek. Do tej pory nikt nie spodziewał się, że tysiące metrów pod powierzchnią lądolodu można znaleźć życie. Na tej głębokości panują bowiem warunki wysoce nieprzyjazne dla żywych organizmów. Pomimo to, niektóre bakterie, grzyby i glony potrafią wejść w tzw. stan anabiotyczny, w którym ich procesy życiowe zostają zatrzymane z możliwością powtórnego uruchomienia, gdy warunki zmienią się na sprzyjające.

Fot. NASA/Marshall Space Flight Center

Jest zatem możliwe, że życie mogło przetrwać w takiej utajonej formie również w innych miejscach, gdzie istnieje lód, nawet jeśli obecne warunki są niesprzyjające. W grę wchodzą jądra komet, czapy lodowe Marsa, a także skuta lodem powierzchnia Europy oraz Księżyc [Galileo, Europa i woda, "WiŻ" nr 5/1998]. Bardziej prawdopodobne stało się także znalezienie życia w jeziorze Wostok - ogromnym zbiorniku ciekłej wody, położonym pod grubą pokrywą antarktycznego lodu [Jezioro na Antarktydzie, Sygnały, "WiŻ" nr 1/1998].

Nie wyjaśnionym do tej pory zjawiskiem pozostaje obecność znacznie podwyższonych ilości antymonu w badanych mikroorganizmach. Antymon to metal ciężki, którego nadmiar jest trujący dla żywych komórek. Najwyraźniej jednak nie szkodzi tym z badanego lodu. Rosyjskim naukowcom wielokrotnie udało się przywrócić je do życia w warunkach laboratoryjnych, a nawet hodować. Stężenie antymonu zmienia się wraz z głębokością zalegania lodu. Niektóre jego warstwy wykazują całkiem typowe wartości. Natomiast inne zawierają wyjątkowo dużo antymonu, któremu czasem towarzyszy także cynk.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(01/98) JEZIORO NA ANKTARTYDZIE