Twoja wyszukiwarka

TOMASZ ŁĘSKI
UWIĘZIONE GENY
Wiedza i Życie nr 7/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1998

Amerykańskim naukowcom udało się wymyślić metodę otrzymywania o wiele bezpieczniejszych zmodyfikowanych genetycznie (transgenicznych) roślin. Opracowana przez nich technika pozwoli na wprowadzanie genów do roślin uprawnych w sposób, który uniemożliwi im ucieczkę do środowiska.

Wytwarzanie organizmów modyfikowanych genetycznie już od kilku lat wywołuje gwałtowne protesty ze strony uczestników ruchów ekologicznych w wielu krajach. Wszyscy pamiętają burzę na ten temat, która przetoczyła się w polskiej prasie półtora roku temu. Choć wiele wysuwanych zarzutów jest pozbawionych podstaw naukowych, nikt nie kwestionuje faktu, że mogą istnieć pewne zagrożenia związane z takimi manipulacjami.

Najpoważniejsze obawy budzą rośliny transgeniczne, które zawierają geny nadające im odporność na herbicydy (środki chwastobójcze). Właściwość ta jest jedną z częściej poszukiwanych cech roślin modyfikowanych genetycznie w celach komercyjnych. Wielu laboratoriom udało się na przykład uzyskać rośliny odporne na herbicydy, których substancją czynną jest glifosat. Jest to jeden z najpowszechniej stosowanych obecnie związków chwastobójczych. Blokuje on aktywność enzymu oznaczanego skrótem EPSPS, niezbędnego roślinie do produkcji związków zawierających pierścienie aromatyczne (na drodze tzw. szlaku szikimowego występującego wyłącznie u roślin). Roślinę niewrażliwą na działanie glifosatu uzyskuje się dzięki umieszczeniu w jej komórkach genu, który kieruje syntezą odpornego na ten herbicyd enzymu EPSPS. Gen zostaje wbudowany do materiału genetycznego komórki przechowywanego w jej jądrze.

Z punktu widzenia rolnika rośliny odporne na glifosat mają wiele zalet. Ich uprawę można znacznie uprościć, bo zamiast wielu herbicydów o wąskim zakresie działania wystarczy stosować wyłącznie glifosat, który niszczy szerokie spektrum chwastów. Hodując odporne rośliny, zużywa się też mniej herbicydu, co jest tańsze i zdrowsze.

Jedno z niebezpieczeństw związanych z roślinami transgenicznymi polega na tym, że istnieje prawdopodobieństwo, iż zaczną się one krzyżować ze spokrewnionymi gatunkami rosnącymi w pobliżu. W wyniku takich krzyżówek gen odpowiedzialny za produkcję EPSPS odpornego na glifosat może zostać przeniesiony do dziko rosnących chwastów. Istnieje ryzyko, że w ten sposób zaczną się pojawiać chwasty odporne na herbicydy. Niestety, zagrożenie rozprzestrzenianiem się genów umieszczonych w niektórych modyfikowanych roślinach jest całkiem realne i zostało niedawno potwierdzone eksperymentalnie. Problem ten dotyczy sytuacji, gdy na tym samym terenie mogą być uprawiane rośliny transgeniczne i jednocześnie rosną tam dzikie rośliny tego samego lub spokrewnionego gatunku. Wtedy możliwe jest pomiędzy nimi zapylenie krzyżowe.

Okazuje się jednak, że znaleziono już sposób na zablokowanie ucieczki genów z ulepszonej genetycznie rośliny. Grupie amerykańskich badaczy z University of Auburn udało się skonstruować bezpieczną odmianę tytoniu, odpornego na glifosat.

Efekt ten uzyskano dzięki wprowadzeniu genu do DNA chloroplastów tej rośliny, a nie jej jądra. Chloroplasty to struktury komórek roślinnych, w których zachodzi fotosynteza. Można do nich wprowadzać geny, bo są wyposażone we własny materiał genetyczny (DNA) i maszynerię służącą do jego odczytu. Ziarna pyłku produkowane przez roślinę nie zawierają chloroplastów, a więc geny zlokalizowane w DNA chloroplastów nie mogą być przenoszone z pyłkiem. Należy oczekiwać, że niebawem technika ta zostanie zastosowana także do otrzymywania innych bezpiecznych transgenicznych roślin uprawnych.

"Nature", 6678/1998

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(02/97) TRANSGENICZNA ŻYWNOŚĆ
(03/97) ODPORNOŚĆ KONTROLOWANA
(04/97) POMIDOR PRZECIW WŚCIEKLIŹNIE, BANAN PRZECIW MALARII
(04/97) TRANSGENICZNE STRACHY
(02/98) DOKĄD ZMIERZASZ GENETYKO