Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA PECUL
ROŚLINA DRAPIEŻNA, LECZ MAŁO ŻARŁOCZNA
Wiedza i Życie nr 7/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1998

Miłośnika fantastyki, któremu określenie "drapieżna roślina" natychmiast przywodzi na myśl jakiś twór z Planety Śmierci Harry'ego Harrisona, czeka gorzkie rozczarowanie. Znakomita większość z około 450 żyjących na świecie gatunków roślin czerpiących sole mineralne z ciał schwytanych zwierząt i żaden z gatunków polskich nie "poluje" na nic większego niż mały owad czy zwierzę planktonowe [patrz: Gdzie szukać drapieżnych roślin, "WiŻ" nr4/1998]. Jeszcze mniej imponująco przedstawia się zdobycz egzotycznych roślin z rodzaju Genlisea - są to jednokomórkowe pierwotniaki.

O drapieżnictwo podejrzewał Genlisea już sam Karol Darwin w 1875 roku. Rośliny te żyją na bardzo ubogich w sole mineralne piaskach lub okruchach skalnych w Ameryce Południowej i tropi-kalnej Afryce. Mają też specyficzne organy, przypominające długie, białe korzenie, ale faktycznie będące przekształconymi liściami nie zawierającymi chlorofilu (Genlisea są pozbawione korzeni). Wykazują zatem wiele typowych cech roślin drapieżnych, jednak wewnątrz przekształconych liści - hipotetycznych pułapek na małe zwierzęta - nie znajdywano żadnych szczątków.

Fot. Internet

Zagadkę Genlisea rozwiązał w prawie 125 lat po publikacji Darwina zespół botaników z Bonn, odkrywając tym samym pierwszą roślinę czerpiącą substancje odżywcze z pierwotniaków. Udowodnienie tej hipotezy zabrało im 10 lat, głównie z powo-du trudności w hodowli Genlisea. Eksperymenty z użyciem orzęsków znakowanych promieniotwórczym izotopem siarki 35S wykazały, że roślina wabi pierwotniaki, prawdopodobnie wydzielając nie zidentyfikowaną jeszcze substancję chemiczną, a następnie zamyka je w miniaturowych pułapkach znajdujących się w owych przekształconych liściach i trawi.

"Nature", 6675/1998

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(04/98) GDZIE SZUKAĆ DRAPIEŻNYCH ROŚLIN