Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
Z ŻYCIA SOND PLANETARNYCH
Wiedza i Życie nr 7/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1998

Od 11 września ub.r. wokół Marsa krąży amerykańska sonda Mars Global Surveyor [Sygnały, grudzień 1997]. Plan jej misji zakładał stopniowe zacieśnianie orbity poprzez wykorzystanie siły oporu aerodynamicznego, z jaką górne warstwy atmosfery Marsa działają na panele baterii słonecznych. Kilkumiesięczne manewry miały doprowadzić do uzyskania kołowej orbity o okresie obiegu dwóch godzin, przechodzącej na wysokości 378 km nad powierzchnią Marsa niemal prostopadle do jego równika. Okazało się jednak, że z powodu uszkodzenia jednego z paneli operację tę trzeba przeprowadzić dużo ostrożniej niż zamierzano. Odpowiednio ustawiając panele, zmniejszono średnią siłę oporu, a w końcu kwietnia wstrzymano zacieśnianie na prawie 5 miesięcy.

Fot. Jet Propulsion Laboratory

Obecnie Mars Global Surveyor znajduje się na eliptycznej orbicie o okresie obiegu 11.5 godz., zaś orbitę końcową osiągnie w marcu 1999 roku. W stosunku do pierwotnego planu jest to opóźnienie aż czternastomiesięczne. Mimo to kierownictwo misji optymistycznie twierdzi, że wszystkie zadania zostaną wykonane. Sonda odkryła i zbadała pole magnetyczne Marsa, zebrała mnóstwo informacji o jego atmosferze i wykonała serię zdjęć powierzchni. Właściwe "obfotografowanie" Marsa rozpocznie się jednak dopiero po osiągnięciu orbity końcowej i potrwa do końca stycznia 2000 roku.

Przesłane zdjęcia umożliwią sporządzenie dokładnej mapy całego Marsa. Na najbardziej szczegółowych z nich będzie widać elementy rzeźby powierzchni o rozmiarach 1.5 m. Rozdzielczość zdjęć wykonanych dotychczas przez sondę jest co najmniej kilkakrotnie gorsza, ale i tak są one znacznie dokładniejsze od fotografii wykonanych przez jej poprzedniczki. Niektóre z nich zwracają uwagę nie tyle swym walorami naukowym, co... artystycznymi. Przykładem niech będzie podobizna Olympus Mons, największego z marsjańskich wulkanów. Jej wykonanie zabrało Surveyorowi 5 min, w czasie których odległość sondy od powierzchni Marsa wzrosła ze 176 km do 310 km (stąd nietypowy kształt zdjęcia). Północ jest u góry zdjęcia, którego rozdzielczość nie przekracza 1 km na element obrazu. W tym przypadku lepsza rozdzielczość nie jest jednak potrzebna: Olympus Mons ma u podstawy średnicę 550 km i wyrasta na 25 km ponad otaczający go teren. Oglądamy go w promieniach chylącego się ku zachodowi Słońca, które jeszcze zagląda do szczytowej kaldery, ale wschodnią część góry pozostawia już w głębokim cieniu. Wokół wulkanu i ponad nim zaczynają zbierać się obłoki pary wodnej.

Misja Global Surveyora jest pierwszym ogniwem kilkuletniego amerykańskiego programu badań Marsa. Zgodnie z jego założeniami, do 2003 roku w stronę Czerwonej Planety mają polecieć trzy pary sond. W każdej parze znajdzie się orbiter i lądownik. Start pierwszej pary (misja Mars Surveyor '98) nastąpi na przełomie bieżącego i przyszłego roku. Mars Global Surveyor, który za kilkanaście miesięcy skończy fotografowanie Czerwonej Planety, będzie pełnił rolę stacji przekaźnikowej transmitującej sygnały lądowników do ziemskich ośrodków kontroli.

Courtesy of the ST ScI Astronomy Visualization Laboratory, and NASA.