Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
TRZECIA DROGA
Wiedza i Życie nr 7/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1998

Gdy do operacji serca potrzebne są naczynia, zastępujące niedrożną tętnicę (bypass), wtedy zwykle chirurg przeszczepia pobrane z kończyn fragmenty żył. Stosuje się także - gdy żyły są zbyt uszkodzone - sztuczne materiały (na przykład gore-tex). Obecnie pojawiła się trzecia możliwość - można wytworzyć naczynia z własnych tkanek pacjenta.

Zespół dr. Françoisa A. Augera opracował metodę produkcji sztucznych naczyń krwionośnych z ludzkich komórek

Metodę otrzymywania takich naczyń opracował zespół Françoisa A. Augera z Laval University w Quebecu, któremu udało się po raz pierwszy uzyskać sztuczne naczynia bez użycia syntetycznych tworzyw. Są one dostatecznie wytrzymałe, by je wszczepiać. Prawdopodobnie umożliwią naprawianie wąskich naczyń krwionośnych - dotychczasowe materiały zbyt często prowadziły do wytwarzania skrzepów.

Sztuczna tętnica łączy zalety naczyń naturalnych i stworzonych przez człowieka

Sztuczne tętnice składają się tak jak prawdziwe z trzech warstw - komórek śródbłonka, mięśniówki gładkiej i fibroblastów. Mięśnie gładkie i fibroblasty są hodowane oddzielnie w środowisku bogatym w witaminę C - pobudzającą produkcję kolagenu i elastyny. Oba te białka budulcowe tworzą rusztowanie łączące komórki w mocne warstwy. Następnie badacze zwijają razem "arkusze" komórek - mięśniówką do wewnątrz, fibroblasty na zewnątrz - na cylindrach o średnicy odpowiadającej potrzebnemu naczyniu. Umieszczone w pożywce warstwy łączą się. Ostatni etap to pokrycie wnętrza utworzonej rurki wyhodowanym laboratoryjnie śródbłonkiem.

Gotowe naczynia mogą wytrzymać ciśnienie przekraczające 20-krotnie normalne - znacznie więcej niż dotąd stosowane żyły. Eksperymentalnie wszczepione psu nie rozciągnęły się ani nie pękły. Jednak potrzebne są jeszcze długofalowe badania na zwierzętach; testy na ludziach zaczną się nie wcześniej niż za pięć lat.

"Science News", 3/1998