Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
LEPSZE PERSPEKTYWY
Wiedza i Życie nr 8/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1998

Operacje serca są i będą wykonywane coraz częściej. Ich powodzenie zależy nie tylko od właściwego przeprowadzenia zabiegu przez kardiochirurga, ale także od występowania powikłań poope-racyjnych. Wiele z nich jest powodowanych przez reakcje odpornościowe związane z układem dopełniacza.

Układ dopełniacza tworzy ponad 20 białek enzymatycznych zawartych w surowicy krwi, które ujawniają swe biologiczne właściwości dopiero po aktywacji. Końcowym rezultatem uruchamianej przez nie kaskady reakcji jest zniszczenie lub zneutralizowanie bakterii, wirusa czy innego zagrażającego organizmowi czynnika. Bywa jednak, że układ dopełniacza uaktywnia się niepotrzebnie, niejako wprowadzony w błąd przez szczególne okoliczności. I tak się właśnie zdarza po operacjach na otwartym sercu, prawdopodobnie z powodu kontaktu krwi z płuco-sercem podtrzymującym funkcje życiowe w czasie zabiegu. Następstwem jest uruchomienie reakcji komórek odpornościowych i uwolnienie uszkadzających tkanki wolnych rodników.

Lekarzom z uniwersytetu w Bo- stonie udało się zablokować aktywację dopełniacza przy użyciu genetycznie zmodyfikowanego białka nazwanego sCR1, które wiąże się z kluczowym elementem tego układu. Badania przeprowadzone na świniach (serce świni jest anatomicznie bardzo zbliżone do ludzkiego) wykazały lepszą, w porównaniu z grupą kontrolną, pracę serca po operacji naczyń wieńcowych. Może to oznaczać mniejszą śmiertelność i niższe koszty leczenia. Zanim jednak zastosuje się tę strategię u ludzi, trzeba sprawdzić, na ile stosowanie sCR1 upośledza ogólną wydolność układu odpornościowego.

"New Scientist", 2131/1998