Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
MAGNES W KOLANIE
Wiedza i Życie nr 8/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1998

Jak naprawić uszkodzony staw? Podstawowe znaczenie ma prawidłowa chrząstka wyściełająca powierzchnię stawów. Jest gładka, śliska i sprężysta, dzięki czemu ruchy są płynne i nie wymagają wysiłku, a ponadto amortyzuje wstrząsy. Zapalenia i urazy mechaniczne mogą naruszyć jej funkcję. Aby wprowadzić nową chrząstkę do stawu, Alan Halpern, ortopeda z Michigan, proponuje użycie... magnesu.

Od dawna już potrafimy hodować pobrane od pacjenta komórki chrząstki - chondrocyty. Ale jak je wprowadzić na miejsce przeznaczenia? Stosowana od 1995 metoda polega na otwarciu stawu, przyszyciu do powierzchni stawowej tkanki pobranej z nogi i wstrzyknięciu pod tak utworzoną membranę wyhodowanych wcześniej chondrocytów. Zabieg taki jest jednak trudny i kosztowny (przeciętnie 26 tys. dolarów). Halpern proponuje sposób tańszy i mniej inwazyjny - pod kontrolą endoskopu wierci otwory w kościach otaczających staw i umocowuje małe, ulegające biodegradacji magnesiki (z tego samego materiału, co nici chirurgiczne). Następnie wprowadza do wyhodowanych chondrocytów cząsteczki magnetytu o średnicy 200 nm, a gotowe magnetyczne komórki wstrzykuje do stawu. Gromadząc się w pobliżu magnesów, dają początek zdrowej i mocnej chrząstce (na razie u królików). Grupa kontrolna, tylko z wszczepionymi magnesami, a bez nowych komórek, wytworzyła słabą, włóknistą tkankę.

"New Scientist", 2129/1998