Twoja wyszukiwarka

MARCIN ZALEWSKI
ZAMIAST OBRĄCZEK-RADARY
Wiedza i Życie nr 8/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1998

Badania migracji ptaków należą do najbardziej praco- i czasochłonnych w ornitologii. Trzeba bowiem złowić ptaki, a następnie je zaobrączkować. Potem można już tylko czekać i mieć nadzieję, że ktoś złowi oznakowane osobniki na trasie ich wędrówki i powiadomi o tym stację ornitologiczną. Jak wiele wysiłku kosztują takie badania, niech świadczy fakt, że na 25 tys. ptaków, zaobrączkowanych podczas akcji znakowania Studen-ckiego Koła Leśników na wiślanej wyspie pod Czerskiem, w ciągu 15 lat otrzymano zaledwie 32 zwrotne informacje.

Niektórzy badacze przelotów prowadzą satelitarną kontrolę osobników zaopatrzonych w nadajniki. Obserwacje takie, prowadzone na przykład w celu ustalenia przyczyn wymierania albatrosów, są siłą rzeczy kosztowne i ograniczone do pojedynczych osobników.

Ostatnio pojawiła się metoda łącząca precyzję nowoczesnych pomiarów z możliwościami badania masowych przelotów. Jak podaje kwietniowy "National Geographic", amerykańscy ornitolodzy, tropiąc migracje ptaków, korzystają z potężnego, meteorologicznego radaru Dopplera. Urządzenie to nie tylko pozwala na określenie kierunków przelotów, ale także na ustalanie ich liczby oraz wysokości i prędkości lotu. Informacje te w połączeniu z danymi meteorologicznymi dają ponadto wyjątkową szansę poznania wpływu pogody na zachowania ptaków.

Miejmy jednak nadzieję, że ornitologia nie straci swego romantyzmu i tropienie migają-cych punkcików na kolorowych monitorach nie zastąpi terenowych wypraw.

Zdjęcie: Internet