Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
CO ZA DUŻE TO NIESKUTECZNE
Wiedza i Życie nr 8/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1998

Choć nowoczesna i błyskotliwa w zamyśle, terapia genowa nowotworów może okazać się nieskuteczna z trywialnego powodu - wykorzystywania zbyt dużych cząsteczek.

Wszelkie substancje zawarte we krwi - zarówno odżywcze, jak też np. wstrzyknięte leki - dostają się do komórek przez pory w naczyniach krwionośnych. Ich średnica, w zależności od rodzaju tkanki, waha się od 200 do 600 nm. Rozmiary cząsteczek konwencjonalnych leków przeciwnowotworowych nie przekraczają 5 nm, toteż nie mają najmniejszych trudności z osiąganiem celu, czyli chorej komórki. Inaczej wygląda sprawa z terapią genową. Cząsteczki używane do wprowadzania genów mają średnicę prawie równą porom. Nikt zaś dotychczas nie próbował ocenić, jak zmienia się wielkość porów w tkance nowotworowej w trakcie leczenia.

Rakesh Jain i Susan Hobbs z Massachusetts General Hospital odkryli, że choć w większości guzów pory mają wystarczającą wielkość, to pod wpływem leczenia, wraz ze zmniejszaniem się guza, ich średnica się zmniejsza. Początkowy sukces terapii staje się przyczyną jej niepowodzenia.

Ciekawa jest metodyka prowadzonych badań. Próbki komórek rakowych (mysich i ludzkich) były wszczepiane pod skórę doświadczalnych myszy, a następnie zaopatrywane w szklane okienka do prowadzenia obserwacji. Wybrano myszy, gdyż ich naczynia krwionośne mają pory tej samej wielkości, co ludzkie. Następnie do krwiobiegu zwierząt wstrzykiwano znakowane barwnikiem fluorescencyjnym liposomy o znanej średnicy (popularne głównie jako składnik kremów kosmetycznych, liposomy od dawna są używane w nauce). Pojawienie się (lub nie) fluorescencji w tkance nowotworowej pozwalało zmierzyć zmiany rozmiaru porów.

"New Scientist", 2131/1998