Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA FIKUS
TAJEMNICZE PRIONY
Wiedza i Życie nr 8/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1998

W numerze 5/1998 "WiŻ" ukazał się artykuł M. Fikus Niebezpieczna żelatyna? Autorka pisze: świnie i ryby nie chorują na choroby prionowe i dlatego wytwarzana z nich żelatyna jest bezpieczna. Natomiast w "Świecie Nauki" nr 6/1997 podano informacje o badaniach naukowców z NIH i uniwersytetu w Mediolanie, którzy znaleźli prawidłowe białko PrPC w mózgach łososi... Jeżeli jako paszy dla ryb używa się mięsa z zakażonego bydła, to prawidłowe białko PrPC łososi mogłoby ulec przekształceniu w PrPSC pod wpływem kontaktu z bydlęcym. Nawet jeżeli ryby nie zachorują, mogą stać się rezerwuarem nieprawidłowego białka. A ostatnio w "Nature" opublikowano dane o tym, że myszy zakażone nieprawidłowymi prionami chomika długo zachowują je w swoich tkankach w formie zakaźnej... Przypuszczam, że żelatyna wyprodukowana z ryb też nie jest całkowicie bezpieczna...

EWELINA GOWIN
uczennica II kl. III LO
im. Św. Jana Kantego
w Poznaniu

Broń Boże, nie chciałabym, żeby zabrzmiało to protekcjonalnie, ale jak to się dzieje, że tak młodziutka osoba ma taki imponujący zasób wiedzy? Z wielkim uznaniem pragnę skomentować Twój list.

To wszystko prawda, co piszesz. Ostatnio C. Weissmann i A. Aguzzi z Zurychu, badacze, którzy swoimi doświadczeniami w ogromnej mierze przyczyniają się do utrwalenia hipotezy Prusinera protein only, donieśli o jeszcze jednym kłopotliwym wyniku doświadczeń. Myszy transgeniczne, którym usunęli mały fragment genu kodującego białko PrPC, okazały się być poważnie chore: nie mogły normalnie chodzić, zauważono zmiany degeneracyjne w ich móżdżkach i inne objawy choroby neurologicznej. Był to wynik nieoczekiwany, ponieważ wiadomo od dawna, że myszy transgeniczne zupełnie pozbawione tego genu żyją prawie normalnie. Z kolei kłopoty neurologiczne tych szwajcarskich myszy nie są zakaźne. Pojawiła się jakaś nowa choroba...

Droga Panno Ewelino! Z naukowego punktu widzenia nic w sprawie żelatyny do końca nie jest pewne. Natomiast z punktu widzenia codziennego życia uważam, że nie należy popadać w skrajne przerażenie. Osobiście galaretkę nadal jadam.

A priony to bardzo tajemnicze białka. Na pewno jeszcze nieraz o nich usłyszymy. Bardzo serdecznie pozdrawiam.