Twoja wyszukiwarka

JERZY METELSKI
BENIAMINEK WŚRÓD OLBRZYMÓW
Wiedza i Życie nr 9/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1998

Fot. Boeing

Boeing pobił własny rekord: od projektu do startu najnowszego pasażerskiego "transatlantyku" typu 757-300 upłynęły dwa lata i 3 miesiące. Pierwszych 12 maszyn zamówiły w 1996 roku niemieckie linie czarterowe Condor Flugdienst. Beniaminek należy do rozpowszechnionej rodziny Boeingów 757/767 i zabiera na pokład 243 pasażerów (289 w wersji czarterowej). Jest to więc średni Boeing i w programie produkcyjnym firmy lokowany pomiędzy 757-200 oraz 767-300.

Od "dwusetki" jest dłuższy o 7.1 m (łącznie ma 54.5 m), dzięki temu zabiera o 20% więcej pasażerów, o połowę większa jest też objętość luków ładunkowych (67.6 m3). Maksymalna masa startowa wynosi 122.5 t; aby wzbić się w powietrze, kolos potrzebuje pasa o długości 2740 m. Potem los pasażerów zależy od dwóch pilotów, elektroniki, tandemu silników o ciągu 192 kN (Rolls-Royce albo Pratt & Whitney) i skrzydeł o rozpiętości 38.05 m.

Po zatankowaniu 43.5 tys. litrów paliwa zasięg samolotu z pasażerami wynosi około 6.5 tys. km. Zmontowany w zakładach w Renton (stan Washington), Boeing 757-300 nafaszerowany jest udoskonalaną ciągle elektroniką. Są to systemy FMS (automatycznej nawigacji) oraz EICAS (nadzór nad pracą silnika i ostrzeganie załogi). Skomputeryzowany pilot automatyczny może przejąć stery zaraz po starcie i prowadzić maszynę aż do lądowania.

W nowym Boeingu udoskonalono płaty nośne pod względem współczynnika oporu aerodynamicznego (mniejsze zużycie paliwa, większa siła nośna). Nowy układ hamulcowy i ulepszone koła wraz z ogumieniem to przykłady modernizacji i wzmocnienia elementów podwozia.