Twoja wyszukiwarka

ARKADIUSZ MILLER
JAK TO JEST Z ASPIRYNĄ
Wiedza i Życie nr 9/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1998

Fot. Internet

Od dawna wiadomo, że aspiryna jest dobrym lekiem przeciwzapalnym i przeciwbólowym, a także skutecznym narzędziem w profilaktyce zawału serca i udaru mózgu. Z drugiej strony wiadomo, iż podrażnia błonę śluzową żołądka, ułatwiając powstawanie wrzodów, a jej przedawkowanie może być bardzo niebezpieczne. Od pewnego czasu pojawiały się także doniesienia o jej hamującym wpływie na rozwój raka w dolnym odcinku przewodu pokarmowego - w grupie osób regularnie przyjmujących aspirynę zapadalność na raka okrężnicy i odbytnicy spadła aż o 40-50%! Wymyślono nawet mechanizm przeciwnowotworowego działania leku - miałby on hamować działanie cyklooksygenazy 2, która pośrednio chroni komórki rakowe przed apoptozą.

Tymczasem dwunastoletnie badanie obejmujące 22 tys. lekarzy, nazwane Physicians' Health Study, nie wykazało korelacji między przyjmowaniem leku i rozwojem nowotworu. Badanych podzielono na dwie grupy. Członkom pierwszej podawano w określone dni 325 mg aspiryny, drugiej zaś - 50 mg betakarotenu. W czasie trwania eksperymentu zdiagnozowano 341 przypadków nowotworu dolnego odcinka przewodu pokarmowego, a statystyczna częstość występowania była w obu grupach podobna.

Mimo że nie potwierdzono ochronnego działania aspiryny, naukowcy zalecają lekarzom-praktykom, by stosowali niewielkie jej dawki jako profilaktykę przeciwnowotworową do czasu ostatecznego wyjaśnienia tej sprawy.

"The Lancet", 9120/1998