Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
SZYBKO I TANIO W GŁĄB WSZECHŚWIATA
Wiedza i Życie nr 9/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1998

Piętnastego września na orbicie zostanie umieszczony podczerwony teleskop WIRE (Wide-Field Infrared Explorer). Ten niewielki instrument, którego główne zwierciadło ma średnicę zaledwie 30 cm, z kilku względów zasługuje na szczególną uwagę.

Po pierwsze - jego konstruktorzy postawili sobie ambitne zadanie zbadania wczesnych etapów ewolucji galaktyk, w której to dziedzinie nasza wiedza jest więcej niż skromna. Po drugie - zarówno sam WIRE, jak i wynosząca go na orbitę rakieta Pegasus XL są urządzeniami niezwykle tanimi. Po trzecie - w teleskopie zastosowano nowatorski system chłodzenia, bazujący na zestalonym wodorze.

WIRE w hali montażowej. Z lewej schematyczny przekrój teleskopu

Aby dokładniej przedstawić misję WIRE, trzeba najpierw objaśnić angielski termin starburst galaxies, który nie doczekał się jeszcze oficjalnego polskiego odpowiednika, i który na potrzeby niniejszego artykułu proponuję tłumaczyć jako "galaktyki eruptywnie gwiazdotwórcze". Określa się nim galaktyki, w których procesy gwiazdotwórcze przebiegają w sposób bardzo gwałtowny - na tyle gwałtowny, że najbliższy obiekt tego typu (galaktykę M82 w Wielkiej Niedźwiedzicy) przez długi czas uważano za galaktykę wybuchającą. Większość galaktyk eruptywnie gwiazdotwórczych występuje w parach, których składniki silnie oddziaływają na siebie siłami grawitacji lub się ze sobą zderzają

Każdej erupcji gwiazdotwórczej towarzyszy emisja dużych ilości promieniowania podczerwonego, za którą odpowiada rozgrzany przez młode gwiazdy pył międzygwiazdowy. Galaktyki eruptywnie gwiazdotwórcze wyświecają dzięki temu w podczerwieni znacznie więcej energii niż w jakimkolwiek innym przedziale widma elektromagnetycznego.

W odległej przeszłości, gdy odległości między galaktykami były dużo mniejsze, do zderzeń dochodziło dużo częściej niż obecnie. Było zatem więcej galaktyk eruptywnie gwiazdotwórczych, a co za tym idzie - więcej silnych źródeł podczerwieni. Obserwując źródła odległe o miliardy lat świetlnych, WIRE sięgnie do czasów, w których odległości między galaktykami były pięciokrotnie mniejsze niż obecnie. Wśród tych źródeł ma odszukać galaktyki eruptywnie gwiazdotwórcze, ustalić z jaką szybkością i w jaki sposób ewoluowały oraz ile energii wyświecały. Według wstępnych oszacowań, na obszarze, jaki zajmuje tarcza Księżyca w pełni, powinien ich znajdować średnio kilkadziesiąt.

Rakieta Pegasus XL z WIRE na pokładzie wystartuje z bazy Vandenberg w Kalifornii. Nie wzniesie się jednak pionowo do góry ani nawet nie oderwie się od Ziemi o własnych siłach! Na wysokość 12 km dotrze w luku samolotu transportowego. Własne silniki uruchomi 5 sekund po opuszczeniu luku, a w locie przez atmosferę pomogą jej... własne skrzydła nośne. Oba te niecodzienne rozwiązania techniczne mają na celu obniżenie kosztów przedsięwzięcia.

Teleskop WIRE będzie utrzymywany w "roboczej" temperaturze 7 kelwinów. Umożliwi to prowadzenie obserwacji w pasmach 9-15 ľm i 21-27ľm (w których teleskop nie chłodzony świeciłby o wiele jaśniej niż obserwowane nim obiekty!). Zapasy zestalonego wodoru wystarczą na 4 miesiące pracy, w czasie których WIRE ma przesłać na Ziemię ponad 10 GB danych. Powodzenia!

Źródło: NASA - Internet