Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
Z ŻYCIA SOND PLANETARNYCH: DEEP SPACE 1
Wiedza i Życie nr 10/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1998

W"programie na nowe tysiąclecie" (New Millenium Program) NASA stawia na miniaturyzację próbników, zwiększanie ich samodzielności i obniżanie kosztów badań Układu Słonecznego. 15 października wystartuje pierwsza ze spełniających te wymogi sond planetarnych. Nosi ona nazwę Deep Space 1 i jest pierwszą w historii sondą wyposażoną w "ekologiczny" silnik jonowy. "Paliwem" są w nim jony ksenonu, rozpędzane do bardzo dużych prędkości za pomocą pól elektrycznych. Energia potrzebna do wytwarzania i podtrzymywania pól pochodzi z baterii słonecznych o mocy 2.6 kW.

Nowy rodzaj napędu odznacza się wyjątkowo dużą sprawnością (tj. dużą siłą odrzutu w przeliczeniu na jednostkę masy zużytego paliwa) i łatwością kontroli pracy silnika. Jego wadą jest niewielka moc silnika, która uniemożliwia szybkie zmiany prędkości sondy i kierunku jej lotu. Przy starannym zaprojektowaniu trasy lotu jest to jednak wada mało istotna.

W czasie swej obliczonej na dwa lata misji Deep Space 1 zbada planetoidę 1992 KD oraz kometę Borrelly'ego. 1992 KD ma średnicę około 3 km i okrąża Słońce po eliptycznej orbicie, której punkt przysłoneczny znajduje się między orbitami Ziemi i Marsa, punkt odsłoneczny zaś - między orbitami Marsa i Jowisza. O wyborze tego obiektu przesądziła nie tyle potencjalna wartość możliwych do zdobycia informacji, co łatwość zaprojektowania optymalnej trasy lotu sondy. Do spotkania z 1992 KD dojdzie 28 lipca 1999 roku. Sonda zbliży się wówczas do planetoidy na odległość zaledwie kilku kilometrów.

Odkryta w 1904 roku kometa Borrelly'ego jest jedną z najbardziej aktywnych przedstawicielek rodziny komet krótkookresowych, które okrążają Słońce raz na kilka lat. Po raz ostatni pojawiła się w pobliżu Ziemi w 1994 roku. Osiągnęła wówczas jasność 8m (czyli świeciła niespełna trzydziestokrotnie słabiej niż najsłabsze gwiazdy umieszczane na mapkach Nieba za oknem; jak na kometę jest to wynik bardzo dobry!), jej warkocz zaś rozciągał się na więcej niż pół stopnia (jest to nieco więcej niż średnica tarczy Księżyca). Spotkanie sondy z kometą nastąpi w roku 2000.

Przy okazji warto przypomnieć, że za kilka miesięcy planetoida Eros zostanie zbadana przez wystrzeloną w 1996 roku sondę Near. W roku 2002 rozpocznie swą misję japońska sonda Muses-C, która ma dotrzeć do planetoidy Nereus, umieścić na niej robota z oprzyrządowaniem do badań geologicznych, pobrać próbki gruntu i... powrócić z nimi na Ziemię.

W latach 1999, 2002 i 2003 wystartują amerykańskie sondy Stardust, Contour i Deep Space 4, które zbadają komety Wilda 2, Enckego, Schwassmann-Wachmana 3, d'Arresta i Tempel 1 (próbka materii z jądra tej ostatniej ma zostać sprowadzona na Ziemię w roku 2010). W ślad za nimi podąży europejska sonda Rosetta, która w 2011 roku dotrze do komety Wirtanena i osadzi na niej zdolny do przemieszczania się lądownik.

Zdjęcia: NASA

Courtesy of the ST ScI Astronomy Visualization Laboratory, andNASA.