Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
PROTEKCJA, ENCYKLOPEDIE, FIZYCY I PIENIĄDZE
Wiedza i Życie nr 10/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1998

1. PROTEKCJA

Zacznę od dość starego kawału: czy wiecie, co to jest protekcja? Otóż: to ostatnie ludzkie uczucie na drodze do nowoczesnego kapitalizmu... Prawdę mówiąc, słyszałem to również w wersji "ostatnie ludzkie uczucie, jakie pozostało w realnym socjalizmie", no ale de mortuis... i tak dalej. Jakąkolwiek jednak wersję żartu przyjmiemy (a podaję obie, aby zachować absolutną neutralność polityczną tego kącika, którą się szczycę), muszę przyznać: chcęzareklamować Państwu witrynę PESK (Polityczno-Ekologiczno-Ekonomiczny Serwis Konsumenta) częściowo przez protekcję właśnie.

Częściowo, bowiem prezentowane tu treści są ciekawe i godne zastanowienia same w sobie, witryna bogata i atrakcyjna graficznie, opinie zaś wyważone i nie budzące chyba agresji; oto przykład: Ochrona środowiska kojarzy się większości z grupami wojujących młodych ludzi, którzy przykuwając się łańcuchami do drzewa, bronią las przed wycięciem czy protestują przeciw budowie nowej spalarni. Tego typu postawy są paradoksalnie największą zmorą tej dziedziny życia. Nigdy nic dobrego nie rodzi się, gdy emocje biorą górę nad rozsądkiem...

A jednak przyznaję się do protekcji: znam osobiście młodego dziennikarza, witrynę tę współredagującego; więcej: znam również jego ojca, także dziennikarza, w dodatku bardzo w świecie popularyzatorów nauki poważanego. Co więcej, akceptuję działalność PESK do tego stopnia, że... Ale niech Państwo sami obejrzą.

Adres: http://www.pesk.org.pl/

2. ENCYKLOPEDIE

Choć sama Sieć jest w istocie czymś w rodzaju megaencyklopedii, to jest w niej sporo witryn, które same w sobie spełniają funkcje encyklopedii. Głównie są to encyklopedie specjalistyczne, ale jest także kilka niezłych ogólnych. Gdy znajdziemy taką witrynę, to nie
musimy już używać skomplikowanych maszyn wyszukiwawczych i zastanawiać się nad wiarygodnością wskazanych przez nie źródeł, ale po prostu wpisujemy w odpowiednie miejsce interesujące nas słowo i za chwilę mamy do dyspozycji wszelkie multimedialne możliwości Sieci - w najgorszym zaś razie czyste wyjaśnienie tekstowe.

Najwspanialszą encyklopedią w Internecie jest bez wątpienia Encyklopedia Brytyjska. Gruntowna, niezwykle obszerna, świetnie zorganizowana; że bezwzględnie i zimno obiektywna, jak powinna być porządna encyklopedia, nie wypada nawet pisać. Niestety, ma kilka wad: mniejszą jest język (naturalnie: angielski; cóż, trzeba się uczyć...), większą to, że z całości jej usług można korzystać tylko za słoną opłatą. Ale debiutantom witryna EB udostępnia swoje wdzięki na pewien okres za darmo, dla uczelni zaś są zniżki. Sporo jest tu też wartych obejrzenia usług bezpłatnych.

Adres: http://www.eb.com

Ciekawa jest również (adres: http://www.infoplease.com/) witryna Information Please - nie tyle to właściwa encyklopedia, co obszerny zbiór odnośników do przeróżnych źródeł informacji, bardzo ułatwiający szukanie potrzebnej wiedzy; z typowych encyklopedii mogę zaś jeszcze polecić sieciową wersję The Concise Columbia Electronic Encyclopedia, 3d edition (adres banalny: http://www.encyclopedia.com/). No i, naturalnie, naszą rodzimą encyklopedię WIEM (skrót od Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna, adres: http://www.encyklopedia.pl/wiem/). Jest to sieciowa wersja Encyklopedii Popularnej - merytorycznie trochę to dla mnie za mało, ale raz - za darmo, a dwa i tak dużo więcej, niż zapewnia Encyklopedia Multimedial-na PWN na CD-ROM-ie, oparta na jeszcze mniej obszernej Encyklopedii A-Z. W każdym razie jest to dobrze zorganizowane i szybkie. Jednakże jeśli do haseł naukowych i przyrodniczych nie mam specjalnych zastrzeżeń, to z historią i historią nauki bywa różnie: wykonanie szukania z hasłem matematyk nie zwraca nazwisk wielu wielkich polskich uczonych światowej klasy, wykonanie szukania z hasłem dziennikarz lub publicysta, lub redaktor daje wyniki, które mogę określić tylko jako rozpaczliwe. WIEM ma - nazwałbym to tak - pewien brak owego zimnego obiektywizmu, cechującego Britannikę.

3. FIZYCY I PIENIĄDZE

Tu do podawanego adresu ( http://physics.umd.edu/rgroups/ripe/money/) dodaję tylko jedno wyjaśnienie: oto kolekcja portretów wybitnych fizyków na... banknotach różnych państw. Obok Maria Curie-Skłodowska z mężem na banknocie francuskim.

Ciekawe, że to fizycy właśnie zostali tak "uhonorowani". Nie znam banknotów z matematykami czy biologami; nie wykluczam, że istnieją. Jeśli ktoś coś o tym wie, niech do nas napisze...