Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
GORĄCY KSIĘŻYC
Wiedza i Życie nr 11/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1998

Fot. NASA - Jet Propulsion Laboratory

Niezmordowany Galileo wciąż krąży wokół Jowisza i pomimo swej telekomunikacyjnej ułomności [Galileo, Europa i woda, "WiŻ" nr 5/1998] przesyła bardzo ciekawe zdjęcia jego księżyców. Latem br. zakończono opracowywanie kolejnej serii zdjęć Io, która od czasu Voyagerów jest znana jako najbardziej aktywne wulkaniczne ciało Układu Słonecznego.

Odkryta w 1610 roku przez Galileusza Io ma średnicę 3630 km (96% średnicy Księżyca) i masę 8.9631022 kg (121% masy Księżyca). Okrąża swą macierzystą planetę raz na 42 godziny i 28 minut, poruszając się po orbicie o promieniu 421.6 tys. km (110% średniego promienia orbity Księżyca). Mając tak małą masę, powinna była już dawno temu ostygnąć i przybrać wygląd naszego satelity. Podczas każdego okrążenia jest jednak poddawana potężnym siłom przypływowym w polu grawitacyjnym Jowisza, które usiłują zdeformować jej glob. Wskutek ich działania wnętrze Io jest nieustannie podgrzewane i mimo znacznych strat ciepła mogą się w nim utrzymywać wysokie temperatury.

Zamieszczone obok zdjęcie zostało wykonane z odległości 294 tys. km i na jego oryginale widać szczegóły o rozmiarach 3 km. Piękne i wyraziste kolory nie są niestety prawdziwe: powstały w wyniku komputerowej obróbki zdjęć otrzymanych przy użyciu 3 filtrów: fioletowego, zielonego i podczerwonego (pasmo 1 mm). Przy obróbce został również zafałszowany kolor atmosfery Jowisza, która stanowi tło zdjęcia.

Ciemne plamy są obszarami o szczególnie wysokiej aktywności wulkanicznej. Niemal "na oczach" Galileo potężny wybuch wulkanu pokrył lawą i popiołami rozległą połać terenu o powierzchni równej połowie powierz-chni Polski.

Sonda uchwyciła jego początek, fotografując słup dymu o wysokości 120 km. Najwyższa temperatura zmierzona na Io przez Voyagera nie przekraczała 650 K. Sądzono więc do niedawna, że aktywność wulkaniczna tego jowiszowego księżyca opiera się na związkach siarki. W latach 1996 i 1997 Galileo wykrył jednak 30 obszarów o temperaturze wyższej od 700 K (niektóre z nich sięgały 900 K). W lipcu br. padł kolejny rekord: w kraterze wulkanu, który ostatnio tak szczodrze oblał i obsypał Io, temperatura sięgnęła prawie 2000 K. Tym samym Io awansowała na drugie miejsce na liście najgorętszych ciał Układu Słonecznego.

Odkrycie tak wysokich temperatur wywołało małą rewolucję naukową. Podczas gdy jaskrawe barwy jasnych obszarów na tarczy Io po staremu przypisuje się związkom siarki, za główny składnik ciemnych materiałów wulkanicznych uważa się teraz krzemiany.

Wulkanizm Io jawi się w tej sytuacji jako zbliżony do ziemskiego. Naukowcy z zawiadującego misją Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie uważają wręcz, że skorupa Io wygląda w tej chwili tak, jak skorupa Ziemi wyglądała 4 mld lat temu. Czyżby Galileo znalazł kosmiczny skansen? Jednoznaczną odpowiedź na to pytanie może przynieść bliskie spotkanie sondy z gorącym księżycem, zapowiedziane przez NASA na 11 października 1999 roku. Galileo przeleci wtedy na wysokości zaledwie 500 km nad powierzchnią Io.

Courtesy of the ST ScI Astronomy Visualization Laboratory, and NASA.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(05/98) GALILEO, EUROPA I WODA