Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ WERNICKI
CZY ZMARŁY MOŻE BYĆ DAWCĄ ŻYCIA
Wiedza i Życie nr 11/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1998

Wraz z rozwojem technik sztucznego zapładniania pojawiają się nowe problemy prawne i etyczne. Badania przeprowadzone przez dwójkę amerykańskich bioetyków - Arthura Caplana z Filadelfii i Susan Kerr z Houston - ujawniły, że 14 z 273 klinik leczenia niepłodności w USA i Kanadzie przyznało się do pobierania nasienia ze zwłok. Dotyczyło to w sumie 25 zmarłych i zjawisko się nasila.

W latach 1980-1994 złożono 39 próśb o taką procedurę, natomiast tylko w 1995 roku - 43. Zwykle z prośbą występuje partnerka, żona lub inni członkowie najbliższej rodziny. Jednak zdarzyły się dwa nietypowe wnioski - od pielęgniarki i działacza społecznego, występujących podobno w imieniu osób trzecich.

Jak na razie, decyzja w takich sprawach zależy od lekarzy pracujących w prywatnych klinikach, ich poglądów i wyczucia. Może to zmienić ustawa, której projekt wniósł do legislatury stanu Nowy Jork republikański senator Roy Goodman. Przewiduje ona możliwość pobrania nasienia tylko wtedy, gdy zmarły pozostawił pisemną zgodę. Ponadto z wnioskiem o przeprowadzenie zabiegu może wystąpić tylko partner lub współmałżonek. Jest niepokojące, że ktoś po śmierci może zostać ojcem dziecka, którego nie miał zamiaru spłodzić - sądzi Goodman.

Nie wszyscy zgadzają się ze stanowiskiem senatora. Doktor Cappy Rothman z Century City Hospital w Los Angeles, który przeprowadził pierwsze udokumentowane pozyskanie spermy ze zwłok, uważa zabieg za szansę dla najbliższych na zachowanie chociaż cząstki życia ukochanej osoby. Ponieważ rodzina zwykle nie bierze pod uwagę możliwości pobrania za życia dawcy, trudno uzyskać jego zgodę. Rothman uważa, że regulacje prawne powinny raczej ograniczać wykorzystanie niż pozyskiwanie nasienia.

Bioetyk Caplan zgadza się, że ograniczenia powinny dotyczyć wykorzystania nasienia, jednak problem widzi szerzej. Obecnie lekarze zaczynają zamrażać nie zapłodnione komórki jajowe lub całe jajniki pobrane ze zwłok, a nawet rozważają klonowanie ludzi. Najlepsze byłoby jedno prawo obejmujące wszystkie aspekty pośmiertnej reprodukcji - twierdzi.

"New Scientist", 2126 /1998