Twoja wyszukiwarka

ARKADIUSZ MILLER
IM BLIŻEJ TYM GORZEJ
Wiedza i Życie nr 11/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1998

O SILE BIOLOGICZNEGO ODDZIAŁYWANIA POLA ELEKTROMAGNETYCZNEGO DECYDUJE GŁÓWNIE NATĘŻENIE I ODLEGŁOŚĆ DZIELĄCA CZŁOWIEKA OD JEGO ŹRÓDŁA.

Na co dzień najczęściej stykamy się z polem elektromagnetycznym o niskiej częstotliwości. Wytwarzają je urządzenia przemysłowe, energetyczne stacje rozdzielcze, transformatory, energetyczne linie przesyłowe, domowe urządzenia elektryczne, wreszcie okablowanie domów, w którym płynie przecież prąd o częstotliwości 50 Hz. Już w latach siedemdziesiątych w wielu krajach stworzono normy bezpieczeństwa, dotyczące składowej elektrycznej takich pól, którą najwcześniej podejrzewano o niekorzystny wpływ na zdrowie. Natomiast dla pól magnetycznych wartości dopuszczalne zostały określone tylko w Niemczech i niektórych stanach USA. Wynika to stąd, że nawet jeśli zagrożenia zostały dobrze udokumentowane na poziomie komórkowym, brak jak dotąd potwierdzenia oddziaływania tego rodzaju pól na całe organizmy. Zapewne nie bez znaczenia są względy ekonomiczne - wprowadzenie określonych norm pociągnęłoby za sobą konieczność przebudowy istniejących linii przesyłowych (np. wymiany słupów na wyższe). Wiadomo, że największe natężenie pola elektromagnetycznego występuje przy najmniejszej odległości przewodów od ziemi - czyli zazwyczaj w środku przęsła; przy zbliżaniu się do słupów natężenie to maleje. Co ciekawe - jest ono porównywalne z tym, które występuje w niewielkiej odległości od powszechnie używanych urządzeń elektrycznych.

Każde urządzenie zasilane prądem wytwarza w czasie pracy pola elektromagnetyczne o częstotliwości 50 Hz. Niektóre z nich, np. telewizory, komputery, kuchnie mikrofalowe, emitują dodatkowo pola o znacznie większych częstotliwościach. W jeszcze innych natężenie pól magnetycznych może być zwielokrotnione z powodu obecności silnika, jak ma to miejsce np. w odkurzaczu, golarce czy suszarce do włosów. Wszystkie te pola współistnieją w naszych mieszkaniach, odbijając się od ścian i metalowych przedmiotów, ulegając miejscowemu wzmocnieniu lub osłabieniu. Z reguły ich natężenia są niewielkie, a o sile biologicznego oddziaływania decyduje odległość od źródła pola. Jest to o tyle istotne, że niektóre z tych urządzeń znajdują się bardzo blisko ciała, np. suszarka do włosów czy maszynka do golenia. Składowa magnetyczna pola przez nie wytwarzanego jest tego samego rzędu lub nawet wyższa niż pola generowane w otoczeniu linii przesyłowych, co, ze względu na kilkugodzinne czasy ekspozycji, może mieć znaczenie dla zdrowia (tabele 1 i 2).

Właśnie te pola podejrzewa się o działania sprzyjające powstawaniu nowotworów. Obecnie przyjmuje się, iż długotrwałe przebywanie w polu magnetycznym o natężeniu przekraczającym 3-10 mG, a więc znacznie niższym niż występujące w okolicach energetycznych linii przesyłowych i w pobliżu niektórych domowych urządzeń, może być czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo zachorowania na niektóre typy nowotworów. Jednocześnie analiza zachorowalności dzieci i młodzieży na białaczki i nowotwory układu nerwowego wykazywała, że przyrost zachorowań związany z narażeniem na pola magnetyczne 50/60 Hz w miejscu zamieszkania nie przekracza 0.5-1 przypadku na 100 tys. dzieci. Brak podobnych danych dla osób dorosłych.

Równie często w codziennym życiu stykamy się z różnego rodzaju polami radio- i mikrofalowymi, ale ich natężenia są z reguły niewielkie. Według aktualnych badań amerykańskich, ponad 90% ludności mieszka w rejonach, gdzie strumień energii nie przekracza 0.01 W/m2, a tylko niecały 1% tam, gdzie pola są silniejsze niż 0.1 W/m2. Podobny stopień ekspozycji dotyczy również społeczeństwa polskiego. Niemniej jednak w okolicach silnych radiowych stacji nadawczych dobowa dawka może być znacznie większa. Zebrany dotąd materiał doświadczalny i epidemiologiczny pozwala stwierdzić, że u osób szczególnie narażonych na działanie pól radio-i mikrofalowych mogą wystąpić pewne zmiany czynnościowe, które jednak trudno byłoby powiązać z konkretnymi kłopotami zdrowotnymi. W badaniach na zwierzętach wykazano, że długotrwałe przebywanie w takich polach wyzwala przewlekłą reakcję stresową z osłabieniem układu odpornościowego, obniżeniem płodności, a także upośledzeniem ogólnej sprawności psychofizycznej.

Jednym z głównych źródeł fal radiowych i mikrofalowych są urządzenia nadawcze przeznaczone do celów radiokomunikacji oraz radiolokacji, które mogą być zamontowane na dachu budynku, na słupie lub latarni ulicznej w sposób mało dla nas widoczny. Ze względu na różnice w budowie anten nadawczych, mocy nadajników i częstotliwości fal w rozmaity sposób rozkłada się największe natężenie pola, co pociąga za sobą różne rozmiary stref ochronnych. Na przykład stacje nadawcze długo- i średniofalowe powinny być wyraźnie oddalone od domów mieszkalnych, ale już w przypadku radiotelefonów dużą część energii pochłania sam użytkownik.

Oddzielnym problemem są telefony komórkowe i kuchenki mikrofalowe. Producenci tych ostatnich w krajach zachodnich, zgodnie z obowiązującymi tam przepisami, ograniczają emisję mikrofal do 10 W/m2 (czyli 1 mW/cm2) w odległości 5 cm od obudowy nowego urządzenia do 50 W/m2 (5 mW/cm2) w sprzęcie już używanym. Polska norma wynosi 0.00025 mW/cm2, czyli według tych kryteriów jest znacznie przekraczana w każdym punkcie pomieszczenia. Te rozbieżności wynikają z opisywanych wcześniej różnic w sposobach określania norm bezpieczeństwa. W świetle jednak aktualnej wiedzy o działaniu biologicznym mikrofal można przyjąć, że polskie normy w tym przypadku są zbyt rygorystyczne, a kuchenki mikrofalowe należy uznać za urządzenia bezpieczne. Z drugiej jednak strony, nie należy się do nich przytulać w trakcie pracy czy uparcie obserwować przez drzwiczki "dochodzenie" pieczeni. Warto też pamiętać o zachowaniu czystości urządzenia, co zapewni odpowiednią jego szczelność.

Innym urządzeniem stosowanym w gospodarstwach domowych, a wytwarzającym mikrofale, są grzejniki indu-kcyjne. Ich konstrukcja zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa, a poziomy ekspozycji na generowane przez nie fale już w odległości 0.5 m są mniejsze niż dopuszczalne normy.

Kolejną nowością techniczną, która zarówno w kraju, jak i na świecie robi oszałamiającą karierę, jest telefonia komórkowa. Ogromny wzrost liczby takich aparatów używanych w naszym bezpośrednim otoczeniu, budowa stacji bazowych oraz pojawiające się od czasu do czasu doniesienia prasowe wywołują niepokój części społeczeństwa o własne bezpieczeństwo. Głośna była sprawa sprzed kilku lat, kiedy pewien Amerykanin z Florydy wniósł sprawę do sądu, twierdząc, że w wyniku częstego używania telefonu komórkowego u jego żony rozwinął się guz mózgu. Co prawda przegrał ją, ale zażarta dyskusja na ten temat bezpieczeństwa telefonii komórkowej trwa do dziś, zaś liczba doniesień o występowaniu u niektórych osób bezsenności, bólów głowy, trudności w koncentracji i zapamiętywaniu, a nawet możliwości rozwoju zmian nowotworowych stale rośnie.

Podczas pracy telefonu komórkowego wokół jego anteny pojawia się pole elektromagnetyczne o częstotliwości odpowiadającej zakresowi pracy nadajnika, tj. częstotliwości pracy stacji bazowej. Również w otoczeniu samej stacji nadawczo-odbiorczej występuje silne pole elektromagnetyczne. W czasie pracy telefon komórkowy wytwarza strumień energii o gęstości od 2.75 W/m2 do 7.5 W/m2 na poziomie głowy i oczu użytkownika i według polskich kryteriów są to wartości znaczne.

Dopuszczalny czas stałego przebywania w takich polach wynosi od 4.23 do 0.57 godziny na dobę. Norma bezpieczeństwa i higieny dla stosowanych w Polsce częstotliwości używanych przez telefony wynosi około 3 W/m2 (w USA, gdzie używa się innych częstotliwości, jest ona określona na około 6 W/m2), a więc jest niższa od wartości energii generowanej przez telefon. W dodatku, jak wykazały badania statystyczne, średni czas pracy z telefonem wynosi około 40 min na dobę, co powoduje, że jego bezpieczne użytkowanie stoi pod znakiem zapytania.

Energia emitowana przez telefon pochłaniana jest głównie przez obszary ciała znajdujące się najbliżej anteny, a przeprowadzone eksperymenty wykazują pojawianie się niekorzystnego zjawiska "hot spots" w głowie, szyi, barkach, gonadach. Kampanie społeczne doprowadziły do produkcji telefonów o zmniejszonej emisji energii w kierunku głowy, a wiele firm, jak np. Motorola, finansuje duże projekty badawcze mające ustalić, czy produkty tych firm stanowią rzeczywiste zagrożenie dla zdrowia.

Wciąż od nowa stawia się też pytanie o bezpieczeństwo pracy przy komputerze. Monitor generuje w otaczającej go przestrzeni całe spektrum pól elektromagnetycznych o różnym stopniu szkodliwości dla zdrowia. Promieniowanie jonizujące powstaje w kineskopie i jest niemal całkowicie pochłaniane przez szkło ekranu, a to, które przenika, ocenia się na 0.006 wartości dopuszczalnej. Promieniowanie optyczne ma średnie natężenie, znacznie mniejsze od wartości dopuszczalnych. Pola 0.1-300 MHz są bardzo słabe i mierzalne tylko w niewielkiej odległości od komputerów. Także pola poniżej 1 kHz mieszczą się w dopuszczalnych normach bezpieczeństwa.

Monitory są również źródłem pola elektrostatycznego o wartości dopuszczalnej przez normy. Należy jednak pamiętać, że powoduje ono powstawanie i ruch jonów w powietrzu, które bombardują drobinami kurzu operatora, co nie jest dla niego zjawiskiem obojętnym. Reasumując, przy obecnym stanie wiedzy nie ma podstaw do obaw o zdrowie przy pracy przed monitorem z powodu oddziaływań elektromagnetycznych. Obserwowane czasami zmiany skórne, dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego, bóle głowy, zaburzenia nerwicowe wynikają raczej z wpływu innych czynników, takich jak charakter pracy i stres z nią związany, przymusowa pozycja ciała przez wiele godzin czy zaburzenia wzroku.

O bezpośrednim zagrożeniu polami elektromagnetycznymi mówi się ostatnio dużo, natomiast zupełnie pomija się ich pośrednie oddziaływania, a mogą być one o wiele groźniejsze - na przykład wyładowania elektryczne pomiędzy przewodnikiem a ciałem, obserwowane na budowach czy w stoczniach, gdzie wykorzystuje się wysokie konstrukcje, takie jak żurawie. Można zaliczyć do nich też uszkodzenia rozruszników serca czy aparatów słuchowych czy wreszcie inicjację zapłonu mieszanek łatwo palnych i wybuchowych przez iskrę elektryczną powstającą na styku elementów konstrukcji, będących w polu elektrostatycznym, na przykład na stacji paliw.

Autor jest lekarzem wojskowym.

TABELA 1. NATĘŻENIE PÓL MAGNETYCZNYCH O CZĘSTOTLIWOŚCI 50 HZ WOKÓŁ
WYBRANYCH URZĄDZEŃ DOMOWYCH

Natężenie pola magnetycznego w mG zależnie
Rodzaj sprzętu od odległości od powierzchni urządzenia
15 cm 30 cm 60 cm 120 cm
mikser 30-600 5-100 10 5
malakser 20-130 5-120 2-4 1
młynek do kawy 30-100 5-20 2 1
kuchenka mikrofalowa 100-300 40-100 10-30 10
lodówka 5-50 2-20 1-4 1-2
suszarka do włosów 300-700 70 10 5
golarka 100-600 20-100 10 2
pralka automatyczna 20-100 7-0 1-6 1
żelazko 6-20 1-3 1
odkurzacz 100-700 20-200 4-50 1-10
magnetowid, magnetofon 1-5 1
telewizor kolorowy 10-20 2-7 1-2
komputer 20-50 5-10 2-5 1
wiertarka 100-200 20-40 5-10 1-2

TABELA 2. NATĘŻENIE PÓL MAGNETYCZNYCH 50 HZ WOKÓŁ LINII PRZESYŁOWYCH

Rodzaj linii Natężenie pola magnetycznego w mG zależnie
przesyłowych od odległości od przewodów
10 m 20 m 40m
linia 220 kV 250 100 < 12
linia 400 kV 300-350 150 < 40