Twoja wyszukiwarka

STEFAN JAKOBIELSKI
STARA DONGOLA - NOWE FARAS
Wiedza i Życie nr 12/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1998

NIEWIELE JEST TAKICH GALERII - NA PUSTYNI NUBIJSKIEJ Z MORZA PIASKU WYŁANIAJĄ SIĘ BUDOWLE ZESPOŁU KLASZTORNEGO, A NA ICH ŚCIANACH POLSCY ARCHEOLODZY ODSŁANIAJĄ KAŻDEGO ROKU NIEZWYKŁE MALOWIDŁA...

W nadchodzącym roku minie 35 lat od chwili, kiedy słynne freski z Faras, odkryte przez profesora Kazimierza Michałowskiego, dotarły z dalekiego Sudanu do Muzeum Narodowego w Warszawie. Powstała tu niezwykła galeria chrześcijańskiego malarstwa nubijskiego, jedna z dwóch na świecie obok Chartumu. Obie zawierają malowidła z tego samego kościoła katedralnego w Faras.

Scena Bożego Narodzenia, malowidło z drugiej połowy XI wieku. Madonna (1) spoczywa na łożu w otoczeniu archaniołów Michała (2) i Gabriela (3), Stajenka w formie murowanego budynku, na nim Dzieciątko Jezus (4). U stóp Maryi postać świętego Józefa (5) i zgiętej w pokłonie Salome (6). Pasterze (7) i Trzej Mędrcy na koniach (8) przybywają oddać hołd Dzieciątku. Po lewej - prorok Izajasz (9)

Rys. Wojciech Chmiel
Fot. Wojciech Chmiel

Po zakończeniu tam prac, w 1964 roku, Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego przystąpiło do wykopalisk w innym miejscu w Sudanie - w Starej Dongoli, stolicy Zjednoczonego Królestwa Nubii (VI-XIV wiek)*. Ostatnie sezony nagrodziły polskich badaczy odkryciem najbardziej spektakularnym, tak jak w Faras - malowidłami ściennymi wysokiej klasy. Podobnie jak tam namalowane na tynku techniką al secco, zdobią zachowane ściany kompleksu budowli przylegających do Klasztoru Świętej Trójcy.

Chrystus i apostołowie: Piotr, Jan, Filip, Tomasz, Juda Tadeusz; malowidło z XII wieku

Fot. Wojciech Chmiel

Scena według Ewangelii św. Jana (9,1-12). Chrystus uzdrawia niewidomego przy sadzawce Siloam; XII wiek. Dongolański malarz przedstawił niewidomego jako Nubijczyka o ciemnej twarzy

Fot. Stefan Jakobielski

Zespół klasztorny, położony na terenach cmentarnych, z dala od centrum Dongoli, powstał w VII wieku i rozbudowywał się jeszcze w XI, XII i XIII wieku. Z tego właśnie okresu pochodzą nowo odkryte malowidła. W czterdziestu dotychczas odkopanych salach odsłonięto ich aż 96. Nie wszystkie zachowały się w całości, niektóre w niewielkich fragmentach trzeba składać jak puzzle z ułomków tynku, inne zostały w znacznym stopniu uszkodzone przez czas, deszcz, wiatr i insekty.

Jedna z kaplic w xenonie przy dongolańskim klasztorze w trakcie prac konserwatorskich przy malowidle apostołów z XII wieku, w głębi wielka figura Archanioła Michała

Fot. Wojciech Chmiel

Ponad połowa malowideł to dzieła twórców wybitnych, biegłych w chrześcijańskiej ikonografii, przestrzegających obowiązującej konwencji malarskiej swych czasów. Znalazły się tu kompozycje Bożego Narodzenia, Trzech Młodzianków w piecu ognistym, liczne przedstawienia Chrystusa, Matki Boskiej, archaniołów i świętych czy portrety miejscowych biskupów o ciemnych twarzach, a także dotychczas niespotykane w malarstwie nubijskim sceny Zwiastowania, uzdrowienia niewidomego, wyobrażenia proroków Izajasza, Jeremiasza i Ezdrasza, portret królewski w scenie koronacji przez Trójcę Świętą. Wielu przedstawieniom towarzyszą ukazane w mniejszej skali postacie fundatorów, malowidła te zdobiły bowiem instytucję publiczną - dobudowany do klasztoru xenon, stanowiący jakby połączenie przytułku i szpitala.

Fragment ponadczterometrowej figury Archanioła Michała wspomaganego przez Trójcę Świętą (wyobrażoną zwyczajem nubijskim w formie trzech postaci Chrystusa) z drugiej połowy XI wieku. Temat ikonograficzny nie znajdujący analogii w malarstwie średniowiecznym

Fot. Wojciech Chmiel

Głowa Chrystusa. Złożona z luźnych fragmentów tynku znalezionych w gruzie budowli. Jest to część przedstawienia Trójcy Świętej ze sceny koronacji króla nubijskiego; malowidło z XII wieku

Fot. Stefan Jakobielski

Cały kompleks budowli tworzy swoistą malarską galerię, która nim znajdzie miejsce w muzeach, została już przez polskich konserwatorów zabezpieczona i przykryta dachem, w czym niemały udział mieli sponsorzy ekspedycji (w ostatnim sezonie badań Bank Rozwoju Eksportu w Warszawie). Dalsze pomieszczenia klasztorne i nieznane malowidła czekają na odkrycie...

* O wykopaliskach w Starej Dongoli pisaliśmy w "WiŻ" nr 5/1992, 8/1993, 5/1994, 5/1995 - red.

Dr STEFAN JAKOBIELSKI kieruje pracami polskiej ekspedycji w Starej Dongoli od 30 lat; prowadzi Pracownię Nubiologii w Zakładzie Archeologii Śródziemnomorskiej PAN.