Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
NEAR
Wiedza i Życie nr 1/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1999

Sonda NEAR (Near Earth Asteroid Rendezvous) opuściła Ziemię 17 lutego 1996 roku na pokładzie rakiety Delta II. Półtora roku później (27.06.1997) przeleciała w odległości zaledwie 1200 km od planetoidy 253 Mathilde i dokładnie ją obfotografowała [patrz: Sygnały, "WiŻ" nr 11/1997]. Dziesiątego stycznia dotrze do finalnego celu swej misji - planetoidy Eros, a dwa dni później stanie się jej sztucznym księżycem. Będzie to pierwszy sztuczny księżyc planetoidy w historii astronautyki. Fakt to tym bardziej znamienny, że wejście na wokółerosową orbitę nastąpi w setną rocznicę odkrycia Erosa, którego niezależnie od siebie i niemal jednocześnie dokonali Gustav Witt w Berlinie i Auguste Charlois w Nicei.

Fot. NASA

Eros jest nieregularną bryłą skalną przypominającą gruby racuch o rozmiarach 40.5 x 14.5 x 14.1 km. Jego masa wynosi 5 bilionów ton. Siła ciążenia jest na nim około 2500 razy mniejsza niż na Ziemi, a prędkość ucieczki z jego powierzchni nie przekracza 10 m/s. Eros ma dość dobrze określoną oś obrotu (co wśród planetoid wcale nie jest regułą) i wiruje wokół niej z okresem 5 godz. 16 m. Jedna z jego powierzchni najprawdopodobniej jest wklęsła. Temperatura warstw powierzchniowych waha się od +100°C po nasłonecznionej stronie do 2150°C po stronie zacienionej. W historii astronomii planetoida ta zasłużyła już sobie na poczesne miejsce jako obiekt, za pomocą którego wyznaczono długość wielkiej półosi orbity Ziemi (jednostkę astronomiczną).

Misja NEAR otwiera długofalowy program o nazwie Discovery, na który składają się loty "tanich" sond o całkowitych kosztach nie przekraczających 150 mln dolarów. Zawiaduje nią Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, znajdujące się w miejscowości Laurel w stanie Maryland. Jest obliczona na 4 lata, a jej koniec zaplanowano na 6 lutego 2000 roku. Zadaniem NEAR jest zebranie informacji o kształcie, wymiarach, masie, polu grawitacyjnym i ruchu wirowym Erosa. Sonda zbada także rozkład masy we wnętrzu planetoidy i jej pole magnetyczne (o ile takowe istnieje) oraz dostarczy danych o jej składzie chemicznym. Umożliwi tym samym weryfikację teorii opisującej wczesne fazy ewolucji naszego układu planetarnego, których pozostałościami są właśnie planetoidy. Dane na temat budowy i składu mineralogicznego Erosa umożliwią z kolei opracowanie metod niszczenia planetoid mogących zderzyć się z Ziemią (sam Eros nie stwarza bezpośredniego zagrożenia, ponieważ jego orbita nie przecina się z orbitą Ziemi). Namawiam do śledzenia relacji z tej niezwykłej misji w styczniowej prasie codziennej!