Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
HIV PRZED SĄDEM
Wiedza i Życie nr 2/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1999

Ryc. Joanna Murawska

Po raz pierwszy w historii sądownictwa Stanów Zjednoczonych dowodem w sprawie o morderstwo stała się analiza materiału genetycznego wirusa HIV. Ostatnio sąd stanowy w Luizjanie orzekł, że gastroenterolog Richard J. Schmidt jest winny usiłowania morderstwa przez wstrzyknięcie swojej byłej kochance krwi zakażonej wirusem HIV.

W 1995 roku pielęgniarka Janet Trahan Allen oskarżyła Schmidta, że pozerwaniu przez nią dziesięcioletniego związku wstrzyknął jej zakażoną krew zamiast zwykłej porcji witamin. Krew pochodziła od dwóch pacjentów Schmidta, z których jeden był zakażony wirusem zapalenia wątroby typu C, zaś drugi był nosicielem HIV.

Analizie genetycznej w kilku ośrodkach poddano DNA wirusa HIV, wyizolowanyz komórek krwi Janet Allen oraz szczep, którego nosicielem był wspomniany pacjent - "dawca". Okazało się, że oba szczepy były do siebie bardzo podobne, bardziej niż poddany równocześnie analizie DNA HIV pochodzący od innych zakażonych osób.

Wiarygodność tych badań podważała dr Bette Korber, powołana na świadka przez obronę. Zwróciła uwagę na możliwość przypadkowej zbieżności sekwencji DNA obu badanych szczepów. O uznaniu Schmidta winnym usiłowania morderstwa zadecydowały jednak przede wszystkim pozostawione przez niego notatki, jednoznacznie wykazujące, że pobrał on krew od zakażonego HIV pacjenta. Potwierdzenie podobieństwa genetycznego HIV tego pacjenta i ofiary przestępstwa było zatem tylko dodatkowym materiałem obciążającym. Należy się spodziewać, że tego typu dowody będą coraz częściej rozpatrywane w procesach sądowych.

"Science", 5390/1998