Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA PECUL
NIEMCY CZY ROSJANIE - ANALIZA PYŁKU UJAWNIA SPRAWCÓW MASOWEGO MORDU
Wiedza i Życie nr 2/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1999

W lutym 1994 roku w centrum Magdeburga robotnicy budowlani odkryli masowy grób ze szkieletami trzydziestu dwóch mężczyzn. Po początkowych gorączkowych spekulacjach niemieckich gazet pojawiły się dwie poważne hipotezy dotyczące tożsamości ofiar i zabójców. Jedna, że zbrodni dokonało gestapo wiosną 1945 roku, a zabitymi byli mieszkańcy któregoś z krajów Europy Środkowej; druga, że są to szczątki żołnierzy radzieckich, rozstrzelanych w lecie 1953 roku za odmowę tłumienia powstania w NRD. Od początku za bardziej prawdopodobną uznawano drugą możliwość, jako że gestapo nie urządzałoby raczej masowego grobu w środku niemieckiego miasta.

Były to jednak tylko domniemania - ostatecznej odpowiedzi udzieliła analiza pyłku zatrzymanego w drogach oddechowych ofiar. Skład pyłku w powietrzu jest bardzo charakterystyczny dla pory roku, o czym dobrze wiedzą alergicy. Na wiosnę spodziewać się można leszczyny oraz wierzby, nieco później brzozy i topoli, latem zaś pyłków traw, dębu, lipy i klonu. Pewne ilości pyłku drzew wiatropylnych (wierzba, brzoza, leszczyna) znajdują się w powietrzu przez dłuższy czas, lecz ich stężenie się zmienia. Z powietrzem pyłki dostają się do kanałów oddechowych - względna zawartość pyłków różnych roślin wdrogach oddechowych jest niemal identyczna jak w powietrzu. Normalnie człowiek pozbywa się pyłku w ciągu jednej doby, więc jeśli pyłek znajduje się w jamie nosowej zwłok, to musiał się tam dostać na krótko przed jego śmiercią.

Pyłki w magdeburskich szkieletach wskazywały bez wątpienia na zgon podczas lata - były to głównie pyłki klonu, z maksimum pylenia przypadającym na przełom czerwca i lipca, a także mniejsze ilości pyłków lipy i traw. W masowym grobie w Magdeburgu spoczywały zatem nie ofiary gestapo, a radzieckich służb specjalnych - żołnierze rozstrzelani w lecie 1953 roku.

Tożsamość ofiar jako radzieckich żołnierzy potwierdziły badania antropometryczne i analiza DNA, wskazujące na młody wiek szkieletów. W czaszkach nie było również śladów prac dentystycznych, co raczej wyklucza mieszkańców Europy Środkowej. Analiza pyłku to rutynowe narzędzie paleontologów do ustalania wieku skamieniałości, lecz po raz pierwszy zastosowano ją w medycynie sądowej do ustalenia czasu śmierci ofiary.

"Nature", 6701/1998