Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
"KY", "GY" I "KE", "GE" W DZIEJACH POLSZCZYZNY
Wiedza i Życie nr 2/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1999

Oto fragment jednego z reportaży w "Gazecie Wyborczej": Zanim Gienek z Mańkiem święcenia odebrali, ich rodzice żyli tak jak każdy. Pod koniec miesiąca w sklepie kupowali na krechę. Państwo się z nich zrobiło, kiedy chłopaki sutanny pozakładali - pamięta sklepowa.

A w Ruskim miesiącu z hakiem Jerzego Pomianowskiego czytam: Książka Herlinga-Grudzińskiego zwrócona jest przeciw potocznemu przeświadczeniu, że Rosjanie to raby, a Polacy - złote ptacy.

W dwu tych fragmentach aż cztery konstrukcje językowe wymagają komentarza. Zacznijmy od najprostszego - dotyczącego połączenia państwo się zrobiło. Jest ono dosłownym przytoczeniem słów sklepowej. Jak większość prostych ludzi, nie rozróżnia ona gramatycznie rzeczownika państwo - "zorganizowana politycznie społeczność zamieszkująca określone granicami terytorium" -od państwa - "towarzystwa złożonego z osób obu płci" i buduje niepoprawne syntagmy typu państwo się zrobiło (jak państwo polskie przystąpiło) - zamiast państwo się zrobili (jak państwo Kowalscy przyszli).

Niepoprawny jest również zapis Gienek. Odpowiada on wprawdzie wymowie, zgodna jednak z regułą ortograficzną byłaby postać Genek (jak Genio, Genia,Eugeniusz, Eugenia). Skąd się wziął ten rozziew między mową a pismem?

Musimy się przyjrzeć statusowi połączeń głoskowych -ke-, -ge- oraz -ky-,-gy- w naszym języku. Otóż są one historycznie polszczyźnie obce. Oczywiście, funkcjonują takie formy, jak kepi, keson, ket, gen, gem, geniusz, Kyrieelejson itp., ale są to wszystko wyrazy niesłowiańskie, stosunkowo rzadko używane. W większości popularnych obcych słów, przyswojonych przez język polski, doszło do przekształcenia połączeń -ke-, -ge-, -ky-, -gy w -kie-,-gie-, -ki-, -gi-, np. pakiet (niem. Paket), kielich (niem. Kelch), gimnastyczny (łac. gymnicus), gimnazjum (łac. gymnasium z gr. gymnasion), ginekolog (gr. gyne - kobieta). Mówimy też, naturalnie, o literze gie (a nie ge!),o e-wu-gie (a nie e-wu-ge) i o pe-gie-erze (a nie pe-ge-erze).

Za równorzędne uznaje się także realizacje fonetyczne ewangielia//ewangelia, choć pod wpływem form pisanych zdecydowanie utrwalają się już wariantyz -ge-: ewangelia - jak geografia, geologia, generał, algebra, inteligent. Ciągle natomiast - powtórzmy - prawie wyłączne są brzmienia Gienek, Gieniai one są przyczyną błędnych zapisów.

Twardotematowe rzeczowniki rodzaju męskiego zachowują w narzędniku twardą spółgłoskę: ps-em, kot-em, sąsiad-em, chłop-em itp. Jeśli tylko ową tematyczną twardą spółgłoską będą k lub g, otrzymamy w narzędniku - w zgodzie z polską tradycją wymawianiową - formy ze zmiękczeniem: buki-em, Bogi-em, stogi-em,wilki-em. Dzisiejsze kij, gibki, siekiera (z dawn. siekira) brzmiały kiedyś kyj, gybky, siekyra. To polski zwyczaj wymawianiowy spowodował fonetyczną modyfikację. W czeskim mówi się do dziś kyj, ky (w znaczeniu "który, jaki"- por. nasze ki diabeł), jaky, kychat (kichać), kypet (kipieć), kysnout (kisnąć). Polskie kiedy - to słowackie kedy, kiszony - kysly, kiwać - kyvat', jaki - aky.

Z kolei w mianowniku liczby mnogiej rzeczowniki męskie nieosobowe mają końcówkę -y: stoł-y, woz-y, ps-y, kot-y. Po -k-, -g- natomiast samogłoska -y- przyjmuje wymawianiową i graficzną postać -i: wilk-i, buk-i, głog-i, stog-i, rak-i.

Mając takie historycznojęzykowe zaplecze, możemy teraz bez trudności wyjaśnić, dlaczego niepoprawne są połączenia chłopaki ponakładali i Polacy złote ptacy. Posłużmy się następującą formułą, absolutnie uzasadnioną wświetle dopiero co przytoczonego teoretycznego wywodu: w formie chłopaki pod wymawianiowym i graficznym -i kryje się funkcjonalne, pierwotne -y. Mówiąc inaczej, chłopaki to taka sama niemęskoosobowa forma, jak ptaki, byki, wilki, chuderlaki czy chojraki. Wiązać trzeba z nimi składniowo orzeczenia przynależne postaciom niemęskoosobowym: chłopaki ponakładały - jak ptaki odleciały, byki pasły się, wilki napadły, chuderlaki drżały, chojraki wypiły.

Przydawki niemęskoosobowe mają końcówkę -e: młod-e ptaki, siln-e byki,star-e wilki, żałosn-e chuderlaki, buńczuczn-e chojraki (jak krzyw-e płoty czy drabiniast-e wozy). Skoro zatem w ostatniej z komentowanych dziś konstrukcji mamy formę złote, należało z nią bezwzględnie połączyć odpowiednie - niemęskoosobowe- brzmienia Polaki i ptaki. Powstałaby wtedy poprawna gramatycznie syntagma:Polaki złote ptaki (przypomina mi się wyliczanka z dzieciństwa: Raz, dwa,trzy, Niemcy mają wszy, a Polaki złote ptaki, wychodź ty!).