Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA PECUL
DLACZEGO LIMONY PACHNĄ LIMONAMI
Wiedza i Życie nr 3/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1999

Zielone limony (owoce limety, Citrus aurantiifolia) nie są w Polsce owocami popularnymi. Pośrednio znamy je jednak doskonale, choć pewnie nie zdajemy sobie z tego sprawy - aromat limonów jest składnikiem coca-coli, 7-up i sprite'a, wielu innych napojów orzeźwiających oraz licznych perfum i kosmetyków. Skąd bierze się ich zapach ?

Limeta

Źródło: Eurekalert/Internet

Naturalny zapach kwiatu, owocu lub liści rośliny wynika z obecności nie jednej czy dwóch, lecz kilkuset różnych substancji. W większości wypadków mieszanina kilku lub kilkunastu z nich wystarczy do oszukania ludzkiego zmysłu węchu, lecz zidentyfikować je wcale nie jest łatwo. Zapach w ogóle bada się trudno - mimo postępów w dziedzinie budowy czujników zapachowych [patrz: Elektroniczne nosy, "WiŻ" nr 7/1998] podstawowym narzędziem badawczym ciągle pozostaje po prostu ludzki nos. Głównie za pomocą tej staroświeckiej metody udało się niedawno rozszyfrować zapach limonów, dodając do znanych już składników typowych dla wielu cytrusów: linalolu, neralu i geranialu 7-metylokumarynę, substancję, która nie rozcieńczona ma dość nieoczekiwany, drzewno-balsamiczny aromat.

Cytrusowe olejki zapachowe to lotne terpeny lub pochodne terpenów: limonen, główny składnik tanich cytrusowych substytutów zapachowych, to terpen, linalol - alkohol terpenowy, a geranial i neral są izomerami cis i transtego samego aldehydu terpenowego. 7-metylokumaryna należy do zupełnie innej grupy związków - pochodnych pirolu. Ze swoją mniejszą lotnością i balsamicznym zapachem tworzy, jeśli użyjemy określenia z przemysłu perfumiarskiego, nutę bazy - zapach, który pozostaje po ulotnieniu się "zielonych" olejków terpenowych.

Linalol, neral, geranial i 7-metylokumaryna to już większość zapachu limonów, ale jeszcze trochę za mało, aby można było produkować sztuczny olejek limonowy naprawdę przypominający oryginał. W przybliżeniu zapachy umiemy reprodukować już od kilkudziesięciu lat, jednak tę dziedzinę czekają jeszcze zapewne lata pracy, zanim syntetyczny aromat zwiedzie prawdziwego znawcę.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(07/98)Elektroniczne nosy