Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA KAWALEC
LECZNICZE WIELBŁĄDY
Wiedza i Życie nr 3/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1999

Wielbłądy mają wiele unikatowych cech, umożliwiających im przeżycie w ekstremalnych pustynnych warunkach; są też sprawy, z którymi zupełnie sobie nie radzą (np. nie potrafią przechodzić przez ucho igielne...). Wygląda jednak na to, że mogą być interesujące także i z innych powodów. Ostatnio badacze z Holandii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich opublikowali w magazynie "EMBO Journal" artykuł, w którym donoszą o odkryciu niezwykłych białek, będących elementem układu odpornościowego dromaderów. Uznano by je za ciekawostkę, gdyby nie okazały się potencjalnymi lekami. Białka te są podobne do przeciwciał i powstają na takiej samej zasadzie, różnią się zaś od nich tym, że zbudowane są wyłącznie z tzw. łańcuchów ciężkich.

Przeciwciała to białka rozpoznające i wiążące obce dla organizmu cząsteczki, ich funkcją jest obrona organizmu przed inwazją drobnoustrojów chorobotwórczych. Każda cząsteczka przeciwciała ssaka składa się z dwóch tzw. łańcuchów ciężkich i dwóch łańcuchów lekkich. Połączenie przeciwciała z obcą cząsteczką prowadzi do uruchomienia kaskady reakcji, za pomocą których organizm próbuje bronić się przed mikroskopijnymi napastnikami.

Ze względu na swe dość duże rozmiary zwykłe przeciwciała nie potrafią blokować aktywności enzymatycznych białek, z którymi się łączą. W ten sposób działają natomiast np. niektóre współczesne leki antywirusowe. Jednak poszukiwanie substancji, które specyficznie hamowałyby aktywność szkodliwego enzymu, a jednocześnie były tanie i nietoksyczne dla człowieka, to zadanie skomplikowane i czasochłonne.

W sukurs przychodzą wspomniane wielbłądzie białka. Potrafią być równie selektywne, jak klasyczne przeciwciała, jednak ze względu na mniejsze rozmiary mogą przenikać do wnętrza atakowanej cząsteczki. W trudno dostępnych, pofałdowanych obszarach enzymatycznych białek ukryte są centra aktywne, czyli miejsca przeprowadzania reakcji, których zablokowanie unieczynnia enzym.

Wielbłąda można wykorzystać jako bioreaktor do produkcji tych cennych cząsteczek. Wystarczy wstrzyknąć zwierzęciu pewną ilość enzymu, dla którego chcemy otrzymać białkowy inhibitor. Cały proces "produkcji" odpowiedniego białka zajmuje dromaderowi cztery miesiące i jest niezwykle tani. Możliwe jest też przeniesienie genów kodujących te białka np. do bakterii, które pozwolą na dalsze uproszczenie i obniżenie kosztów produkcji. Czy to odkrycie wywoła naukową "pustynną burzę"? Na pewno skłoni badaczy do spojrzenia poza mysz i królika, co nie znaczy, że wielbłąd zostanie kolejnym organizmem modelowym w biologii.