Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
PRECYZYJNE PRZYIMKI
Wiedza i Życie nr 3/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1999

Gdy przed wrocławskim sympozjum specjalistów chorób żołądka i jelit, podczas którego miałem okolicznościowy wykład, przeglądałem numery specjalistycznego czasopisma "Gastroenterologia Polska" (gr. gaster - "żołądek", enteron- "jelito"), uderzyła mnie wyjątkowo duża frekwencja form typu podawać dotętniczo, okolica podszyjkowa, anion podtiocyjanowy, włóknienia podśluzówkowe, żywienie dojelitowe, żywienie pozajelitowe, depozyty śródścienne, okołopęcherzykowy naciek, mikroskopia przyżyciowa, zmiany poniedokrwieniowe, drenaż przezwątrobowy, a więc połączeń rzeczowników z charakterystycznymi przymiotnikami, zaopatrzonymi w przyimki-przedrostki do-, pod-, poza-, śród-, około-, przy-, po-, przez-.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie formacje raczej nie pojawiłyby się w obiegu komunikacyjnym, tak jak nie były znane krople nasercowe czy środki przeciwbólowe (nasze babki używały tylko kropel sercowych i środków bólowych - tak jak formacje typu marzenia przezsenne, pojawiające się sporadyczniew tekstach artystycznych, kojarzono z dokonaniami poetyckimi).

Dziś,  jak widać, odznaczają się znaczną produktywnością i w kręgach specjalistycznych, i w języku ogólnym, bo trzeba z naciskiem powiedzieć, że polszczyzna przeszła pod tym względem znamienną ewolucję: od struktur bezprzyimkowych do coraz większej liczby konstrukcji zawierających tę część mowy.

Te ostatnie są precyzyjniejsze i wyrazistsze pod względem treściowym: strukturalne znaczenie dawnych formacji typu sercowy, bólowy jest bardzo ogólne - "związany z sercem, z bólem"; wprowadzone do nich przyimki- przedrostkina-, przeciw- maksymalnie je uściślają.

Można w tym momencie przywołać wiele przykładów ukazujących tę wyjątkowo pozytywną rolę przyimków w językowej komunikacji. Jakże dwuznaczne jest np. poprawne gramatycznie połączenie pochwała ojca: czy to ojciec pochwalił, czy ojca pochwalono? Dopiero odpowiednie przyimki prezentują treść wypowiedzenia- pochwała od ojca, ze strony ojca albo pochwała dla ojca.

Gdy więc pytają mnie pracownicy Kliniki Pneumologii Akademii Medycznejw Warszawie, czy lepsze jest określenie obturacyjny bezdech senny, czy obturacyjny bezdech podczas snu, bezwzględnie opowiadam się za bezdechem podczas snu, precyzyjnie informującym o jego okolicznościach - w przeciwieństwie do bezdechu sennego, w którym przymiotnik senny - tak jak bólowy i sercowy- jest tylko nośnikiem ogólnego, strukturalnego znaczenia "związany ze snem".

W moim językoznawczym środowisku widzę i słyszę, jak tradycyjne wyrażenie wymowa literowa, czyli "wymowa przesadnie uwzględniająca graficzną postać wyrazu", zaczyna być zastępowanaa wymową doliterową - też z wyrazistym przyimkiem-przyrostkiem do-.

Jeszcze Józef  Kraszewski pisał w XIX wieku: Wyciągnęła mu rączkę, którą stary - przyklęknąwszy - ucałował, posługując się związkiem z celownikiem wyciągnąć komuś. Dziś możliwe jest tylko połączenie wyciągnęła do niego rączkę - z dopełniaczową syntagmą wyciągnąć do kogoś (oczywiście, można wyciągnąć komuś rękę z czegoś - np. z kieszeni).

Bo i w polskiej składni bardzo wyraźna jest tendencja do zastępowania rozwijających czasownik dopełnień występujących w postaci form przypadkowych przez dopełnienia- wyrażenia przyimkowe. Proszę sobie wyobrazić, że w dawnej polszczyźnie możliwe były tylko konstrukcje typu modlić się Panu, wierzyć Syna Bożego, gniewać się synowi, bojować chłopów, spowiadać się grzechów, płakać nędzę, zgrzeszyć przykazaniu, weselić się złemu, użalić się stworzenia (Po upadku człowieka grzesznego użalił się Pan stworzenia swego - śpiewamy w jednej z pieśni adwentowych). Dziś mówimy tylko: modlić się do Pana,  wierzyć w Syna Bożego, gniewać się na syna, bojować przeciw chłopom, spowiadać się z grzechów, płakać nad nędzą, zgrzeszyć przeciw przykazaniu, weselić się ze złego, użalić się nad stworzeniem.

Spora część dopełnień- wyrażeń przyimkowych pojawiła się obok form przypadkowych jako struktury równoznaczne albo bliskoznaczne, np. prosić miłosierdzia- prosić o miłosierdzie, całować policzek - całować w policzek, bić twarz- bić po twarzy, iść polem - iść przez pole, pracować dzień i noc - pracować w dzień i w noc, siedzieć godzinę - siedzieć przez godzinę.

Gdy więc usłyszałem przed paroma miesiącami w jednym z listów pasterskich biskupów polskich konstrukcję będą służyć na wsparcie dla najuboższych, odebrałem ją jako typowy przejaw dopiero co opisanej tendencji rozwojowej, choć sam na pewno posłużyłbym się wypowiedzeniem będą służyć wsparciu najuboższych (w słowniku i gramatykach wskazania są jednoznaczne: służyć komuś, czemuś, a więc służyć wsparciu - tak jak służyć narodowi, ludzkości, krajowi, prawdzie, czyli "działać dla czyjegoś dobra, poświęcać się jakiejś sprawie"; z kolei skoro mamy mycie dzieci, poparcie wyborców czy natarcie nieprzyjaciela, to i wsparcie najuboższych - bez przyimka dla - wydaje się najlepszym wariantem składniowym).

Powiedzmy też coś na koniec o wyrażeniu po równo, które tak jeszcze irytuje wielu Polaków. (Przecież równo to przysłówek, odpowiadający nap ytanie jak?, więc skąd jeszcze to okropne po? Nie ma to przecież nic wspólnegoz po ciemku, po ludzku itp. To po prostu nie po polsku - napisała do mnie niedawno Pani Profesor Akademii Medycznej w Bydgoszczy). A przecież wprowadzenie przyimka po przed przysłówkiem równo uwydatnia fakt, że podział dotyczy wielu osób, a i warto sobie uświadomić, że przyimek po ma wśród swoich funkcji również dystrybutywność (łac. distributivus - "dzielący, dotyczący podziału"). Wszak dajemy ludziom po cukierku, po kawałku tortu, po garści orzechów, po litrze mleka itp. Analogia połączenia po równo do tych konstrukcji jest aż nadto wyraźna!