Twoja wyszukiwarka

A. BIGOR
MOCNE KARTY
Wiedza i Życie nr 3/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1999

W numerze 12/1998 "Wiedzy i Życia" napisał Pan o karcie Sound Blaster Live! Zrozumiałe jest dla mnie, że, będąc pod wrażeniem przestrzennego dźwięku, nie mógł uchronić się Pan od przejaskrawień, jakkolwiek...

Nie ma czegoś takiego, jak "najmocniejsza karta dźwiękowa". I nie chodzi tu o nieścisłość sformułowania. Po prostu istnieją profesjonalne karty dźwiękowe, które od dość dawna obsługują np. Dolby Surround ProLogic (6 głośników), tylko ich cena wielokrotnie przekracza cenę Live! Nie wspominając już o tym, że komputery Silicon Graphics potrafią znacznie więcej bez żadnych kart...

Zajmuję się dużo sprzętem i miałem okazję pobawić się tą (SB) kartą. Rzeczywiście, wrażenia (zwłaszcza za pierwszym razem) powalają na kolana, a opisanie EAX za pomocą słów jest niemożliwe.

Jednak kilku rzeczy karta ta nie potrafi, np. pozycjonować dźwięku tak, by wydawało się, iż dobiega z góry (założę się, że nie słyszał Pan niczego z tego kierunku). Dlatego nie zgodzę się, że jest to najlepsza karta na rynku. Pod pewnymi względami (ważnymi szczególnie dla graczy - np. w Unreal potwory bardzo często są powyżej nas) znacznie wyprzedza ją Diamond Monster Sound MX300, oparty na najnowszym chipie Aureal Vortex. Może mi Pan wierzyć lub nie, ale odgłos strzału słyszany OD GÓRY wywarł na mnie znacznie większe wrażenie niż przestrzenna orkiestra z SBLive!!

Sama firma (Aureal), o ile dobrze pamiętam, odpowiedzialna jest za udźwiękowienie kabin treningowych NASA. Ich API (Application Programming Interface) jest znacznie bardziej dopracowany od EAX Creative. Można się spodziewać, że w ciągu kilku miesięcy Microsoft zaimplementuje niektóre funkcje A3D w DirectSound3D (na razie dołącza część EAX...), tak jak to było z Direct3Di OpenGL firmy Silicon Graphics.

Podsumowując: jeżeli pisze się o czymś, używając samych superlatywów, należy zaznaczyć, że chodzi tu o sprzęt dla określonej grupy odbiorców. Tak samo jest z akceleratorami 3D, te najlepsze do prac typu CAD (np. ElsaGLoria z 48 MB RAM) raczej nie powinny być używane do gry w Quake'a.

Kolejną sprawą jest wybór witryn internetowych. Dlaczego w polach wyszukiwarek wpisuje Pan zawsze nazwy angielskie? Może by tak najpierw spróbować "Świętego Mikołaja" zamiast "Santa Clausa"? Podejrzewam, że w Polsce też mogłoby się coś ciekawego znaleźć...

A. Bigor (zbyfek@pertus.com.pl)

Serdecznie Panu dziękuję za cenne i słuszne uzupełnienie mojej informacji. Gdybym napisał, że SBL jest najlepszą znaną mi kartą dźwiękową z tanich (lub amatorskich) - wszystko byłoby w porządku, prawda?

Z tym "Santa Clausem" też ma Pan oczywiście rację. Zamerykanizowaliśmy się strasznie, to już, zdaje się, obejmuje podświadomość...