Twoja wyszukiwarka

ELŻBIETA MILEWSKA
ROK CHWAŁY JOSE SARAMAGO
Wiedza i Życie nr 4/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/1999

SŁYNNE POWIEDZENIE WIELKIEGO POETY FERNANDO PESSOA (1888--1935) MOJA OJCZYZNA TO JĘZYK PORTUGALSKI NABRAŁO NOWEGO ZNACZENIA 8 PAŹDZIERNIKA 1998 ROKU, KIEDY TO PONAD 200 MLN LUDZI MÓWIĄCYCH TYM JĘZYKIEM ŚWIĘTOWAŁO PRZYZNANIE LITERACKIEJ NAGRODY NOBLA PIERWSZEMU PISARZOWI PORTUGALSKOJĘZYCZNEMU -JOSé SARAMAGO.

Nie tylko w ojczyźnie ubiegłorocznego noblisty - w Portugalii, ale również w Brazylii, Angoli, Mozambiku, Gwinei Bissau, na Wyspach Zielonego Przylądka, Świętego Tomasza i Książęcej przyjęto Nagrodę Nobla jako spóźnioną rekompensatę za dotychczasowe niedocenianie przez Akademię Szwedzką pisarzy tworzących w języku portugalskim.

Sam noblista w okolicznościowych wywiadach również podkreśla, że nie traktuje tej nagrody w kategoriach osobistych, lecz jako wyróżnienie dla wielu pisarzy należących do wspólnej ojczyzny językowej i także zasługujących na najwyższe laury. Jestem z języka, którym mówię - powiedział w jednym z wywiadów, parafrazując wyżej przytoczone zdanie Fernanda Pessoa.

Istotnie, język jest jednym z głównych elementów stanowiących o oryginalności pisarstwa Saramago. Jest to język ludowej opowieści ustnej, język mówiony, potoczny, gawędziarski, nie przestrzegający pod wieloma względami zasad języka pisanego. Saramago stosuje swoją własną interpunkcję, sprowadzającą się do dwu znaków przestankowych - kropki i przecinka, przy czym ten ostatni zastępuje wszystkie pozostałe. Stąd też w jego powieściach brak formalnego rozgraniczenia między wypowiedzią narratora a dialogami czy monologami wewnętrznymi bohaterów, co zmusza czytelnika do uważnego śledzenia narracji, z reguły bardzo wolnej, przerywanej licznymi dygresjami, komentarzami i opisami, wyraźnie górującymi nad akcją. Inną cechą stylu Saramago jest jego zamiłowanie do barokizującej ornamentyki słownej oraz zaskakującego, skomplikowanego sposobu rozumowania i obrazowania opartego na takich figurach stylistycznych, jak antyteza, paradoks czy gra słów.

Tej swoistej stylistyce, wzbogaconej dodatkowo różnymi technikami międzytekstowymi (cytat literacki lub prasowy wmontowany w narrację, pastisz, dyskurs metaliteracki, autokomentarz), odpowiada równie oryginalna, ironiczna, niekiedy skarnawalizowana wizja świata, w której rzeczywistość miesza się z fantastyką, a teraźniejszość z przeszłością i przyszłością.

Po przyznaniu Nagrody Nobla w wykładzie Saramago wyznał, że korzenie jego pisarstwa tkwią w świecie dzieciństwa, w rodzinnej wiosce Azinhaga, gdzie przyszedł na świat w 1922 roku i gdzie podczas letnich nocy spędzanych z dziadkiem pod figowym drzewem, gdy sen nie przychodził, noc wypełniała się historiami i zdarzeniami, o których dziadek opowiadał i opowiadał: legendy, zjawy, niezwykłe przypadki, dawne zgony, bójki na kije i kamienie, słowa wypowiedziane przez przodków, nieustający pogłos wspomnień, który nie dawał mi zasnąć, a jednocześnie kołysał do snu*. Ów dziadek, prosty pasterz, analfabeta, miał taki dar opowiadania, że potrafił kilkoma słowami puścić w ruch świat.

Trzeba było jednak kilkudziesięciu lat, aby echa dziadkowych bajań narzuciły rytm, ton i magiczną wizję świata wnukowi, którego droga do literatury była długa i trudna. W dorosłe życie wkroczył bowiem jako ślusarz, potem wykonywał różne inne zawody nie mające nic wspólnego z literaturą, choć od dzieciństwa był zapalonym czytelnikiem wszystkiego, co stopniowo odkrywał w lizbońskich bibliotekach. Literackie powołanie odnalazł w sobie w wieku 25 lat, kiedy opublikował pierwszą powieść Terra do Pecado (Ziemia grzechu,1947), którą z perspektywy czasu określa jako grzech młodości. Ten niezbyt udany debiut sprawił, że dopiero po prawie dwudziestu latach spróbował swoich sił w innym gatunku, a mianowicie w poezji, publikując w 1966 roku tom pt. Poemas Possíveis (Wiersze Możliwe). Praca w wydawnictwach i działalność dziennikarska ożywiły na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych jego inwencję twórczą - w 1970 roku opublikował następny tom poezji, natomiast w latach 1971--1976 ukazały się cztery zbiory felietonów zamieszczonych wcześniej w różnych gazetach i będących świadectwem opinii i poglądów społeczno-politycznych autora, który w 1969 roku wstąpił do partii komunistycznej i pozostaje w jej szeregach do dziś.

Zawirowania polityczne po Rewolucji Goździków, która 25 kwietnia 1974 roku położyła kres trwającej prawie pół wieku dyktaturze Antonia Salazara, sprawiły, że Saramago stracił pracę w poważnym dzienniku "Diário de Noticias". Wkrótce postanowił porzucić dziennikarstwo i poświęcić się wyłącznie twórczości literackiej i tłumaczeniom, wśród których warto odnotować tom polskich opowiadań, prezentujący 22 autorów wraz z notkami bibliograficznymi pt. Contos polacos (Opowiadania polskie, Lizbona 1977, tłumaczenie z hiszpańskiego).

Poczynając od 1975 roku, wyraźnie wzrasta aktywność twórcza Saramago, choć jest to jeszcze faza poszukiwań zarówno własnego stylu, jak i gatunku literackiego, który byłby dlań stosownym nośnikiem. Po wydanym w 1975 roku tomie prozy poetyckiej O Ano de 1993 (Rok 1993), sztuce teatralnej A Noite(Noc), tomie opowiadań Objecto quase (Prawie przedmiot), powieści autobiograficznej Manual de Pintura e Caligrafia (Podręcznik malarstwa i kaligrafii) Saramago wreszcie w 1980 roku odnalazł własny styl narracji w powieści Levantadodo Chao (Podniesiony z ziemi).

Jest to saga trzech pokoleń biednej chłopskiej rodziny, której akcja rozgrywa się w słynnej z buntów chłopskich prowincji Alentejo w okresie od początku XX wieku do Rewolucji Goździków. Ukoronowaniem walki z nędzą i wyzyskiem, jaką bezrolni alentejańscy chłopi prowadzili przez dziesiątki lat, jest zajęcie przez nich ziemi jednego z latyfundiów i utworzenie spółdzielni rolnej. Powieść ta, oparta w dużej mierze na faktach historycznych, była owocem kilkumiesięcznego obcowania i długich rozmów pisarza z robotnikami właśnie takiej spółdzielni utworzonej po rewolucji 1974 roku. W opowieściach alentejańskich chłopów Saramago odnalazł echa zapomnianych dziadkowych bajań z lat dziecinnych i zrozumiał, że on sam powinien mówić w taki sam sposób, że poprzez język powinien wrócić do swoich korzeni. Szczerość wypowiedzi, jaką dzięki temu osiągnął, stała się początkiem pasma jego literackich sukcesów.

Wraz z tą powieścią Saramago odnalazł nie tylko długo poszukiwaną formę, ale i treść swojego pisarstwa, którego przedmiotem na wiele lat stał się Człowiek uwikłany w Historię, tworzący Historię, ale przez nią przemilczany, Człowiek anonimowy, maluczki, skrzywdzony i poniżony.

Tacy właśnie są bohaterowie Baltazara i Blimundy (Memorial do Convento,1982), których sam autor określił jako troje szalonych Portugalczyków żyjących w XVIII wieku, w czasach i w kraju przesądów i stosów inkwizycji, gdzie próżność i megalomania króla kazały budować klasztor, pałac i bazylikę, które miały zachwycić resztę świata, a jest bardzo mało prawdopodobne, by ten świat miał dość bystry wzrok, żeby dostrzec Portugalię... Bohaterami tej powieści są też tysiące ludzi o rękach brudnych i pełnych odcisków, o ciałach zniszczonych wznoszeniem rok po roku, kamień po kamieniu, nieubłaganych murów klasztoru, ogromnych sal pałacowych, kolumn i pilastrów, napowietrznych dzwonnic na wieżach, kopuł bazyliki zawieszonej nad nicością. Wynosząc "maluczkich" do rangi prawdziwych bohaterów Historii, Saramago jednocześnie obniża rangę lub wręcz ośmiesza "wielkich", którzy według podręczników ją tworzyli. Jest to więc Historia "na opak", odbrązowiona, potraktowana w sposób ironiczny, ludyczny i subiektywny. W tej powieści po raz pierwszy w pisarstwie Saramago pojawia się fantastyczny, czy też magiczny, wymiar rzeczywistości, który stanie się kolejnym stałym elementem jego twórczości.

Swoje "rozrachunki" z ojczystą Historią Saramago na różne sposoby kontynuuje w kolejnych powieściach, takich jak O Ano da Morte de Ricardo Reis (Rokśmierci Ricarda Reisa, 1984), Jangada de Pedra (Kamienna tratwa, 1987) czy História do Cerco de Lisboa (Historia oblężenia Lizbony, 1989).

W przepojonej fantastyką powieści Rok śmierci Ricarda Reisa, będącej hołdem złożonym pamięci Fernanda Pessoa, Saramago kwestionuje stoicką obojętność wobec świata, a więc i Historii, lansowaną przez poetę, którego uznaje za jednego ze swoich mistrzów. Uważając za "okrutną" życiową maksymę poety zawartą w słowach: Mędrcem jest ten, kogo zadowala spektakl świata, Saramago, jak sam powiedział ośmielił się napisać powieść, aby pokazać autorowi "Ód" coś ze spektaklu owego roku 1936, w którym go umieścił: hitlerowców nad Renem, wojnę Franco przeciwko Republice Hiszpańskiej, stworzenie przez Salazara w Portugalii faszystowskich bojówek. Jakby chciał mu powiedzieć: oto spektakl świata, mój poeto pogodnych smutków i elegancki sceptyku. Korzystaj, ciesz się, kontempluj, jako że bezczynność to twoja mądrość...

Z kolei w futurologicznej fantazji pt. Kamienna tratwa Saramago podważa słuszność tzw. opcji europejskiej, której konsekwencją było wejście Portugalii do Unii Europejskiej (1985) i jakby w proteście przeciwko temu historycznemu wyborowi siłą swej wyobraźni sprawia, że Półwysep Iberyjski odrywa się od Europy i niczym kamienna tratwa żegluje po oceanach, w drodze ku nowej utopii: kulturowemu spotkaniu ludów Półwyspu Iberyjskiego z ludami po drugiej stronie Atlantyku [...]. W wersji podwójnie utopijnej ta fikcja polityczna mogłaby być rozumiana jako metafora o wiele bardziej płodna i ludzka: chodzi o to, że cała Europa powinna ruszyć na Południe, by zadość uczynić dawnymi obecnym nadużyciom kolonialnym i pomóc światu odzyskać równowagę - powiedział w noblowskim wykładzie.

O ile Kamienna tratwa stanowi literacką próbę skorygowania przyszłości, o tyle Historia oblężenia Lizbony jest próbą odwrócenia porządku historii Portugalii przez niesfornego korektora starej kroniki, który wychodząc z założenia, że historia to nie prawdziwe życie, lecz literatura, dopisuje słowo "nie" w zdaniu dotyczącym skutecznego odparcia przez lizbończyków oblężenia ich miasta przez Arabów w 1147 roku.

Zwątpienie w prawdziwość wersji Historii zapisanej w różnego rodzaju księgach - będące podstawą literackiej gry w podważanie i korygowanie tej dziedziny wiedzy - rozciąga się u Saramago również na święte księgi, co niekiedy przekracza granice tolerancji ze strony części czytelników i krytyków, którzy powieść Ewangelia według Jezusa Chrystusa uznali za heretycką. Istotnie jest taką, gdyż wersja życia Chrystusa w niej przedstawiona daleko odbiega od przedstawionej w Nowym Testamencie. W tej herezji nie ma jednak zamiaru obrażania czy wyśmiewania świętości. Saramago, jako lewicowy materialista i ateista, kwestionuje w powieści boskość Chrystusa, ukazując jedynie jego ludzki wymiar i z dużą dozą współczucia przedstawiając jego życie i śmierć. W rozumieniu pisarza Chrystus jest ofiarą okrutnego Boga Ojca, który skazał go na śmierć dla osiągnięcia własnych celów. Sam Chrystus, na próżno buntujący się przeciwko losowi, jaki wyznaczył mu Ojciec, przewyższa Go wspaniałomyślnością, gdyż, konając na krzyżu, mówi: Ludzie, przebaczcie Mu, bo nie wie, co uczynił.

W obszernym fragmencie wykładu noblowskiego Saramago jasno określił ideologiczne znaczenie tej kolejnej historycznej alegorii, mówiąc, że jego Ewangelia nie jest jeszcze jedną budującą legendą o błogosławionych i o bogach, ale historią iluś tam istnień ludzkich, poddanych władzy, z którą walczą, lecz której nie potrafią pokonać.

Ewangelia według Jezusa Chrystusa rozpoczyna nowy, trzeci etap w twórczości Saramago, w którym autor robi kolejny krok w stronę uniwersalizacji problematyki swoich powieści. O ile w wyżej omówionych powieściach losy bohaterów determinowała Historia czy też, dokładniej, historia Portugalii, którą według pisarza można zmieniać, o tyle w powieściach napisanych w latach dziewięćdziesiątych Człowiek jest ukazany jako bezwolne narzędzie w rękach ślepego losu czy też "ślepego rozumu". Tak się dzieje w słynnej powieści Ensaio sobre a Cegueira (Esej o ślepocie, 1995), która bez wątpienia wydatnie się przyczyniła do przyznania mu Nagrody Nobla.

Na tle wcześniejszego dorobku pisarza ta ostatnia powieść wyróżnia się szczególnie okrutną, pesymistyczną wizją świata i ludzi, którą autor przekazuje w formie alegorycznej opowieści o niezwykłej epidemii ślepoty w jakimś bliżej nieokreślonym zachodnioeuropejskim kraju w dobie współczesnej. Szerząca się błyskawicznie epidemia wkrótce obejmuje cały kraj, powodując nie tylko degradację fizyczną i moralną jednostek, ale także rozkład wszelkich form życia społecznego.

Katastroficzna alegoria Saramago zawiera taką dozę realizmu, że czytelnik bez trudu odnajduje odniesienia do współczesnego świata i jest zmuszony zadać sobie pytanie o moralny wymiar "zamykania oczu" na zagrożenia i zbrodnie, których dla własnej wygody nie dostrzega. Takie właśnie odczytanie powieści zakłada zresztą autor, który powiedział, że jest ona wyrazem jego niepokoju i protestu przeciwko rozpowszechnionej w naszych czasach "ślepocie rozumu" i napisał ją, by przypomnieć czytelnikowi, że obrażamy rozum, kiedy poniżamy życie, że możni tego świata codziennie szargają ludzką godność, że uniwersalne kłamstwo zajęło miejsce wielu prawd, że człowiek przestał szanować samego siebie, kiedy stracił szacunek do swego bliźniego.

Ostatnia powieść Saramago zatytułowana Todos os Nomes (Wszystkie imiona,1997) jest krańcowo różna od poprzedniej. To pełna ciepła i magicznej poezji historia samotności, miłości i śmierci, której bohaterem, jak zawsze u Saramago, jest "szary człowiek", skromny referent z archiwum Urzędu Stanu Cywilnego. Autor wyznał, że napisał ją, aby wyegzorcyzmować potwory stworzone przez ślepotę rozumu. Jest to według niego najprostsza ze wszystkich opowieści: jedna osoba szuka drugiej, bo zrozumiała, że w życiu nie ma nic ważniejszego.

Oprócz wymienionych utworów Saramago jest autorem kilku sztuk teatralnych oraz wydawanego od 1994 roku dziennika Cadernos de Lanzarote (Zeszyty z Lanzarote). Jest laureatem wielu portugalskich i zagranicznych nagród literackich oraz doktorem honoris causa uniwersytetów w Sewilli, Turynie (1991) oraz Manchesterze (1995). Opera Blimunda, skomponowana przez Azio Corghi dolibretta opartego na powieści Baltazar i Blimunda, była z powodzeniem wystawiana w 1990 roku w mediolańskiej La Scali, natomiast opera Divara, według sztuki In nomine Dei (1993), została wystawiona w 1993 roku w Münster.

W Polsce ukazały się dwie powieści Saramago (Baltazar i Blimunda oraz Ewangelia według Jezusa Chrystusa). W chwili publikacji nie spotkały się z większym zainteresowaniem, toteż wiadomość o przyznaniu mu literackiej Nagrody Nobla zaskoczyła naszych dziennikarzy, którzy swoją niewiedzę częstokroć maskowali kategorycznymi i powierzchownymi sądami zaczerpniętymi z zagranicznej prasy codziennej. Najczęściej wyrzucano portugalskiemu nobliście przywiązanie do komunizmu, któremu istotnie pozostał wierny nawet po obaleniu muru berlińskiego.

Ale przecież Nagrodę Nobla dostał José Saramago nie za poglądy polityczne, lecz za walory artystyczne i humanistyczne twórczości literackiej, która bawi, wzrusza i pobudza do myślenia czytelników na kilku kontynentach, gdyż, jak czytamy w werdykcie Akademii Szwedzkiej: poprzez parabole ożywione wyobraźnią, współczuciem i ironią pozwala nam uchwycić złudną rzeczywistość.
 

* Ten i pozostałe cytaty pochodzą z wykładu noblowskiego J.Saramago, opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" z 12-13 grudnia 1998 roku,tłum. A. Kalewska.

Dr ELŻBIETA MILEWSKA jest wykładowcą literatury portugalskiej i brazylijskiej w Katedrze Iberystyki Uniwersytetu Warszawskiego.