Twoja wyszukiwarka

TOMASZ ŁĘSKI
LINIE PAPILARNE LISTERII
Wiedza i Życie nr 5/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1999

Często podstawowe badania naukowe wydają się wyłącznie sztuką dla sztuki. Czasami jednak projekty, których cel był pozornie czysto naukowy, niespodziewanie uzyskują doniosłe znaczenie praktyczne. Przykładem takiej działalności okazały się badania Martina Widemanna z Nowego Jorku, który przez wiele lat zgromadził ogromną kolekcję szczepów wywołującej zatrucia pokarmowe bakterii Listeria monocytogenes. Każdy ze szczepów jednoznacznie identyfikowano, określając jego "genetyczny odcisk palca" na podstawie zawartego w nim materiału genetycznego (DNA). Celem gromadzonej kolekcji było badanie różnorodności genetycznej występującej w obrębie tego gatunku.

Źródło: Internet/CDC

Istnienie tego zbioru szczepów okazało się ostatnio nieocenionym narzędziem, pozwalającym rozpoznać i zahamować epidemię zatruć pokarmowych, która wybuchła w USA pod koniec zeszłego roku. O tym, że występuje epidemia, przekonano się, gdy Widemann spostrzegł, że siedem próbek listerii z różnych rejonów USA, które nadesłano mu w niewielkich odstępach czasu, jest nie do odróżnienia pod względem genetycznym. Dzięki współpracy z Centrum Chorób Zakaźnychw Atlancie (CDC) stosunkowo szybko udało się powstrzymać dystrybucję produktów żywnościowych skażonych tą niebezpieczną bakterią. W rezultacie jedna z dużych amerykańskich firm, zajmujących się produkcją wyrobów mięsnych, musiała na niespotykaną dotychczas skalę wycofywać z rynku swój towar. Według ostatnich oszacowań w wyniku epidemii zachorowało 70 osób, a zmarło 11. Tylko dzięki Widemannowi epidemia nie osiągnęła większych rozmiarów.

Wiele wskazuje na to, że metody identyfikacji bakterii w oparciu o analizę DNA już niedługo staną się potężną bronią w walce z epidemiami chorób zakaźnych.