Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
CENA NEUTRINA
Wiedza i Życie nr 5/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1999

W pięknej dolinie Baksana na Kaukazie położona jest maleńka wioska zwana Neutrino, która jest siedzibą jednego z sześciu działających na Ziemi detektorów ulotnej cząstki elementarnej, noszącej nazwę tejże wsi. Detektor jest owocem międzynarodowej współpracy w ramach programu "Radziecko-Amerykański Eksperyment Galowy" (Soviet-American Gallium Experiment - w skrócie SAGE, czyli "mędrzec"). Uruchomiony został w 1990 roku i wkrótce potem zaczęły się problemy. Najpierw kraj będący gospodarzem eksperymentu zmienił nazwę, co w ślad za nim powinien też uczynić SAGE i przemianować się na RAGE. Byłaby to stosowna zmiana nazwy ("rage" znaczy mniej więcej tyle, co "szał" lub "wściekłość"), lecz uczeni postanowili zachować umiar i pozostali przy "mędrcu". A powodów do szału mają pod dostatkiem. Najpierw używany w eksperymencie gal (w ilości 60 ton, wartości około 30 mln dolarów) - który jest metalem zarówno kosztownym, jak dość łatwym w transporcie (topnieje w temperaturze 30°C) - zaczął tajemniczo znikać. Dwaj przedsiębiorczy technicy, jak się okazało, ukradli około dwóch ton. Potem urzędnicy w moskiewskim ministerstwie paliw i energii przypomnieli sobie, że formalnie właścicielem cennego galu jest rząd rosyjski, który nie ma pieniędzy na pensje dla górników, i zażądali zwrotu. Za zwłokę w spełnieniu tego polecenia Instytut Badań Jądrowych (którego roczny budżet wynosi około 0.5 mln dolarów) obłożony został karą w wysokości 5 mln dolarów. Interwencja wiceprezydenta USA Ala Gore'a u Wiktora Czernomyrdina uratowała chwilowo SAGE. Ale gdzie dziś szukać Czernomyrdina, gdyby znów pojawiły się problemy?