Twoja wyszukiwarka

ILONA BENDYK
PALI SIĘ! ALE KOMPUTER POMOŻE...
Wiedza i Życie nr 6/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1999

W ciągu ostatnich 50 lat w dziedzinie bezpieczeństwa pożarowego dokonał się olbrzymi postęp. Czy oprócz konstruowania nowych materiałów i wprowadzania lepszych technologii można jeszcze coś zrobić? Tak! Żyjemy przecież w erze komputerów.

Profesor Ed Galea z Greenwich University w Londynie, międzynarodowy ekspert w dziedzinie komputerowego modelowania dynamiki pożarów, skonstruował wraz z grupą inżynierów bezpieczeństwa pożarowego program pozwalający przewidzieć wszystkie okoliczności pożaru w budynkach. Program otrzymał nazwę "Smartfire" i jest efektem dwudziestoletniego doświadczenia badawczego. Jest przeznaczony dla zwykłego komputera, a z jego obsługą poradzi sobie nawet nowicjusz.

Program opiera się na tych samych regułach, jakie są stosowane do prognozowania pogody. Trójwymiarowa przestrzeń podzielona jest na zazębiające się komórki. Dla każdej z nich określone są ciśnienie, temperatura i promieniowanie oraz obliczany przepływ powietrza i rozprzestrzenianie się dymu z uwzględnieniem okien, drzwi i układów wentylacyjnych.

Użytkownik programu wprowadza podstawowe dane (tj. gdzie rozpoczął się pożar, otwarte drzwi lub okna, ilość materiału palnego) i otrzymuje szczegółową prognozę, dotyczącą przemieszczania się dymu i ognia, reakcji ludzi znajdujących się w budynku, najlepszego sposobu ewakuacji osób. Program jest interaktywny. Można zmienić parametry modelu, np. otworzyć okno i natychmiast "obejrzeć" efekty zmian, ma zatem - obok czysto użytkowej - funkcję edukacyjną. Przyda się także architektom projektującym nowe budynki.