Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
TAŃSZE BANANY
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

Banany, po ryżu, pszenicy i mleku, są najwartościowszym pożywieniem. Zaledwie 10% z 86 mln ton światowej produkcji tych owoców trafia co roku na międzynarodowe rynki. Większość - wyprodukowana przez ubogich rolników Afryki, Azji i Ameryki Południowej - zaspokaja lokalne potrzeby (na przykład w Ugandzie średnie roczne spożycie bananów wynosi 200 kg na głowę).

Plantacje bananów na całym świecie pustoszy chorobotwórczy grzyb Mycosphaerella fijiensis, zagrażając gospodarce producentów. Doskonale czuje się w wilgotnym, ciepłym klimacie tropików. Grzyb uszkadza liście bananowców i w efekcie produkcja owoców może spadać nawet o połowę. Banany z zaatakowanych roślin przedwcześnie dojrzewają, co jest poważnym defektem w produkcji eksportowej. Chemiczna walka z chorobą jest na tyle kosztowna, że mogą sobie na nią pozwolić tylko właściciele wielkich plantacji. Co więcej, grzyb szybko uodparnia się na powszechnie stosowane fungicydy. W niektórych regionach uprawy bananów są opryskiwane nawet 40 razy w ciągu roku. Koszt chemicznej ochrony upraw stanowi około 25% ceny, jaką płacimy za te owoce.

Naukowcy uważają, że jedynym wyjściem z sytuacji jest otrzymanie odmian bananów odpornych na Mycosphaerella. Pewne sukcesy hodowlane mają już Honduras, Nigeria i Uganda. Czas pokaże, czy nowe mieszańce okażą się na tyle doskonałe, by zastąpić tradycyjne odmiany bananów.