Twoja wyszukiwarka

NATALIA SZCZUCKA-KUBISZ
ILU BOGATYCH?
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

Ile trzeba zarabiać, by być uważanym za osobę bogatą? Czy ludzie majętni doszli do swoich majątków uczciwą pracą, czy dorobili się na nieuczciwych interesach? Czy bogatych będzie w Polsce przybywać? Ankieterzy CBOS-u pytali Polaków o ich stosunek do bogactwa.

Okazuje się, że zdecydowana większość badanych (84%) uważa, że zaczyna się ono wtedy, gdy miesięczne dochody na osobę w rodzinie przewyższają 1 tys. zł, przy czym 51% ankietowanych określa tę granicę na co najmniej 2.1 tys. zł. Co dwudziesty Polak za bogate uważa osoby, w rodzinach których dochody na osobę wynoszą ponad 10 tys. zł. Wykształcenie, sytuacja materialna oraz miejsce zamieszkania różnicują wysokości kwot podawanych jako próg bogactwa. Niskie sumy wymieniają mieszkańcy wsi, robotnicy niewykwalifikowani, gospodynie domowe, kwoty wysokie zaś - mieszkańcy największych miast.

Co myśli Pan(i), gdy słyszy o osobie, która w ciągu ostatnich lat doszła do dużych pieniędzy?

Rys. Elżbieta Rosa

Większość Polaków uważa, że zamożność wiąże się ze stanowiskami i określonymi kwalifikacjami zawodowymi. Najczęściej wskazuje się przy tej okazji na osoby zajmujące wysokie stanowiska w firmach czy spółkach, ludzi żyjących z operacji finansowych, a następnie - na przedstawicieli wolnych zawodów. Dużej grupie respondentów bogactwo kojarzy się przede wszystkim z posiadaniem luksusowych siedzib, a nie przedsiębiorstw i kapitału oraz drogich samochodów. Niektórzy badani, myśląc o tym, co mają bogaci, wskazywali na dom lub mieszkanie i samochód, podczas gdy innym chodziło o wystawne rezydencje i posiadanie kilku luksusowych aut. Względnie rzadko wymieniano jednak inne przejawy zamożności, takie jak np. kształcenie dzieci w drogich szkołach.

Opinie o tym, w jaki sposób ludzie bogaci zdobyli swój majątek, są podzielone. Ankietowani z wyższym wykształceniem oraz pracujący na własny rachunek często wymieniają w tym kontekście ciężką pracę oraz wykształcenie i kwalifikacje. Osoby o niższym wykształceniu, bezrobotni, gospodynie domowe oraz renciści i emeryci częściej dopatrują się sposobu na uzyskanie bogactwa w oszustwach, kradzieży, omijaniu prawa, przejmowaniu majątku państwowego lub bezwzględności i wykorzystywaniu innych. Najstarsi Polacy, renciści oraz gospodynie domowe szczególnie często wskazują również na szczęście i przypadek.

Połowa ankietowanych sądzi, że ludzi zamożnych będzie w Polsce przybywać. Najbardziej optymistycznie postrzegają przyszłość mężczyźni, kobiety mają więcej wątpliwości. Wyraźnie widoczny jest pesymizm mieszkańców wsi, bezrobotnych oraz najmłodszych respondentów. Zwiększenie się liczby bogatych przewidują przede wszystkim osoby ze średnim i wyższym wykształceniem, o wysokich dochodach. Szczególnymi optymistami pod tym względem są osoby pracujące na własny rachunek, tylko 2% spośród nich sądzi, że Polacy będą biednieć.