Twoja wyszukiwarka

JERZY LIWIŃSKI
LATAJĄCE RADARY
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

JEŻELI GDZIEŚ W ŚWIECIE ROBI SIĘ GORĄCO, TAM Z PEWNOŚCIĄ SĄ JUŻ SAMOLOTY Z CHARAKTERYSTYCZNYM TALERZEM NAD KADŁUBEM. TAKA MASZYNA MOŻE NADZOROWAĆ OBSZAR WIELKOŚCI POLSKI.

Fot. Boeing

Pomysł umieszczenia stacji radiolokacyjnej na pokładzie samolotu sięga czasów ostatniej wojny światowej. Skuteczność ówczesnych latających systemów wykrywania była zdecydowanie niewystarczająca, aby sprostać wymaganiom intensywnie rozwijającego się lotnictwa. Prace studyjne jednoznacznie wskazywały, że w przyszłości system kontroli i wczesnego ostrzegania musi mieć oczy i uszy wyniesione wysoko nad powierzchnię Ziemi (niwelując tym samym efekt jej kulistości). Prowadzone od 1970 roku intensywne prace nad samolotem wyposażonym w tego typu urządzenie zaowocowały wprowadzeniem do służby pod koniec 1975 roku pierwszego E-3 Sentry.

Obecnie na świecie w wyposażeniu lotnictwa znajduje się 70 samolotów Boeing E-3 Sentry/AWACS (AWACS - Airborne Warning And Control System): Stany Zjednoczone mają 33, NATO - 18, Wielka Brytania - 6, Francja - 4, Arabia Saudyjska - 5 oraz Japonia - 4.

Stanowiska nawigatorów naprowadzania na pokładzie E-3

Fot. Boeing

W czasie rozgrywania słynnej operacji "Pustynna Burza" samoloty E-3/AWACS nieprzerwanie w dzień i w nocy obserwowały niebo nad Irakiem, a załogi biły wszelkie rekordy długotrwałości lotu. Kilkunastogodzinne patrolowanie nie należało do rzadkości. Samolot w czasie lotu tankował paliwo z latającej cysterny, załoga padała ze zmęczenia, lecz radar i komputery na pokładzie bez przerwy podawały o zmianach sytuacji w zagrożonym regionie. Były one zawsze podstawą kierowania ruchem lotniczym, przekazywania rozkazów bojowych samolotom uderzeniowym oraz nadzorowały operacje tankowania w powietrzu. Po konflikcie irackim nastąpiło ich ponowne wykorzystanie w działaniach bojowych w Jugosławii na początku lat dziewięćdziesiątych i w br.

Ponadto po zakończeniu działań zbrojnych w Iraku i Bośni nadzorowały przestrzeganie ustanowionych "stref bez lotów" oraz brały udział w operacjach poszukiwawczo-ratowniczych. Najgłośniejszym echem odbiła się operacja ratowania amerykańskiego pilota samolotu F-16 zestrzelonego nad Bośnią. W wielu przypadkach E-3/AWACS przejściowo przejęły obowiązki cywilnych ośrodków kierowania ruchem lotniczym.

Misja rozpoznawcza rozpoczyna się tzw. planowaniem zadania bojowego w przeddzień lotu. Wówczas to określane są zadania rozpoznawcze dla każdego z wyznaczonych do misji samolotów, przydzielane rejony i trasy lotów, ustalane zasady współpracy z naziemnymi stanowiskami dowodzenia i środkami radiolokacyjnymi oraz współdziałania z wydzielonymi do dyżuru samolotami myśliwskimi (w rejonach operacyjnego oddziaływania E-3/AWACS).

W dniu wylotu, po przygotowaniu technicznym, start odbywa się o ściśle określonej godzinie i samolot bierze kurs w rejon operowania. Po przybyciu w zaplanowany rejon załoga nawiązuje łączność ze stanowiskami dowodzenia, innymi dyżurującymi AWACS-ami, a po włączeniu stacji radiolokacyjnej personel rozpoczyna kilkugodzinną pracę.

Fot. Boeing

Podczas pracy bojowej samolot E-3 wykonuje lot z prędkością 600-800 km/h, na typowej dla siebie wysokości 9150 m, a radar swoim zasięgiem pokrywa obszar ponad 300 tys. km2 (obszar prawie równy powierzchni Polski). Stacja radiolokacyjna AN/APY-1 pracuje w jednym z trzech podstawowych zakresów: impulsowym, impulsowo-dopplerowskim i tzw. morskim. Podstawowym sposobem pracy, podczas przebywania w strefie patrolowania, jest impulsowo-dopplerowski, który pozwala na wykrycie i przedstawienie na monitorach celów z odległości 400-650 km.

Główny komputerowy zestaw analizy danych stacji radiolokacyjnej AN/AYG-12 zapewnia przetwarzanie otrzymanych informacji o 2048 celach, zobrazowanie 1000 celów na monitorach operatorów oraz automatyczne śledzenie 300-400 celów. Zautomatyzowany system transmisji danych zapewnia przekazywanie informacji o wykrytych celach z pokładu samolotu, z jednoczesną szybką zmianą częstotliwości nośnej, co uniemożliwia ich przechwycenie i zakłócenie przez przeciwnika.

Możliwości wykrywania systemu zależą od rodzaju celu oraz jego wysokości i prędkości lotu. Elektroniczne czułki E-3/AWACS są w stanie wykryć następujące cele powietrzne i nawodne:

  • samoloty myśliwskie lecące na małych wysokościach, z odległości 450 km,
  • samoloty myśliwsko-bombowe lecące na średnich i dużych wysokościach, z odległości 650 km,
  • pociski rakietowe i śmigłowce, z odległości 240 km,
  • kutry rakietowe i torpedowe, z odległości 110 km,
  • niszczyciele i krążowniki, z odległości do 400 km.

Trzy jednocześnie dyżurujące w powietrzu E-3 we wzajemnie zachodzących strefach operowania umożliwiają np. dowództwu NATO sprawowanie pełnej kontroli radiolokacyjnej w Europie Środkowej.

Praca załogi samolotu w oczach niewtajemniczonego może wydawać się zabawianiem w gry komputerowe. Na ekranach można śledzić jednocześnie sytuację powietrzną nad kilkoma krajami. Operator jednym ruchem na klawiaturze komputera może otrzymać z pracującego radaru np. zobrazowanie statków płynących na Bałtyku, samolotów nad obszarem Danii.

Samoloty E-3/AWACS zbudowane zostały na platformie znanych samolotów Boeing 707 lub Boeing 767. Zastosowano w nich silniki o większym ciągu oraz przeprowadzono modyfikację płatowca związaną z zabudową anteny. Talerzowa osłona o średnicy 9.14 m i wysokości 1.83 m mieści dwa zespoły: antenę stacji radiolokacyjnej AN/APY1 oraz przeciwnie skierowaną antenę urządzenia identyfikującego "swój-obcy". Osłona wraz z antenami o łącznej masie ponad 5400 kg jest umieszczona na dwóch wspornikach i obraca się podczas pracy 6 razy na minutę.

Boeing E-3 Sentry w locie nad chmurami

Fot. Boeing

Stacja radiolokacyjna i identyfikacji "swój-obcy" współpracuje z centralnym komputerem, do którego wpływają też informacje z innych systemów. Dane wyjściowe z komputera przekazywane są do dziewięciu stanowisk oficerów operacyjnych, którzy na ekranach na tle typowej mapy radiolokacyjnej mają zobrazowane cele w postaci punktu lub informacji cyfrowej. Każdy z operatorów może wyselekcjonować z wielu odbieranych sygnałów interesujące go informacje i uzyskać je w różnej formie. Dane są przesyłane do naziemnych stanowisk dowodzenia lub bezpośrednio do samolotów realizujących zadania bojowe.

Na załogę samolotu E-3/AWACS składa się siedemnaście osób, w tym: dwóch pilotów, nawigator i inżynier pokładowy oraz 13-osobowa załoga taktyczna. W skład załogi taktycznej wchodzą: oficer operacyjny lotu (dowódca całości), starszy nawigator naprowadzania (kieruje pracą pokładowego punktu naprowadzania), nawigatorzy naprowadzania lotnictwa, oficerowie operacyjni systemów radiolokacyjnych, operatorzy radaru, technicy stacji radarowej oraz pozostałych urządzeń pokładowych.

Rosyjskim odpowiednikiem amerykańskich E-3 Sentry jest samolot Beriew A-50, który wykonuje te same funkcje, co E-3, ale może śledzić jednocześnie mniej celów i ma mniejszy zasięg. Dysponuje jednak większymi możliwościami śledzenia celów nawodnych i jest w stanie komunikować się z okrętami podwodnymi oraz satelitami.

Do wykrywania i kierowania operacjami lotniczymi prowadzonymi w mniejszym zakresie służy Grumman E-2C Hawkeye, który przystosowany jest do startu z lotniskowców.

Mgr inż. JERZY LIWIŃSKI jest wojskowym specjalistą techniki lotniczej.