Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
SIŁA SŁOWOTWÓRCZEJ ANALOGII
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

SIŁA SŁOWOTWÓRCZEJ ANALOGII

Na jednym ze straganów wrocławskich pojawiło się ostrzeżenie skierowane do klientów: Towar pomacany należy do macanta. Trudno go nie traktować w kategoriach językowego dowcipu czy nawet groteski. A przecież jego twórca z pewnością nie myślał o takim odbiorze macanta. Posłużył się słowotwórczą analogią do serii rzeczowników typu figurant, laborant, kolaborant, kursant, amant, aresztant. Nie wyczuł, niestety, kontrastu między obcym z pochodzenia, swoiście intelektualnym przyrostkiem -ant a bardzo potocznym charakterem podstawy słowotwórczej macać. Taki kontrast jest zawsze przecież humorystyczny (np. formacje wódeczność i wypiteczność też odbieramy jako żart językowy dzięki kontrastowi między intelektualnym przyrostkiem -ość a frywolnymi podstawami słowotwórczymi wódeczny i wypiteczny).

W takich formach, jak amant czy figurant, wygłosowe -ant jest dziedzictwem łacińskich dopełniaczowych postaci imiesłowowych amantis (od amans), figurantis (od figurans). Wyodrębnione z nich i dołączone do swojskich podstaw słowotwórczych, tworzy formacje w rodzaju macanta - nieuchronnie skazane na śmieszność przez swą strukturalną hybrydalność.

Ale językoznawca zawsze się upomina o morfologiczną jednorodność: poprze np. bądź termometr, bądź ciepłomierz, a będzie protestował przeciw termomierzowi (obcy element term- i rodzimy -mierz) i ciepłometrowi (rodzime ciepło, obcy -metr).

Z daną konstrukcją trzeba się też i osłuchać, żeby owa hybrydalność morfologiczna przestała być drażniąca. Kiedy przed laty relaks stawał się dopiero słowem obiegowym, wypierającym odpoczynek i wypoczynek, bardzo mnie raziły formy typu zrelaksować się czy zrelaksowany, grzeszące wtedy "zgrzytającym" połączeniem elementu wyraźnie obcego (relaks) z rodzimymi cząstkami (z-, -ować). Dziś, choć nadal prawie wyłącznie się posługuję formami odpoczynek, wypoczynek, odpoczywać, wypoczywać, wypoczęty, postacie zrelaksować się, zrelaksowany już mnie tak nie irytują.

A zresztą - gdy się spojrzy na dzieje polskiego słowotwórstwa, dostrzeże się w nim dziesiątki przykładów formacji urobionych na zasadzie analogii. Muzeum i Koloseum z łac. cząstką -eum (z gr. -eion), nadającą znaczenie miejsca, były wzorem dla Ossolineum i Fredreum. Tuż po wojnie do elektryfikacji szybko dołączyły ciepłofikacja i gazofikacja - wyraźne hybrydalne morfologicznie (rodzime cząstki ciepło, gaz i obca -fikacja). Na wzór drzewostanu powstały trawostan i krzewostan, olimpiada i spartakiada zaś stały się strukturalnym wzorem dla jakże licznych dziś formacji typu uniwersjada, żakinada, cepeliada czy parafiada. Z antykwariatu z kolei wyodrębniono wbrew oczywistym granicom morfologicznym (łac. antiquarius) element -kwariat i tak powstały w Polsce nautykwariaty - "sklepy ze sprzętem żeglarskim" (gr. nautes, łac. nauta - "żeglarz"). Modny w ostatnich latach pracoholizm to oczywiste nawiązanie do alkoholizmu (może to też być kalką ang. workaholism).

Zobaczmy na koniec, jak często wykorzystuje się analogię słowotwórczą w języku artystycznym: Takość, a nie inność męczyła niepomiernie tego skromnego człowieka - Witkacy (takość nawiązująca do inności), Pamiętasz chyba tę odwieczną, bezblaską, lekką i bezdźwięczną - Tuwim (bezblaska - jak bezdźwięczna), Śmieszne to i rozpaczne - Brandys (rozpaczne - jak śmieszne), Lekko było, drżąco i wtedo - Tuwim (wtedo - nawiązanie do lekko, drżąco), Wychodzisz zatumaniony, zasnuty, zakiniony - Gałczyński (zakiniony - jak zatumaniony), Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu - Szymborska (namilczeć się - jak nadziwić się).

Jakie funkcje spełniają wszystkie przytoczone tu neologizmy? Są to niewątpliwie znaczeniowe odpowiedniki mniej lub bardziej rozbudowanych, mniej lub bardziej stałych związków wyrazowych (rozpaczne - "pełne rozpaczy", wtedo - "tak jak wtedy" itp.). Jako konstrukcje nietradycyjne, a przy tym skondensowane, syntetyczne - przede wszystkim potęgują ekspresję danej wypowiedzi. Za główny cel stosowania tego typu formacji należy jednak uznać osiągnięcie jednorodności formalnostylistycznej danego tekstu (seria przysłówków: lekko, drżąco, wtedo, seria imiesłowów: zatumaniony, zasnuty, zakiniony).

Słowotwórcza analogia okazuje się w tym wypadku środkiem niezawodnym.