Twoja wyszukiwarka

ROBERT BODZOŃ
PODZIWIAJMY ZAĆMIENIE
Wiedza i Życie nr 7/1999
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1999

W "WiŻ" nr 2/1999 ukazał się artykuł pt. Szykujmy się na zaćmienie, opisujący przebieg zaćmienia Słońca na terenie Europy 11 sierpnia br. Zjawisko to będzie niewątpliwie astronomicznym przebojem roku i dlatego do jego obserwacji przygotowują się nie tylko zawodowi astronomowie, ale również liczne rzesze miłośników astronomii. Oczywiście, każdy chciałby znaleźć się w strefie całkowitego zaćmienia, co w przypadku obserwatorów z Polski wiąże się z wyjazdem poza granice kraju. Gdzie zatem należy się udać, aby zobaczyć to fascynujące zjawisko?

W Europie czas trwania fazy całkowitej mieścić się będzie w granicach od 2 min 3 s (Kornwalia) do 2 min 33 s (Rumunia), a zatem wszędzie astronomiczne warunki przebiegu zaćmienia będą podobne. Jeżeli więc dysponujemy odpowiednią ilością gotówki, powinniśmy, wybierając miejsce obserwacji, kierować się warunkami pogodowymi panującymi na danym obszarze. Ponieważ sam jestem zainteresowany wyjazdem, postanowiłem poszukać w podręcznikach meteorologicznych i sprawdzić, gdzie w sierpniu powinna być najlepsza pogoda. Z zebranych przeze mnie informacji wynika, że najlepsze warunki pogodowe powinny panować na wybrzeżach Morza Czarnego. Zapewne nie przez przypadek IV Europejskie Spotkanie Obserwatorów Planet i Komet odbędzie się w sierpniu w Warnie.

Dobre warunki powinni mieć także obserwatorzy na Węgrzech i w Rumunii, choć tam istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia zachmurzenia, zwłaszcza typu kłębiastego.

Najmniejszą szansę na udaną obserwację będą mieli obserwatorzy rozlokowani na wybrzeżach kanału La Manche, gdzie często występuje zachmurzenie warstwowe.

Wybierając miejsce obserwacji, należy pamiętać, że klimat Europy charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością pogody i nawet w rejonie Morza Czarnego może wystąpić zachmurzenie uniemożliwiające podziwianie zaćmienia.

Kto chce mieć niemal stuprocentową pewność udanej obserwacji i ma zasobny portfel, powinien wybrać się do Iranu.

ROBERT BODZOŃ
Jarosław